Jak radni koalicji ze służbowych lokali korzystają

3
Godzinę
temu
Jak radni koalicji ze służbowych lokali korzystają
Budynek internatu Szkoły Policealnej im. Zbigniew Religi w Olsztynie (fot. ze strony szkoły)
Od 750 do 850 zł miesięcznie płacą radni wojewódzcy z koalicji rządzącej regionem za przydzielone im lokale mieszkalne w internacie Szkoły Policealnej im. Zbigniewa Religi w Olszynie, która podlega zarządowi województwa. Wśród nich Robert Turlej, pochodzący z Elbląga członek ZW. Sprawę nagłośniła na ostatniej sesji Sejmiku była już radna KO. Politycy z rządzącej w regionie koalicji nie widzą w tej sprawie nieprawidłowości.

Zaczęło się od wystąpienia radnej Teresy Astamowicz-Leyk (klub Demokraci WM, wcześniej Koalicja Obywatelska), która zabrała głos podczas dyskusji przed głosowaniem nad absolutorium dla zarządu województwa warmińsko-mazurskiego. Przedstawiła treść odpowiedzi na swoje interpelacje w sprawie wynajmowania lokali przez radnych Sejmiku (i także członków zarządu województwa) w Szkole Policealnej im. Zbigniewa Religi, dla której to właśnie ZW jest organem prowadzącym.

 

Kto korzysta z najmu

- Z odpowiedzi pana marszałka wynika, że troje radnych, w tym wicemarszałkini i członek zarządu województwa zamieszkują lokale o powierzchni 64, 54 i 30 m kw. Radni płacą za nie odpowiednio po 850 zł miesięcznie za dwa pierwsze lokale i 750 zł za lokal 30-metrowy – mówiła radna Teresa Astramowicz-Leyk. - Z uzyskanych odpowiedzi wynika, że lokal 64-metrowy jest zamieszkały przez wicemarszałkinię Katarzynę Sobech i składa się z 6 pomieszczeń. Lokal 54 m jest zamieszkały przez członka zarządu Roberta Turleja i składa się z pięciu pomieszczeń, lokal 30-metrowy jest zamieszkały przez radnego Jana Bobka i składa się z dwóch pomieszczeń – mówiła radna. - Przy czym koszt najmu jednego pokoju w centrum Olsztyna to 1000-1200 zł, tyle muszą płacić studenci Uniwersytetu na wolnym rynku czy przeciętni pracownicy Urzędu Marszałkowskiego. Samorząd udostępnia te mieszkania członkom zarządu, którzy mają bardzo wysokie wynagrodzenia i stać Państwa na wynajęcie mieszkania na wolnym rynku – mówiła radna. Zwróciła też uwagę na to, że ci radni głosują również nad budżetem tej szkoły i internatu, w którym pomieszkują. – Czy to etyczne i moralne? – grzmiała radna Astramowicz-Leyk.

Jeszcze na sesji na zarzuty radnej odpowiedzieli zarówno wicemarszałkini Katarzyna Sobiech, jak i Robert Turlej.

- Pani Tereso, pani ma szczęście, że mieszka pani w Olsztynie, że może pani codziennie wrócić do domu, do swojej rodziny. My wracamy do czterech ścian. Ponosimy koszty wynajmu tych lokali i nie jesteśmy też zwolnieni od swoich prywatnych kosztów, które ponosimy w swoich prywatnych domach, kredytów, które spłacamy. To jest nasz dodatkowy koszt w związku z tym, że pełnimy tę funkcję – stwierdziła Katarzyna Sobiech, która pochodzi z Pisza.

- Ja tylko chciałem zwrócić uwagę, że wiele firm, urzędów i uczelni ma tak zwane mieszkania pracownicze. Między innymi na uczelni, w której pracowałem w Elblągu, pracownicy naukowi mogli wynająć lokale w domu studenckim, przeznaczone właśnie dla nich. Zakładam że pani profesor (radna Astramowicz-Leyk jest wykładowcą UWM – red.) dobrze o tym wie. To nie jest nic nowego, że Urząd Marszałkowski takimi lokalami dysponuje i to jest zgodne z prawem. Przez wiele lat poprzednie zarządy również wynajmowały w ten sposób mieszkania, w których my zamieszkujemy – powiedział Robert Turlej.

 

„Szkoła nie może zarabiać”

Okazuje się, że ta mieszkaniowa praktyka jest stosowana przez Zarząd Województwa od co najmniej kilkunastu lat.

- Członkowie zarządu województwa i radni województwa, którzy w poprzednich kadencjach korzystali z lokali internatu Szkoły Policealnej im. prof. Zbigniewa Religi w Olsztynie to: Jacek Protas, Gustaw Marek Brzezin, Wioletta Śląska-Zyśk, Miron Sycz, Jolanta Szulc, Jan Bobek – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. Co ciekawe, jeszcze na sesji do zamieszkiwania w w jednym z tych lokali przyznał się Wojciech Cybulski, obecnie radny wojewódzki PiS. Był wtedy wicekuratorem i wynajmował lokal od szkoły przez dwa lata.

Do maila pracownicy biura prasowego dołączyli wykaz podstaw prawnych, na bazie których taki najem jest możliwy. Pierwsze przepisy w sprawie ustalania opłat za korzystanie z Internatu Szkół Policealnych i Zespołów Kolegiów Nauczycielskich Sejmik przyjął jeszcze w 2025 r. Na podstawie uchwały powstał regulamin internatu

- Zgodnie z obowiązującym brzmieniem § 4 uchwały, w przypadku wolnych miejsc w internacie mogą być zakwaterowani studenci i inne osoby pod warunkiem ponoszenia 100 proc. kosztów utrzymania miejsca w internacie. Zgodnie z § 2 ust. 17 regulaminu, w trakcie roku szkolnego istnieje możliwość wynajęcia pomieszczeń w internacie innym osobom, niebędącymi słuchaczami szkoły, a także podmiotom realizującym zadania edukacyjne, o ile nie zakłóci to realizacji zadań opiekuńczo-wychowawczych internatu. Ponadto, zgodnie z § 2 ust. 16 regulaminu, w okresie przerw świątecznych, ferii zimowych i wakacji pokoje mieszkalne mogą być udostępnione osobom niebędącym słuchaczami szkoły – informuje buro prasowe Urzędu Marszałkowskiego.

Jak dodają, szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej i nie może generować zysków finansowych w ramach działalności statutowej. Czy Zarząd Województwa i marszałek nie widzi tutaj konfliktu interesów (podległość służbowa szkoły) jak i sytuacji nagannej moralnie (koszty najmu poniżej cen rynkowych)? – zapytaliśmy w urzędzie.

- Przed podpisaniem umów nie analizowano możliwości wystąpienia konfliktu interesów lub wątpliwości natury etycznej, bowiem niniejsze nie stanowi kompetencji podmiotu kierującego internatem Szkoły Policealnej im. prof. Zbigniewa Religi w Olsztynie – otrzymaliśmy odpowiedź.

 

„Czy to grosze?”

Urząd potwierdza wszystkie informacje przekazane przez radną na sesji Sejmiku związaną z kwotami najmu i osobami, które z tych lokali obecnie korzystają. Jak do tej sprawy w rozmowie z naszą redakcją odnosi się wywołany do tablicy Robert Turlej, pochodzący z Elbląga członek zarządu województwa?

Jak radni koalicji ze służbowych lokali korzystają
Robert Turlej (fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

- Mieszkania wynajmowane są zgodnie z ustalonymi przez szkołę cennikiem. Szkoła nie może zarabiać na wynajmie, więc cena jest kalkulowana na podstawie ponoszonych kosztów. Po drugie, mieszkania znajdują się w budynku, w którym są departamenty urzędu, więc ze względów bezpieczeństwa nie kwateruje się tam osób postronnych – stwierdził Robert Turlej. – W miesiącu nocuję tam 4-5 razy, płacę ponad 10 tysięcy złotych rocznie . Czy to są grosze, jak piszą inne media? Niestety, jest to sztuczne szukanie sensacji.

Zapytany przez nas o tę sprawę szef Koalicji Obywatelskiej w regionie europoseł Jacek Protas twierdzi, że o żadnej aferze nie ma mowy.

- Od lat w tej bursie są mieszkania służbowe, z których korzystają członkowie zarządu województwa i nie tylko, bo także urzędnicy, którzy pochodzą z Ełku, Elbląga czy innych części województwa. Pani radna podnosi, czy czynsz, który płacą, nie jest za niski. Nie będę z tym polemizował – mówi Jacek Protas. I dodaje: – Przykro, że samorządowcy na poziomie Sejmiku, gdy zmieniają barwy klubowe, polityczne, szukają afer na swoich niedawnych kolegów, to jest żenujące. Tu nie ma żadnej afery prostu.

A fakt, że członkowie zarządu, którzy wynajmują od szkoły, która im podlega pokoje, a potem głosują za przyznawaniem finansowania, szefowi KO w regionie nie zgrzyta?

- Oczywiście, że nie zgrzyta. Nie ma tu żadnego konfliktu interesu. Czynsz za mieszkanie jest wyznaczony. Czy ten czy inny będzie tam mieszkał, to będzie płacił tyle samo. Nikomu miejsca nie zabierają, w tej bursie od dawna jest niewielu chętnych do mieszkania. Tam mieszczą się też departamenty urzędu, które jeszcze za moich czasów jako marszałka, były urządzane, bo musieliśmy wykorzystać tę przestrzeń. To jest gospodarskie podejście – stwierdził Jacek Protas.

 

Pokoje na wynajem w innych marszałkowych instytucjach

Co ciekawe do odpowiedzi na nasze pytania Urząd Marszałkowski dołączył listę innych służbowych lokali w instytucjach podległych Zarządowi Województwa:.

- mieszkanie, którym dysponuje Wojewódzki Szpital Zespolony („Lokal może zostać udostępniony pracownikowi po uzyskaniu zgody dyrektora naczelnego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. Mieszkanie nie było udostępniane radnym sejmiku województwa ani członkom zarządu województwa”).

- pokoje mieszkalne, którymi dysponuje Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie – przeznaczone wyłącznie na potrzeby realizacji działalności statutowej Teatru. Lokale służą wyłącznie do czasowego zakwaterowania twórców i innych osób współpracujących z Teatrem. Zasady ich udostępniania określa obowiązujący w Teatrze regulamin wewnętrzny. Nie były udostępniane radnym sejmiku województwa ani członkom zarządu województwa.

- zaplecze noclegowe Warmińsko-Mazurskiej Filharmonii im. F. Nowowiejskiego w Olsztynie - 1 apartament dwuosobowy, 2 pokoje jednoosobowe, 10 pokoi dwuosobowych. „Służą jako baza noclegowa dla zapraszanych artystów. Są również udostępniane komercyjnie dla osób trzecich. Stawki opłat za wynajem ustalane są wewnętrznie przez dyrektora Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej. Podstawą do ich wprowadzenia jest zarządzenie dyrektora Filharmonii. Nie były udostępniane radnym sejmiku województwa ani członkom zarządu województwa”.

- pokoje gościnne Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej w Olsztynie - udostępniane są na zasadach ogólnych. W obecnej kadencji żaden radny sejmiku województwa ani członek zarządu województwa z nich nie korzysta. „W poprzedniej kadencji z jednego z pokoi korzystał jeden z członków zarządu województwa”.

Pokoje, ale wyłącznie dla uczniów szkoły, ma Zespół Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim.

Rafał Gruchalski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No i tyle krzyku robiła Koalicja Obywatelska wokół mieszkania wtedy jeszcze prezesa IPN Karola Nawrockiego w mieszkaniu przeznaczonym dla gości IPN. Grzmieli członkowie KO wszystkich szczebli jak Polska długa i szeroka. Może i bohaterom tego artykułu zdarzyło się skrytykować praktyki K. Nawrockiego. A tu proszę samemu się po cichutku korzystają z mieszkań za 850 zł miesięcznie. I jaka argumentacja ckliwa - że do tego mieszkania lokator wraca samotny jak palec po ciężkiej całodziennej pracy na rzecz dobra ogólnego. Jestem wzruszony. A tak dla ścisłości - na wolnym rynku wynajmu mieszkań od 850 zł to zaczyna się czynsz administracyjny. Za wynajem trzeba dać jakieś min.3 tys w porządnym standardzie. Więc mówimy tu o uniknionych kosztach rzędu właśnie 3 + tys co jest po prostu - jakby nie patrzyć - przysporzeniem. Liczę na więcej takich smaczków Panie Redaktorze!
(2026.07.17)
A może mi ktoś wyjaśnić w jaki sposób są realizowane zobowiązania mieszkaniowe wobec sportowców którzy zasilają kluby siatkówki piłki nożnej piłki ręcznej, kto ponosi koszty wynajmu? Tak już jest że są potrzeby wyższej konieczności, czyż nie tak?
ole (2026.07.17)

info

3  
  0
A ja wynajmuję mieszkanie ( 6 pomieszczeń, bo tak liczony jest lokal, co też jest śmieszne, bo liczą WC i przedpokój I kuchnię ) w Olsztynie w SM Pojezierze tylko za czynsz w kwocie 600 zł. za 48 metrów, tak by nie mieć kosztów i nie zarabiam na nim. Czyli i tak można.
Anka D (2026.07.17)