A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Piesek został uśpiony :( nie dano mu szansy. Ustalic weta i niech sie wytłumaczy z eutanazji.
Ależ kolego, zachowałeś się dokładnie tak samo jak opisywane przez ciebie słuzby. Pozbyć się problemu jak najmniejszym kosztem i jeszcze pochwalic się swoją " obywatelska" czy tam " moralną" postawą. Akurat nie rozumiem, dlaczego " TY" się dziwisz reakcjom ludzi przy telefonach.
Facet próbował pomóc w miarę swoich możliwości. Wykonał parę telefonów i to na swój koszt - to mało zrobił? Jak miał przewieźć psiaka ? Na ramie roweru, czy na bagażniku? Ile osób wcześniej widziało tego psiaka przeszło obok obojętnie? Wszyscy tacy chętni do pomocy, ale siedząc w domu przed monitorem.
Do " milosc" jak ten pies warczał to krowy latają. .. .
Telefony alarmowe są darmowe. .. Wykazałeś/łaś się inteligencją, gratulację.
Psa uśpił lekarz z Milejewa. Szybka decyzja i po kłopocie.
Z góry proszę o czytanie ze zrozumieniem.
Fala nienawiści wobec tego człowieka jest gorsząca i wstyd mi jako fance zwierząt.
Oczywiście nie zachował się tak jak powinien, czy też nawet tak jak mógł.
Zachował się na swój sposób. ..
Sam napisał, że nie jest fanem zwierząt, więc ja w swoim imieniu dziękuję mu za to, że w ogóle skierował wzrok w stronę psiaka i zechciał szukać jakiejkolwiek pomocy.
Pomógł na ile mógł lub wydawało mu się, że na tyle tylko może.
Przecież mógł psa zobaczyć, pojechać do domu i zapomnieć prawda? Z pewnością mógł sytuacji nigdzie nie opisać, a jednak pomocy dla psiaka szukał.
Doceńcie okruch starań. ..
Czynnie pomagam bezdomnym zwierzakom- kotom i psom od paru lat. Oczywiście ja bym zabrała lub walczyła o pomoc dla zwierzaka na miejscu, ale to ja! To może niektórzy z Was, ale z pewnością nie osoba, która za zwierzętami nie przepada.
Ważne jest, że ten człowiek zrobił cokolwiek i nawet nie na miejscu, a szukał pomocy!
Taki deszcz nienawiści, nazywanie potworem i wiele innych słów należy się byłemu właścicielowi, bo to on ponosi odpowiedzialność za bezdomność i ew. krzywdę tego nic niewinnego zwierzęcia, koło którego pewnie przejeżdżało sporo osób, ale nikt inny w żaden sposób nie reagował, nikt nigdzie nie napisał. ..
To, że my kochamy zwierzęta, mamy empatię to nie znaczy, że każdy tak ma.
Z bólem, ale musimy przyjąć, że tak jest.
Cieszmy się jednak, że taka osoba szuka pomocy, a nie przechodzi obojętnie.
Gdyby ktoś wcześniej zareagował to może psa nie trzeba byłoby usypiać. Pewnie widzieli inni przejeżdzający ludzie, ale najlepiej udawać, że się nie widzi. Jakby nie było ten Pan zareagował jak umiał, a psiak przynajmniej nie cierpi już przez bezduszność ex Pana i mijających go ludzi.
tylko co za łajza tego psiaka zostawiła w lesie na pastwę losu, mam nadzieję, że na starość też zgnije w samotności, życzę mu tego z całego serca!!!!!
nie rozumiem jak ten człowiek mógł zostawić psa w lesie. a teraz twierdzi, ze jest poruszony.