UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Minęły. Minęły Zaduszki jak z bata strzelił pozostał smutek i serce rozdarte a jeszcze wczoraj idąc na cmentarz wszystko postawiłem na jedną kartę. Choć serce mi waliło jak bęben galery i słone łzy zeszkliły mi oczy ścisnąłem je w garści jak święty różaniec i z twarzą kamienną wśród grobów mogłem kroczyć Byłem jak w transie zamyślony i idąc aleją miałem wrażenie że słyszę najbliższych tych którzy tu leżą w półmroku widziałem ich cienie. A znicze płonęły całe morze ja cicho powtarzałem niech im rozjaśnią mroki klękałem kolejno nad grobami bliskich moja modlitwa płynęła pod obłoki. Patrzyłem na niebo i prosiłem Boga takie do niego było me przesłanie tam jest kochana matka moja gdy chłód poczuje przytul ją panie. A dzisiaj na jej grobie płoną znicze by dusza jej mogła trafić do grobowych czeluści może powróci dziś na chwilę i ujrzę ją znowu a już ci. Tak wiele matko chcę ci opowiedzieć na dworze w pełni złota jesień brązowe kasztany toczą się z hukiem choć dawno przeminął wrzesień. Przyniosłem ci dzisiaj złociste chryzantemy te najpiękniejsze które kochałaś gdy jesień na ziemi w pełni gościła zawsze na stole je miałaś. Dzisiaj nad grobem są już prawnuki ci których za życia już nie zobaczyłaś widzę w nich twoje błękitne oczy ty takie miałaś kiedy żyłaś. A kiedy matko smutno ci będzie i smutek mocno cie otuli to dzisiaj matko moje do Boga orędzie on miłosierny on cię przytuli. H. S.


Anuluj