O oszczędzaniu

1
12.09.2007
Elbląg wyprzedził woj. koszalińskie w docelowym oszczędzaniu na książeczki PKO, informował Dziennik Bałtycki z 12 września 1957 r.
Placówki PKO ściśle przestrzegają tajemnicy wkładów oszczędnościowych. Dlatego też i my nie będziemy podawać cyfr ścisłych, dotyczących Oddziału PKO w Elblągu. Stwierdzić jednak trzeba, że w każdym kwartale tego bieżącego roku oszczędzano więcej aniżeli w całym poprzednim roku. W poważnym stopniu przyczyniło się do tego wprowadzenie systemu oszczędności docelowych, na zakup artykułów przemysłowych i książeczek premiowych na samochody i motocykle. Oszczędności z tych tytułów sięgają blisko 30 proc. ogólnych wkładów. Elbląg wystawił np. więcej książeczek premiowych, aniżeli województwo koszalińskie. Kto oszczędza? Rzecz jasna na to pytanie ściśle odpowiedzieć nie można, ale w każdym razie poważny procent stanowi inteligencja techniczna, wykwalifikowani robotnicy i wolne zawody. Wieś elbląska do połowy roku nie brała większego udziału w oszczędzaniu. Od czerwca br. zaznaczyła się i tu znaczna poprawa. Chłopi zaczynają nabierać coraz większego zaufania do instytucji PKO. Osobny rozdział stanowi inicjatywa prywatna. Jak dotąd przedstawiciele tej grupy, poza nielicznymi wyjątkami, nie korzystają z usług PKO i nie koncentrują własnych środków obrotowych na koncie bankowym. Dla wygody pracowników elbląskich zakładów, Oddział PKO otworzył 8 ajencji przyzakładowych. Czynna jest również ajencja w Tolkmicku.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jak byłem w dzieciństwie skarbnikiem szkolnej kasy oszczędnościowej (SKO ), to największe i regularne wpłaty miał chłopak, który był synem największego alkoholika. Co się tata napił, to dawał synowi 5 zł i ten rósł na klasowego krezusa finansowego. To były dziwne czasy - RomanN.
(2007.09.13)

info

0  
  0