UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Znajomy emerytowany strażak opowiadał mi pewną historię jak to pojechali do wypadku bo się auta stuknęły w zimie i wszystko było by ok zebrali 1 trupa z auta, zebrali 2 rannych i już mieli odjeżdżać gdy jeden ze strażaków zobaczył że od drugiego auta odchodzi struga czerwona w stronę dalej położonego rowu jak tam poszedł to znalazł kolejną ofiarę wypadku z uciętą dłonią wychłodzoną ale żywą a facetowi odcięło dłoń, wyszedł z auta i w szoku chciał iść do szpitala ale zemdlał. Ręki niestety nie uratowali :(

JiL

Anuluj