130
24.04.2014

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
wolalbym przeczytac, ze zajales sie tym biednym zwierzeciem niz, ze sie nim zajmiesz
stefan_stefanczyk (2014.04.24)
Spokojnie :) akurat ja również byłam wczoraj w tamtym miejscu i też zauważyłam te biedne bardzo schorowane zwierze. .nie dając za wygrana dzwoniłam tyle razy na policje i do schroniska że panowie mający patrol pojawili się na miejscu wezwali kogoś ze schroniska i mam nadzieje że dla zwierzaczka skończyło się dobrze. Najgorsze jest jednak to że ludzie dalej nie maja sumienia tak wygłodzony i schorowany pies pozostawiony sam sobie wyrzucony jak rzecz bez serca. .Pan policjant stwierdził że gdyby nie nasza reakcja piesek " długo by tu nie poleżał "
(2014.04.24)
To ciekawa jestem kogo patrol wezwał, bo żadne z okolicznych schronisk nie potwierdza tej wiadomości. Mamy natomiast informację, że pies bez badań został uśpiony. .. Przyjrzymy się sprawie.
(2014.04.24)

info

4  
  2
nie za bardzo pojmuję sens tego artykułu, o co chodzi? a to że służby nas olewają? To każdy wie. A może o pokazanie, że chciało się zrobić coś dla biednego psiaka, ale nie udało się, no bo telefonu nikt nie odbierał? (w takim razie co to za pomoc?) Albo się pomaga, albo nie. Nie żyjemy na pustyni, skoro był telefon to i są znajomi którzy pomogliby w potrzebie, ale o tym już chyba osoba nie pomyślała. Na miejscu tej osoby nawet nie pisałabym o tym bo nie ma się tu czym dzielić i nie ma czego pokazywać. Bardzo mnie zdenerwował ten artykuł, nie dlatego że służby tak a nie inaczej zareagowały tylko, że pies został gdzie był a pisze się o tym nie wiem po co, komu i na co? Wystarczyło opublikować zdjęcie- jeżeli pies ma właściciele który go szuka to wystarczyłoby w pomocy.
Duśka (2014.04.24)
autor to h i ignorant i życzę, żeby w potrzebie nikt mi nie pomógł.
ares11111111111111111 (2014.04.24)

info

3  
  4
piesek miał nuzycę / wet ocenił bez badan / i trzęsły mu sie łapki. Przy odrobinie chęci i długim leczeniu wyszedł by z tego. Kasa tez by sie znalazła.
(2014.04.24)
piesek został uspiony :(
(2014.04.24)
Mialam podobna sytuacje ale z potraconym dzikiem. Wracalam do domu z dyzuru nocnego w lecznicy i zatrzymalam sie obok cierpiacego dzika, wykonalam setki telefonow i slyszalam podobne wykrety - straz miejska z jednej miejscowosci przekierowywala do drugiej, druga na policje, policja ze to nie ich rejon, etc. I co mialam wziac dzika do bagaznika i ogrzac cieplym kocykiem w domu? Ludzie udaja wielki wielbicieli zwierzat nie majac pojecia o niczym. Pracujac w tym zawodzie poznalam juz woelu takich pseudomilosnikow ktorzy tylko gadac umieja a robic juz nie. Nie przejmuj sie krytyka, ciesze sie ze naglosniles sprawe z pieskiem, zrobiles co bylo w Twojej mocy.
Mart. (2014.04.24)
Do Mart - w jakim zawodzie pracujesz? Z kontekstu mam wrażenie, że pomagasz zwierzętom, albo z nimi pracujesz.
(2014.04.24)

info

0  
  1
pomóż psu, nawet gdy ma wściekliznę. Wtedy nie rób mu sztucznego oddychania. Hipokryzja total, drodzy przyjaciele.
(2014.04.24)

info

1  
  6