A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jak ma się pasję, czy hobby to trzeba mieć na to kasę
jak ma się pasję i w miarę zamożnych rodziców to wstyd prosić obcych
nie chce byc złosliwy, ale opowiadanie o tym jak zajeło sie 200 któreś tam miejsce to jakis kabaret, kogo to obchodzi? spadł łańcuch? a nogawka sie nie wkręciła w zebatkę? z całym szacunkiem, ale mamy tu jakis kabaret, prywatne sprawy tego młodego cżłowieka, ktos na siłe próbuje wtłaczać ludziom w głowy jako element życia miasta,
72 na 3 tysiące osób to niezły wynik. A co Wy osiągnęliście w życiu? Najdalej pojechaliście do Ruskich po paliwo i nikt się do Waszej "wycieczki" dołożyć nie chciał. On widocznie musiał być niezłym sportowcem i dobrym człowiekiem, skoro znaleźli się chętni do pomocy w realizacji marzenia i "wycieczki" do Australii :)
cwoku naucz się czytać 72 miejsce miał w swojej kategorii wiekowej
a moim zdaniem to WSTYD nie ma się czym chwalić, a sponsorom pewnie kopary opadły i gały się otworzyły! wiedziałem że tak będzie!
Co on Wam takiego zrobił, że tak po nim jedziecie?! Skoro to według Was kiepski wynik, to kupcie sobie też sprzęt do triathlonu za te kokosy, które trzepiecie w fabryce u Wójcika i też wystartujcie. Ale nie, bo przecież by się jeszcze okazało, że nie przebiegniecie nawet 3 km i wtedy to byłby dopiero wstyd haha!
@Natalia.. - pasja nie prosi o pomoc, tym bardziej finansową
nikt po nikim nie jeździ, koleś sam się wciska n agłówną z 260 miejscem i czego oczekuje? mamusi go zrozumie i pewnie jest dumna z tego ogonomiejsca, ale normalni ludzie maja polewkę, to nie jest normalne, że ktos jedzie na drugi koniec świata aby zająć 260 miejsce i jeszcze się tym chwalić publicznie, ktoś zaszedł w ślepą uliczkę samouwielbienia
Pokaż miejsce, w którym się chwali, bo ja widzę, że facet żali się, że mu nie poszło, głównie przez rower. Takie wypadki z rowerami to normalka w sportach, gdzie się ich używa. Z treści artykułu wnioskuję, że redakcja sama się z zawodnikami kontaktowała, np chciała również napisać o tej dziewczynie, ale była akurat nieosiągalna. A co do miejsca - to jest sport, trzeba naprawdę być idiotą, żeby myśleć, że koleś uzbierał kupę kasy i pojechał zająć dwusetne miejsce. Pojechał wygrać, ale wygrać pojechało też setki innych osób.