Do napadu na zakład bukmacherski przy ul. Gwiezdnej w Elblągu doszło 28 października 2014 r. Mężczyzna wszedł do pomieszczenia i zaatakował pracownicę drewnianym trzonkiem. Był wyjątkowo brutalny: zaciągnął swoją ofiarę do łazienki, a tam tłukł ją po głowie, kopał, szarpał za włosy, próbował nawet dźgnąć nożem. Gdy narzędzie okazało się niezbyt ostre, a kobieta nadal żyła, próbował skręcić jej kark. Przestał katować swoją ofiarę dopiero wtedy, gdy do zakładu wszedł następny klient. Na niego też się rzucił, ale mężczyzna w porę zasłonił się krzesłem. Bandyta zabrał z kasy 3317,50 zł i uciekł.
Poszkodowana uszła z życiem, ale straciła oko. Dziś jest zupełnie innym człowiekiem, boi się wychodzić z domu, nie może spać, korzysta z opieki psychiatry i psychologa. Czeka na protezę oka.
Po trzech rozprawach, które toczyły się za zamkniętymi drzwiami, dziś (16 września) zapadł wyrok. Za usiłowanie zabójstwa i rozbój 32-letni Michał G. został skazany na karę 25 lat więzienia. Ma też zapłacić pokrzywdzonej 150 tys. zł zadośćuczynienia. Sędzia Paweł Wewiórski tak uzasadniał wyrok: - Wina Michała G. nie budzi żadnych wątpliwości. Chciał zabić pokrzywdzoną, by pozbyć się świadka, który mógłby zeznawać przeciwko niemu po napadzie. Działał w sposób brutalny, a jego działanie pokazało, że życie ludzkie ma dla niego wartość drugorzędną. Nie jest chory psychicznie, nie był pod wpływem alkoholu. Wcześniej prowadził pasożytniczy tryb życia, po napadzie nie wyraził skruchy, nie było w ogóle widać, że żałuje - zauważył sędzia sprawozdawca. - U pokrzywdzonej spowodował bardzo poważne obrażenia. Kara 25 lat pozbawienia wolności jest więc adekwatna do popełnionego czynu, a kwota 150 tys. zł nie jest wygórowana w obliczu cierpienia, jakiego doznała pokrzywdzona - zakończył.
Dodatkowo Michał G. ma oddać zrabowane z punktu bukmacherskiego pieniądze.
- Rodzina pokrzywdzonej jest usatysfakcjonowana wyrokiem, który spełnia jej roszczenia i mamy nadzieję, że tak surowy wyrok zadziała odstraszająco - podsumował po wyjściu z sali pełnomocnik pokrzywdzonej, mecenas Dariusz Wawrzeń.
Wyrok nie jest prawomocny.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter