Aparatów radiowych coraz więcej ale i napraw dużo

5
10.02.2011
Posiadanie sieciowego aparatu radiowego dawno już przestało być luksusem, jednakże kupujący chce mieć pewność, że jego aparat będzie dobrze działał - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 10 lutego 1961 roku.
W tej właśnie sprawie wybraliśmy się do elbląskiej Stacji Obsługi Radiowej przy ul. Hetmańskiej. Okazuje się, że sprzedaż idzie bardzo dobrze. W ciągu ubiegłego roku sklep sprzedał 5 tys. aparatów sieciowych i 576 telewizorów. Elbląska wieś partycypowała w zakupach w 30 procentach, resztę kupiło miasto.
   Przy sklepie funkcjonuje też warsztat naprawczy, który między innymi prowadzi naprawy gwarancyjne. Średnio w ciągu miesiąca jest 400 napraw - w tym niestety jeszcze wciąż na pierwszym miejscu figurują radioodbiorniki produkcji zakładów "Diora", a zwłaszcza "Podhale" i "Serenada".Natomiast ogół kupujących zadowolony jest z radioodbiorników Zakładów im. Kasprzaka w Warszawie. Takie odbiorniki jak "Etiuda" czy tez "Bolero" bardzo rzadko oglądają warsztat naprawczy.
   Na zakończenie kilka nowinek. Elbląski SOR otrzyma wkrótce doskonałe magnetofony "Piosenka", telewizory "Wawel" i telewizory radzieckie, które szczególnie są poszukiwane na rynku.
   
   
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

aparatów sieciowych i-- a co to takiego ???
?????? (2011.02.10)

info

0  
  0
pewnie o radio chodzi; )
(2011.02.10)

info

0  
  0
Do pytających. Były aparaty sieciowe, tzw. kołchoźniki. Była to skrzynka z głośnikiem, podłączonym do kabla w ścianie. Tenże kabel był podłączony do sieci radiowęzła, stacja nadawczo-przekaźnikowa była. .. na zapleczu obecnegej głownej poczty. Stamtąd przekazywano program 1Polskiego Radia i komunikaty Miejskiej Rady Narodowej i KC PZPR.
(2011.02.14)

info

0  
  0
Ten kołchożnik pełnił też inną rolę do póżnych lat 70mdziesiątych XX wieku, o czym mało kto wiedział*Szczęśliwych posiadaczy*tych urządzeń, bezpieka podsłuchiwała mieszkańców, o czym rozmawiają w swych domach, mieszkaniach. I kto krytykował uwczesne władze jedynej słusznej partii PZPR, rano milicja zamykała *wichrzycieli*, skazując jako *wrogów państwa*socjalistycznego.
Ciekawski (2011.02.14)

info

0  
  0
Pokręciło się Wam kompletnie. To był rok 1961,mowa jest o aparatach radiowych, a nie o głośnikach "kołchoźnikach". Aparat radiowy był na 220V zasilany z gniazdka, a bateryjny z baterii ("Koliber" i tp. ). Były też bateryjno- sieciowe, np. Szarotka". Wiekszość obecnie produkowanych przenośnych odbiorników radiowych jest bateryjno-sieciowa. jw.
(2011.02.21)

info

0  
  0