Milczące głośniki

3
13.02.2006
Złośliwe głośniki początkowo grają, wyraźnie, w kilka minut później słychać przez nie jakiś szum i trzaski, potem cichną zupełnie, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 13 lutego 1956 r.
Zabawa w tzw. „ciuciubabkę”, sprawiająca tyle radości naszym najmłodszym, nie zawsze jest przyjemna dla ludzi dorosłych. Tego zdania są właśnie mieszkańcy ulicy Zagonowej, którzy od wielu miesięcy szukają bezskutecznie przyczyny systematycznego „nawalania” głośników radiowych. Nie są oni osamotnieni. Przyczyn tych szukają też (podobno) monterzy PZŁ, jednak również bez skutku. Złośliwe głośniki początkowo grają, wyraźnie, w kilka minut później słychać przez nie jakiś szum i trzaski, potem cichną zupełnie. A tym czasem dzierżawę trzeba opłacać regularnie co miesiąc. Za co? – pytamy się razem z abonamentami – Czy za milczące głośniki, czy za to, że nie można znaleźć defektu na linii?
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Co to były za trzaski w porównaniu z trzaskami dochodzącymi z zagłuszanych wówczas rozgłośni "Wolna Europa" i "BBC". A do tego jeszcze elbląscy ubecy kapowali tych co słuchali. Ale wszyscy wierzyli w hasło "RWE": "podajemy wiadomości dobre, albo złe - ale zawsze prawdziwe!"To były czasy !!!
H.Minc (2006.02.13)

info

0  
  0
to wolnej europy sluchalo sie juz w 56 ? .. myslalem ze pozniej... no ale nie zylem w tych czasach to i nie wiem.... a te trzaski to gdzies na linii zwarcie bylo tylko z lekka oddalone... i nie takie do "zera" .. ale pewnie ruszali w teren szukac i pierwsze co to flaszke odbijali i na tym byl koniec poszukiwan hehehe
(2006.02.13)

info

0  
  0
wprowadzali do użycia szybkie modemy (co najmniej 1024 kb/s). PRL nadawała pliki w formacie mp3 i jpg odbierane w wersji prubnej przez głośniki
(2006.02.13)

info

0  
  0