27
05.09.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
jak ma się pasję, czy hobby to trzeba mieć na to kasę
(2016.09.05)

info

6  
  0
jak ma się pasję i w miarę zamożnych rodziców to wstyd prosić obcych
(2016.09.05)

info

13  
  2
nie chce byc złosliwy, ale opowiadanie o tym jak zajeło sie 200 któreś tam miejsce to jakis kabaret, kogo to obchodzi? spadł łańcuch? a nogawka sie nie wkręciła w zebatkę? z całym szacunkiem, ale mamy tu jakis kabaret, prywatne sprawy tego młodego cżłowieka, ktos na siłe próbuje wtłaczać ludziom w głowy jako element życia miasta,
lkds (2016.09.05)

info

7  
  7
72 na 3 tysiące osób to niezły wynik. A co Wy osiągnęliście w życiu? Najdalej pojechaliście do Ruskich po paliwo i nikt się do Waszej "wycieczki" dołożyć nie chciał. On widocznie musiał być niezłym sportowcem i dobrym człowiekiem, skoro znaleźli się chętni do pomocy w realizacji marzenia i "wycieczki" do Australii :)
(2016.09.05)

info

9  
  7
cwoku naucz się czytać 72 miejsce miał w swojej kategorii wiekowej
(2016.09.05)

info

7  
  2
a moim zdaniem to WSTYD nie ma się czym chwalić, a sponsorom pewnie kopary opadły i gały się otworzyły! wiedziałem że tak będzie!
(2016.09.05)

info

4  
  4
Co on Wam takiego zrobił, że tak po nim jedziecie?! Skoro to według Was kiepski wynik, to kupcie sobie też sprzęt do triathlonu za te kokosy, które trzepiecie w fabryce u Wójcika i też wystartujcie. Ale nie, bo przecież by się jeszcze okazało, że nie przebiegniecie nawet 3 km i wtedy to byłby dopiero wstyd haha!
(2016.09.05)

info

9  
  3
@Natalia.. - pasja nie prosi o pomoc, tym bardziej finansową
(2016.09.05)
nikt po nikim nie jeździ, koleś sam się wciska n agłówną z 260 miejscem i czego oczekuje? mamusi go zrozumie i pewnie jest dumna z tego ogonomiejsca, ale normalni ludzie maja polewkę, to nie jest normalne, że ktos jedzie na drugi koniec świata aby zająć 260 miejsce i jeszcze się tym chwalić publicznie, ktoś zaszedł w ślepą uliczkę samouwielbienia
fbv (2016.09.05)
Pokaż miejsce, w którym się chwali, bo ja widzę, że facet żali się, że mu nie poszło, głównie przez rower. Takie wypadki z rowerami to normalka w sportach, gdzie się ich używa. Z treści artykułu wnioskuję, że redakcja sama się z zawodnikami kontaktowała, np chciała również napisać o tej dziewczynie, ale była akurat nieosiągalna. A co do miejsca - to jest sport, trzeba naprawdę być idiotą, żeby myśleć, że koleś uzbierał kupę kasy i pojechał zająć dwusetne miejsce. Pojechał wygrać, ale wygrać pojechało też setki innych osób.
(2016.09.05)