UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak byłem w dzieciństwie skarbnikiem szkolnej kasy oszczędnościowej (SKO ), to największe i regularne wpłaty miał chłopak, który był synem największego alkoholika. Co się tata napił, to dawał synowi 5 zł i ten rósł na klasowego krezusa finansowego. To były dziwne czasy - RomanN.