A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jak się człowiek dodzwonił do Gdańska to panowie mogli przełaczyć na elblag. tak to dziiała Wysoczyzna Elbląska to specyficzne miejsce, telefonia komorkowa traci tam zasięg. dlatego nr alarmowy rozłaczało. Wystarczyło wyjechać bliżej miastai sie dodzwonić poczekać i wskazac miejsce Taki sam problem jest tez na drodze pomiedzy Jegłownikiem a Starym Polem
BARDZO PROSZĘ Pana który znalazł psa o pilny kontakt ze schroniskiem w Pasłęku. Czekają na Pana tel. Bardzo dziękuje że zainteresował się Pan tym psem. Schronisko czeka na kontakt od Pana i wskazanie miejsca gdzie pies przebywa. Obiecali pomóc. nr tel 531689126.Bardzo Panu dziękuje. Karina Schwerzler
Miałam podobną sytuację. .. Byłam dosłownie na pograniczu dwóch wsi, zadzwoniłam do schroniska w najbliższym mieście- odmówili pomocy, bo ' to nie był ich teren' ' , kazali zadzwonić na policję- zadzwoniłam, a oni odesłali mnie na straż miejską. Zadzwoniłam więc i tam- nie udzielono mi również tam pomocy, i kazano dzwonić do sołtysa wsi. Skąd miałam wytrzasnąć nr do sołtysa nieznanej mi wsi?! Po godzinie stania w zimnie, naprawdę wkurzona, wzięłam pieska i poszłam z nim do schroniska, do którego wcześniej dzwoniła, - przyjęli go bez problemu.
NIKT NIE CHCIAŁ POMÓC PSIAKOWI. ŻYJEMY W NAPRAWDĘ ZIDIOCIAŁYM KRAJU. DZIĘKUJĘ.
Po emisji artykułu pracownice schroniska skontaktowały się ze mną i razem pojechaliśmy szukać psa. Niestety bez rezultatu. Dla osób, które deklarują pomoc przy poszukiwaniu psa, informuję, że spotkałem go około 1000m w górę drogi od DPS w Rangórach.
Zostawiłeś psa na śmierć, nie łatwo bedzie Ci z tym życ i sie nie dziwie. Odebrales mu ostatnia szansę.
Pewnie odrazu by Cię zagryzł, bo to jakis amstaff czy inny pitbull. .Jeżeli chory to trzeba pomóc a nie zostawić. .fajnie by Ci było, jakby Twoje dzieci/rodzina wywieźli Cię do lasu i zostawili na pastwę losu, bo jesteś chory? powodzenia Ci w takim razie życzę w życiu. .' to co robimy, wraca do nas z podwójną siłą' . .
jakie schronisko zabrało psiaka?
Czy juz kto psiaka zabral ??????
jak można zostawić psa i to w lesie, nie rozumiem postępu tego człowieka. Ja już trzy razy przygarnełam z ulicy do domu psa mając w domu swoje dwa, bo nie mogłam patrzeć jak jeżdżą samochody i omijają psiaka, ostatnim razem to psa złapałam z ulicy bo biegał, pod pacha go trzymałam a drugą reką wózek pchałam z dzieckiem i dałam rade, dla chcącego nic trudnego. Czy ten piesek wreszcie został odwieziony do schroniska czy dalej jest w tym lesie?
Nie prawdą jest, że pracownik schroniska odmówił pomocy. Powiedział co należy zrobić i poprosił o informację czy ktoś podjął interwencję. Kilka minut później to samo zgłosiła nam pani, która otrzymała informację co powinna zrobić. Chwilę później pani oddzwoniła i poinformowała, że policja przyjęła zgłoszenie i zajmie się sprawą. My nie wiedzieliśmy w jakim stanie jest pies, zgłaszające osoby powiedziały tylko, że jest chudawy. Zgłaszający w artykule wyraźnie napisał, że nie jest miłośnikiem zwierząt, dlatego być może nie zauważył, że pies jest chory.
Teren, na którym widziany był pies nie podlega pod nasze schronisko, ale pomimo to rano zainteresowaliśmy się sprawą. Zadzwoniliśmy do pobliskiego Domu Pomocy Społecznej z pytaniem, czy taki pies był widywany. Otrzymaliśmy informację, że tak był widywany i, że dzisiaj rano też był widziany przez pracowników. Natychmiast dwóch pracowników schroniska pojechało po psa. Na miejscu okazało się, że to zdrowy psiak, bez oznak żadnej choroby. Wtedy otrzymaliśmy informację o tym, że ukazał się artykuł i zobaczyliśmy zdjęcie psa. Postanowiliśmy poszukać psa, ale po czterech godzinach poszukiwań nie udało nam się go znaleźć. W miejscu gdzie był widziany trwała wycinka drzew. Pracujący tam panowie powiedzieli, że nigdy takiego psa tam nie widzieli. Jeżeli ktoś z Państwa spotka zgubę, prosimy o pilny kontakt: 55 2341646.My sami wieczorem, jak zakończą się prace przy wycince też tam podjedziemy.
Kierownictwo schroniska w Elblągu