Fachowiec na wagę złota

26
12.01.2016
Fachowiec na wagę złota
Dziś w Ratuszu Staromiejskim odbyła się konferencja pt. „Szkoły i pracodawcy – jakość kształcenia zawodowego” (fot. AD)
Przez lata spychane na margines edukacji szkolnictwo zawodowe przeżywa renesans. Uczniowie są przekonywani o tym, że zawodówki czy technika dają większe możliwości niż licea, a pracodawcy aktywnie włączają się w proces kształcenia przyszłych kadr. - Musimy kształcić fachowców na potrzeby rynku, a nie na potrzeby Urzędu Pracy – mówił wiceprezydent Elbląga Bogusław Milusz podczas konferencji „Szkoły i pracodawcy – jakość kształcenia zawodowego”.
W ostatnim czasie wiele mówi się o potrzebie reformy szkolnictwa zawodowego. Nie ulega wątpliwości, że nowoczesna szkoła zawodowa musi skutecznie i efektywnie funkcjonować w trójkącie: uczeń – pracodawca – szkoła. Oznacza to, że nie może istnieć sama dla siebie. Szkoła zawodowa na miarę naszych czasów wsłuchuje się zarówno w potrzeby uczniów, jak i pracodawców oraz wychodzi im naprzeciw. Na potwierdzenie tej tezy Zespół Szkół Inżynierii Środowiska i Usług w Elblągu zorganizował dzisiejszą (12 stycznia) konferencję pn. „Szkoły i pracodawcy – jakość kształcenia zawodowego”.
   - Kształcenie zawodowe jest bardzo ważnym tematem i musi być wyciągnięte z zapaści – mówiła Dorota Bajor, dyrektor ZSIŚiU. - Musimy pokazać społeczeństwu, że zawodówki i technika to nie są szkoły drugiego gatunku. Zapewniają kształcenie, które daje fach w ręku i dobry start na rynku pracy. Moja szkoła kształci w kierunkach budowlanych, w odnawialnych źródłach energii, jak również w zawodach fryzjerskich. Śledzimy losy naszych absolwentów to nasz priorytet. Nasi absolwenci muszą być tak przygotowani, by znaleźć pracę, jeśli nie na polskim to na europejskim rynku – zapewniała Dorota Bajor.
   Wiceprezydent Elbląga Bogusław Milusz mówił z kolei, że kondycja szkolnictwa zawodowego w naszym mieście jest dobra, ale warto przyglądać się, w jakim kierunku powinno się ono rozwijać. W tym celu potrzebna jest współpraca na linii pracodawca-szkoła.
   – Nie widzę możliwości funkcjonowania szkół bez współpracy z firmami – stwierdził wiceprezydent. - Jeżeli firmy zgłaszają potrzebę zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników w odpowiednich kierunkach to szkoły powinny pójść w tym kierunku i takich specjalistów wyedukować.
   Doświadczenie we współpracy ze szkołami ma niewątpliwie firma Wójcik, działająca w branży meblarskiej.
   - Współpraca wieloletnia i mocno zacieśniona prowadzona jest z Zespołem Szkół Inżynierii Środowiska i Usług, jak również z ośrodkiem szkolno-wychowawczym z ul. Kopernika – wskazywał Piotr Wójcik, prezes Żuławskiej Fabryki Mebli. - Polega ona na wymianie doświadczeń związanych z praktykami zawodowymi. W ogóle powinniśmy dążyć do tego, by prowadzić więcej praktycznych zajęć dla uczniów w miejscu podobnym do przyszłego miejsca pracy.
   Na wsparcie szkolnictwa zawodowego zagwarantowane są środki w budżecie miasta, ale wiceprezydent Milusz wskazuje na możliwości, jakie daje Unia Europejska.
   - Unia przygotowuje bardzo duże środki na to, by szkoły zawodowe doposażyć, by poprawić ich kondycję.
   A na jakich specjalistów czeka Elbląg?
   - W Elblągu potrzeba fachowców związana jest z drewnem, z żywieniem i z wodą. Wokół tych obszarów chcemy pracować - mówił Bogusław Milusz. - Elbląg jest zagłębiem meblowym więc ważna jest branża drzewna, ale i ciężka, metalowa, bo po dawnym Zamechu powstało wiele zakładów o tym profilu. I właśnie dlatego w naszym mieście działa jedyna w Polsce klasa, która kształci odlewników. Musimy bowiem kształcić fachowców na potrzeby rynku, a nie na potrzeby Urzędu Pracy - zakończył wiceprezydent Elbląga.
   W konferencji, która odbyła się w Ratuszu Staromiejskim na temat szkolnictwa zawodowego, możliwości i kierunków jego rozwoju rozmawiali m.in. dyrektorzy szkół zawodowych z kraju, przedstawiciele Związku Rzemiosła Polskiego, Centrum Kształcenia Praktycznego oraz przedstawiciele firm.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Do niszczenia Szkolnictwa Zawodowego pośrednio swoje ręce przykładali Tusk, Petru, Balcerowicz
(2016.01.12)
tak, tak, to wina tuska. ..
(2016.01.12)
Zbieram na leczenie Kaczynskiego, ludzie pomóżcie !!!
(2016.01.12)
spociłeś się intelektualnie pisząc to. .. czas się wytrzeć
(2016.01.12)
fachowiec na wagę złota??? Jestem fachowcem, w dodatku w branży informatycznej, dostaje poniżej 2 tyś. miesięcznie, z tego muszę dokonać opłat, czynszu, musi mi starczyć na jedzenie dla rodziny, na lekarza (o ile zajdzie taka potrzeba). W życiu różnie bywa, są przypadki losowe i co wtedy? Brać kredyt? Zarobki wołają o pomstę do nieba. Przychodzi pierwsza lepsza firma informatyczna do Polski z za granicy i zarobki są ludzkie, a nasze firmy nadal płacą za niewolniczą pracę tak mało jak tylko się da. Dostać się jednak do takiej firmy to albo układy, albo znajomości albo szczęście o wadze wygranej w Totka. Gdzie ta waga złota za fachowca co??? Powinno być fachowiec na wagę 30 srebrników - zatrudnić, wykorzystać - Tyle w temacie.
wscieklyfutrzanymisiofisio (2016.01.12)
Milusz wie jaka kondycja jest szkolnictwa zawodowego - to chyba kpina. Pan M. pojęcia o szkolnictwie zawodowym nie ma. A co pan milusz zrobił do tej pory dla szkolnictwa -odpowiem sobie - NIC.
(2016.01.12)

info

14  
  3
mało zainteresowanych na sali
kki (2016.01.12)

info

12  
  0
wytępiono zawodówki i technika przez głupotę ale wyprodukowano psełdo magistrów a bez dobrego robotnika i technika gospodarka pada najlepszą inwestycją jest nauka elblążanka.
(2016.01.12)

info

12  
  0
Na zdjęciu koledzy z urzędu, badz pracownicy ratusza. Co wy tam wiecie o potrzebach rynku, o swoich potrzebach dużo o cudzych zero
Kosmaty (2016.01.12)

info

9  
  0
Jedyne po czym pewna praca to medycyna, na szczęście otworzyli w Elblągu
(2016.01.12)

info

5  
  2