Auto na dachu, a kierowca zniknął

18
06.02.2016
Auto na dachu, a kierowca zniknął
Fot. Michał Skroboszewski
Dziś (6 lutego) na drodze 509 przed Pomorską Wsią w rowie obok drogi pojawił się samochód osobowy, który leżał na dachu. Nie wiadomo, co dokładnie się stało, bo... kierowcy nie było na miejscu. Zobacz zdjęcia.
Informację o samochodzie w rowie przekazała osoba przejeżdżająca przed godziną 20 obok miejsca zdarzenia. Wysłano tam patrol policji oraz dwa wozy strażackie. Jak się okazało kierowcy nie było w pobliżu rozbitego auta. Nie wiadomo jak doszło do wypadku, ani gdzie podział się właściciel osobowego forda. Z pojazdu najprawdopodobniej wydostał się przez bagażnik. Policjanci z elbląskiej drogówki będą wyjaśniać jak doszło do tego wypadku.
   
ms

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Oby znalazł się kierowca cały i zdrowy i odpowiedział co i jak. .. oby nie było tak, że poszedł w las w szoku i zemdlał lub coś innego
on123456 (2016.02.06)
kierowca poszedł po ciągnik do domu 10 km od zdarzenia.
(2016.02.06)
.. .pewnie w szoku grunt że żyje. ..
(2016.02.06)

info

12  
  1
Są ostatki jest zabawa.
(2016.02.06)

info

11  
  7
A skąd wiecie, że nie zabrał go ktoś "na stopa" do Elbląga? do lekarza? Nie ma to jak robić tanią sensację z tragedii ludzkiej. .. .
(2016.02.06)

info

15  
  3
Znajomy emerytowany strażak opowiadał mi pewną historię jak to pojechali do wypadku bo się auta stuknęły w zimie i wszystko było by ok zebrali 1 trupa z auta, zebrali 2 rannych i już mieli odjeżdżać gdy jeden ze strażaków zobaczył że od drugiego auta odchodzi struga czerwona w stronę dalej położonego rowu jak tam poszedł to znalazł kolejną ofiarę wypadku z uciętą dłonią wychłodzoną ale żywą a facetowi odcięło dłoń, wyszedł z auta i w szoku chciał iść do szpitala ale zemdlał. Ręki niestety nie uratowali :(
JiL (2016.02.06)

info

5  
  5
Wilki go poniosły...
TARANTUL 666 (2016.02.06)

info

5  
  11
Typowy przypadek, wpadł w dziurę czasoprzestrzenną.
mkoo (2016.02.06)

info

7  
  9
Moja pierwsza mysl to byla, ze kierowca byl pijany i zwial. Druga to wlasnie, ze UFO. Ale moze rzeczywiscie, to ten caly szok powypadkowy. Przyznam Wam, ze gdybym ja mial dachowanie to tez mogloby mi grubo odwalic. Zawsze w krytycznych sytuacjach zachowuje zimna krew, nie panikuje ale przy drobnych stluczkach samochodowych z moim udzialem zapominam jak sie nazywam.
Kazik.2000 (2016.02.06)

info

6  
  1
Pewnym jest-KACZYŃSKI jako pasażer szuka 500zł gdzieś po padołach, ,a RYDZYK/kierowca/ szuka teraz pod Pomorską Wsią-wody termalnej
ttt (2016.02.06)

info

6  
  15