A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Znicze cmentarne
Jest w kalendarzu taka data
jest jeden w roku taki dzień
kiedy idziemy na mgliste cmentarze
by w blasku zniczy ujrzeć bliskich
cień.
W cichej modlitwie dziś ich wzywamy
czujemy wokół ich bliski wzrok
a blask tych zniczy jasno płonących
niech im na wieki rozjaśni mrok.
Niech dzisiaj pójdą drogą do Pana
tego co także w śnie śmierci był
niech dziś powstaną dusze zbłąkane
choć czas już ciała zamienił w pył.
A znicze które płoną tak ładnie
spłoną najpóźniej jutro o świcie
zostanie nicość, serce rozdarte
tak też przemija nasze życie.
Henryk Siwakowski
Smutno.
Na dworze smutno pada deszcz
spadają łzy zmarłych w czyśćcu błądzące
na dworze jesień złocista w pełnej krasie
i biały tiul mgły zasłania słońce.
Prześliczne białe i złote chryzantemy
powoli i z gracją kołyszą się na wietrze
jakby to były głowy zmarłych
i zapach wosku napełnia powietrze.
A w sercu nostalgia i smutek powraca
myślami wracamy do tych co odeszli
przeżyli swój czas tu na tej ziemi
i Bóg ich wezwał swą drogę przeszli.
Stoję nad grobem ojca i matki
patrzę na zdjęcie zakute w kamieniu
w podświadomości przywołuję ciebie matko ma
i słyszę twój cichy głos jestem Heniu.
Patrzę na znicze które płoną
migają co chwile jak ludzkie powieki
czuję twe ciepło wiem że tu jesteś
choć cień twój zgasł na zawsze
odeszłaś na wieki.
A wokół cisza jak makiem zasiał
słychać tylko jak pękają nagrzane szklane znicze
widzę tłumy które wciąż idą
że nawet wszystkich nie zliczę.
I tak co roku tak od wieków
snują się zapłakane ludzkie tłumy
to jest marsz żywych w hołdzie umarłym
chwila refleksji zadumy.
Henryk Siwakowski.
Przyjdzie
Przyjdzie ta chwila że zakopią
mnie w ziemi jak robaka marnego
na wieczny czas, słońce zgaśnie
na zawsze i wokół się ściemi
kwiaty zwiędną na grobie i zaszumi
las.
Pozostanie po mnie krzyż zmurszały
na grobie na nim stara zardzewiała
tablica gdy maj przyjdzie wiosną
dzikie chwasty wyrosną, ty najmilsza
obetrzesz z łez lica.
Pozostawię po sobie zapisane stronice
czuły głos mego serca i duszy i choć
kartki pożółkną będą płynąć jak czółno
słowa wierszy daleko od duszy.
Wiatr mi będzie kompanem, słowik będzie
mi śpiewał, śnieg okryje puchem srebrzystym
moje ciało strudzone w ziemski proch się zamieni
dusza ujrzy świat wiekuisty.
światłem będą mi znicze nocą jasno świecące
i oświetlą mi drogę do pana lecz gdy było by
można wrócić znowu na ziemię szedłbym do niej
wręcz na kolanach.
Henryk Siwakowski
Tato. .. Odszedłeś za wcześnie. .. .Tej pustki i bolu nic nie zagłuszy. .. .Czas leczy rany, ale nigdy nie zaleczy blizn, a pusta dziura w sercu zostaje na zawsze. Chociaż nie lubiłes takich wzniosłych słów, to przepraszam, ale własnie sprawileś, że tak się czuję. Trzymaj się, Tata.
Zaduszki.
Cmentarna aleja śliska od łez
szeleszczą pod nogami złote liście
ściśnięte serca i wielka nostalgia
idziemy w marszu żywych
wiatr gwiżdże porywiście.
Mijamy groby pięknie przystrojone
pękają z hukiem rozgrzane znicze
znów idą tłumy w ten Dzień Zaduszny
smutne pochylone których nie zliczę.
Patrzę na twarze wygięte bólem
przeszklone oczy smutne twarze
i tylko las krzyży wskazuje im drogę
każdy coś niesie zmarłym w darze.
Patrzą pod nogi z opuszczoną głową
czasem im kapią słone łzy na buty
a cały cmentarz jakby dzisiaj płakał
łzy wiszą na drzewach i cały mgłą zasnuty.
Cisza wokoło jak makiem zasiał
słyszę cichy szloch nad grobem matki
niektórzy zbierają wypalone znicze
przynieśli nowe dla kochanej matki.
I tylko w powietrzu czuć zapach wosku
wokół płoną znicze ktoś ogrzewa dłonie
migają płomyki jak ludzkie oczy
i mam wrażenie ze cały cmentarz płonie.
Wciąż idą tłumy całe rodziny
dziadkowie babcie matka ojciec dzieci
całują się w smutku na przywitanie
dziś nie ma słońca dziś nie świeci.
Z żalem w sercu podnoszę głowę
i cicho w myślach do boga krzyczę
czemu to panie czemu tak szybko
nasz życie spala się jak świeca i
wygasa jak cmentarne znicze.
Henryk Siwakowski.
Elbląg 2.11.2015.
Umarł, tak, umarl dziekuję Autorowi za godne nazywanie śmierci, ,, nowomoda mówi dziś "odszedł" bardzo mnie takie nazewnictwo razi, ,, Dobrych chwil życzę Wam w ten obecny czas. Pozdrawiam.
Jeszcze młodzi ludzie. Szkoda. Cześć ich pamięci.
Minęły.
Minęły Zaduszki jak z bata strzelił
pozostał smutek i serce rozdarte
a jeszcze wczoraj idąc na cmentarz
wszystko postawiłem na jedną kartę.
Choć serce mi waliło jak bęben galery
i słone łzy zeszkliły mi oczy
ścisnąłem je w garści jak święty różaniec
i z twarzą kamienną wśród grobów mogłem kroczyć
Byłem jak w transie zamyślony
i idąc aleją miałem wrażenie
że słyszę najbliższych tych którzy tu leżą
w półmroku widziałem ich cienie.
A znicze płonęły całe morze
ja cicho powtarzałem niech im rozjaśnią mroki
klękałem kolejno nad grobami bliskich
moja modlitwa płynęła pod obłoki.
Patrzyłem na niebo i prosiłem Boga
takie do niego było me przesłanie
tam jest kochana matka moja
gdy chłód poczuje przytul ją panie.
A dzisiaj na jej grobie płoną znicze
by dusza jej mogła trafić do grobowych czeluści
może powróci dziś na chwilę
i ujrzę ją znowu a już ci.
Tak wiele matko chcę ci opowiedzieć
na dworze w pełni złota jesień
brązowe kasztany toczą się z hukiem
choć dawno przeminął wrzesień.
Przyniosłem ci dzisiaj złociste chryzantemy
te najpiękniejsze które kochałaś
gdy jesień na ziemi w pełni gościła
zawsze na stole je miałaś.
Dzisiaj nad grobem są już prawnuki
ci których za życia już nie zobaczyłaś
widzę w nich twoje błękitne oczy
ty takie miałaś kiedy żyłaś.
A kiedy matko smutno ci będzie
i smutek mocno cie otuli
to dzisiaj matko moje do Boga orędzie
on miłosierny on cię przytuli.
H. S.