Dawno temu w Elblągu... zamknięto lokale, bo żolnierze pili wódkę

9
15.12.2012
Dawno temu w Elblągu... zamknięto lokale, bo żolnierze pili wódkę
Mimo zaostrzonego wojskowego zakazu sprzedaży alkoholu żołnierzom, wciąż zdarzają się lekkomyślni właściciele lokali, którzy podają żołnierzom wódkę. Komendantura miejska poczuwa się do obowiązku tymczasowego zamknięcia dwóch lokali przy ulicy 3-Maja (niem. Johannisstraße) oraz jednego lokalu znajdującego się przy ulicy Hetmańskiej (niem. Neustädtische Wallstraße). Ma to służyć ich właścicielom za ostrzeżenie (ENN, piątek, 11.12.1914 r.).
Opieka dla naszych żołnierzy
   Krótko po tym, jak w życie weszło zachodniopruskie ubezpieczenie wojenne, Browar Englisch Brunnen ubezpieczył swoich przebywających na wojnie żonatych pracowników wraz z dwoma członkami ich rodziny (ubezpieczenie wynosi 20 marek na osobę) (ENN, piątek, 11.12.1914 r.).
   
   Opieka nad dziećmi
   Dzięki wspaniałomyślnej ofiarności naszego społeczeństwa po wybuchu wojny w wielu miejscach można było powołać placówki opiekuńcze dla pozostających bez nadzoru dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Zakładamy, że po zakończeniu wojny placówki te staną przed nie lada wyzwaniem. Naszym obowiązkiem jako narodu będzie zakładanie zakładów opiekuńczych dla dzieci, które stracą ojca, a których matki będą musiały pracować, by utrzymać rodzinę. Przebywanie w tych zakładach będzie chronić dzieci przed niebezpieczeństwami ulicznego życia związanego z brakiem nadzoru ich opiekuna. Będą tam oni wychowywani w duchu patriotycznym i chrześcijańskim. Wojna uświadomiła nam jak ważne są to wartości. Już teraz trzeba zadbać o dobrze wyszkolonych pracowników, którzy mogliby zostać powołani do pracy w takiej placówce. Młodym dziewczętom z dobrym wykształceniem zaleca się zawód, który odpowiada kobiecym cechom charakteru, a który dałby im prawdziwą satysfakcję. Rodzice, którzy szukają dla swojej dorastającej córki takiego zawodu, powinni zwrócić się do seminarium nauczycielskiego kształcącego nauczycielki małych dzieci, które znajduje się w Zachodniopruskim Domu Zakonnym Sióstr Diakonisek w Gdańsku, a który istnieje już od 1902 roku. Młode dziewczęta są tam kształcone w ramach rocznego lub półrocznego kursu zaczynającego się na Wielkanoc lub w dniu św. Michała do zawodu wychowawczyni, która w duchu chrześcijańskim będzie się opiekować dziećmi w ochronkach [niem. Kinderbewahranstalten - ochronka – wczesna forma przedszkola. Był to zakład dobroczynny, zakładany w celu opieki i wychowania ubogich, małych dzieci, pozbawionych opieki matek. Często ochronki były prowadzone przez związki wyznaniowe. Zaczęły powstawać na początku XIX wieku – Wikipedia] lub na świetlicach i w rodzinach (ENN, piątek, 11.12.1914 r.).
   
   Uczniowie Elbląskiej Szkoły Handlowej zwiedzili fabrykę cukru
   Wczoraj po południu uczniowie Elbląskiej Szkoły Handlowej zwiedzili fabrykę cukru w Starym Polu (niem. Altfelde). Podczas sympatycznego i fachowego zwiedzania uczniowie dowiedzieli się wiele na temat powstawania cukru trzcinowego. Szczególnym zainteresowaniem uczniów cieszyły się różnego rodzaju maszyny niezbędne do powstawania cukru (ENN, sobota, 12.12.1914 r.).
   
   Niemiecki jadłospis
   Na terenie Prusko-Heskiego Przedsiębiorstwa Kolejowego [niem. Preussisch-Hessische Eisenbahngemeinschaft - było to wspólne przedsiębiorstwo dyrekcji kolejowej w Mainz przez Królewskie Pruskie i Wielkoksiążęce Heskie Koleje Państwowe – Wikipedia] szefowie przydworcowych lokali nie mogą wykładać jadłospisu w języku francuskim. Wszystkie nazwy mogą być wydrukowane tylko i wyłącznie w języku niemieckim (ENN, sobota, 12.12.1914 r.).
   
   Męża nie wynagrodzą żadne pieniądze
   Pewna właścicielka ziemska z terenów wiejskich zostawiła niedawno w pociągu torebkę, w której znajdowała się portmonetka, a w niej 100 marek gotówki. Poszukiwania zguby nie przyniosły żadnego rezultatu. Gdy wszyscy wokół zaczęli współczuć kobiecie, że zgubiła tak dużą kwotę pieniędzy, odpowiedziała im w ten oto sposób: „Wolałabym stracić dziesięć swoich rzeczy a nawet więcej, gdyby tylko mój mąż, który jest ciężko ranny i przebywa obecnie w lazarecie, cały i zdrowy powrócił do domu.” Podobnej myśli są z pewnością wszystkie kobiety, których mężowie znajdują się na wojnie (ENN, niedziela, 13.12.1914 r.).
   
   Statek na dnie z powodu mgły
   Gęsta mgła, która w piątek i sobotę nieprzerwanie wisiała nad Zalewem Wiślanym, bardzo utrudniała podróż statków. Część parowców musiała przez długie godziny stać w miejscu, wszystkie miały spore opóźnienia, ponieważ musiały powoli się poruszać. Na Kanale Królewieckim (Kanał Kaliningradskij – głębokowodny kanał wodny na Zalewie Wiślanym, łączący port Bałtijsk i port Kaliningrad. Kanał znajduje się na terytorium Rosji i ma długość 24 Mm – Wikipedia] już przed południem z powodu mgły na mieliźnie osiadł mały szczeciński parowiec „Stadt Stolp”. Mimo iż statek poruszał się powoli, tak mocno wbił się w grząski grunt, że udało się go wydobyć dopiero w godzinach wieczornych z pomocą holownika (ENN, poniedziałek, 14.12.1914 r.).
   
   Publikujemy teksty przypominające wydarzenia z 1914 roku, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Dziś wiadomości z grudnia 1914. Przeglądamy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”, korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej.
   
   
tłum. DK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

"fabryka cukru"???!!! - zwyczajna CUKROWNIA nie przychodzi do głowy tłumacza?
MirCrow (2012.12.15)

info

0  
  0
Przychodzi, ale sam sprawdź w słowniku. Szukaj "Zukerfabrik". Powodzenia.
(2012.12.16)

info

0  
  0
No, chyba powinno być ZUCKERFABRIK
(2012.12.16)

info

0  
  0
Dajcie w końcu coś z czasów Adolfa, przecież wtedy też wychodziły gazety; ) nie będę czekał do 2033 - 2045 bo mogę nie dożyć; )
(2012.12.16)

info

0  
  0
To bardzo niehumanitarne biednym żołnierzom odebrać od ust sznapsa; )
(2012.12.16)

info

0  
  0
Oczywiście Zuckerfabrik to literalnie przetłumaczona fabryka cukru ale nie chodzi o literalność tylko o ducha języka na który tłumaczymy. Akurat niemiecki to nie moja domena, ale np. z angielskiego "Raining on dogs and cats" nie tłumaczymy literalnie jak wychodzi: "Pada na psy i koty" tylko na oczywiste "Leje jak z cebra".
MirCrow (2012.12.16)

info

0  
  0
jakby ruskom pili to by wojne wygrali
(2012.12.18)

info

0  
  0
Dzisiaj to by wszystkie lokale w kraju pozamykali, bo tylko co 10 szwej nie jest alkoholikiem.
(2012.12.22)

info

0  
  0
przecież to jest stare zdjęcie cukrowni w starym polu.
STAROPOLANKA (2013.07.24)

info

1  
  0