A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Zal, naprawde zal. Po razkolejny za swoje nieudolne zarzadzanie obrywa kto inny. Co ma zrobic pracownik ktory dostaje wytyczne co do swojej pracy i z tego jest rozliczany. Nikt go nie usprawiedliwi i nie nagrodzi za zdrowy rozsadadek. Na wejsciu jest jak byk napis iz w godz 24-4 dworzec jest zamkniety. Myslicie ze gdyby nie wyprosili tego klienta to ktos by ie pytal dlaczego????? Zostali by wywaleni na zbity pysk za nie wykonanie polecen. Atak pieknie teraz mowi o zachowaniu zdrowego rozsadku pan dyrektorzyna, a to jak mysle jego wytyczne realizowali lub jego podobnych. Zawsze oberwie ten najnizej. A ty Sasel chyba nigdy nie pracowales skoro wymyslasz ludzi ktorzy wykonuja swoje obowizki tak jak im to nakazano. Ciekawe czy sprostal bys tej badz co badz niezbyt wdziecznej pracy, o ile z twoim tokiem rozumowania dostal bys prawo do wykonywania takiego zawodu. Tak naprawde nie masz mysle zielonego pojecia na czym ta praca polega. NIE BEDZIE IDIOTYCZNYCH PRZEPISOW NIE BEDZIE TAKICH SYTUACJI
Ty Sasel odejdź w końcu od tego komputera bo ci sie mózg o ile go jeszcze masz zjara pisać takie głupoty, weź sie lepiej za naukę.
Cieszy fakt, że ludność nie daje się nabrać, lub co najmniej z rezerwą odczytuje tłumaczenia ludzi z grupy PKP. Jeśli było tak jak podpowiada niektórym intuicja, że takie były wytyczne Dworca Polskiego, to mam nadzieję, że firma ochroniarska pójdzie ze sprawą do sądu, a nie skuli ogon i wybierze najprostszą opcje - winien pracownik - co w zasadzie będzie oznaczać przyznanie, że firmy te zatrudniają haniebnie nisko opłacanych i nierozumiejących swoich zadań ludzi. Oczywiście może tak być (co bardzo prawdopodobne) że był to efekt niekompetencji obu stron. Swoją drogą jakich czasów dożyliśmy - Niemiec koczujący na dworcu w zadupiu Europy, czekający na pociąg klasy ciut wyższej niż te które wywoziły jego ziomków na Zachód 70 lat temu.
odpowiem ci na twoje pytanie a znam temat, bo jestem jednym z tych " cieci ochroniarzy" . Firma nigdzie nie pojdzie, zbliza sie nowy przetarg na ochrone, do konca aktualnego jest okolo 2 miesiecy wiec PKP zaplaci firmie za ochrone a firma nie bedzie wnikac, zabrala ludzi i tyle, Od pewnego czasu robione byly podchody w celu utorowania drogi dla nowej firmy. W ciagu 2 lat nie bylo nikogo z zarzadu PKP na kontroli( nie liczac elblaskiego zarzadcy i jego przelozonego) nie bylo tez wiekszych zastrzezen co do pracy ochrony na dworcu. bywalo ze i wczesniej ktos czekal na pociag w nocy i niestety nie mogl skorzystac z poczekalni a ochrona odslala do pobliskiego baru calodobowego i jakos nikt sie tym nie przejmowal. Teraz raptem niemiecki turysta naprawde naciagana historia czlowiek z ktorym nie mozna sie porozumiec, tanczacy na holu i machajacy do kamer monitoringu. Czy ktorys z redaktorow pokusil sie o probe dotarcia do ngran monitoringu z dworca ??Chyba dalo by sie skoro sie dalo dotrzec do monitoringu z komisariatu policji. Tak wiec sprawa moim zdaniem mooocno naciagana tylko ciekawe na czyja prosbe. A i jeszcze cos w temacie tak chwalebnej postawy policji. Niech sie wypowiedza czy owy " niemiecki turysta" wyszedl z policjantami dobrowolnie czy urzyli sily????
Takie rzeczy niech mówią lekarzom którzy pozwalają na śmierć dzieci, że powinien sie liczyć zdrowy rozsądek
Dla mnie jest to śmieszne ze aż tragiczne, no bo " czy nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa? a wiec czy pasażer dla kolei czy kolej dla pasażera? W Poprzednim ustroju (ponoć słusznie minionym) to jakoś na dworcu można było normalnie przeczekać a na dodatek coś nieco zjeść, a nawet ogolić czy ostrzyc. Kolej rozbita na wiele " niezależnych" firm posiada specjalistyczną służbę ochrony kolei a do ochrony dworca zatrudnia zewnętrzna firmę ochroniarską, w " tamtych czasach" w budynku przylegającym do dworca działał Komisariat Kolejowy Milicji Obywatelskie i ona to dbała o porządek na dworcu obok Służby Ochrony Kolei, jednak komisariat nie przynosił zysku i zlikwidowano go a pomieszczenia odpłatnie wynajęto. Kiedyś jadąc pociągiem miałem jeden bilet i nie musiałem zwracać uwagi jaki to przewoźnik obsługuje dany pociąg a obecnie to mam" ułatwienie" . Myślę ze nie wszystkie zmiany po 1989 roku byly jednak dla społeczeństwa korzystne.
a wystarczyloby zrobic czytniki przy drzwiach wejsciowych. I np po przylozeniu aktualnego, waznego biletu, drzywi by sie otwieraly, cos takiego jak kiedys bylo przy bankomatach. ale w POlsce nikt z tych glabow, prezesow PKP nad czyms takim nie pomysli, wazne zeby sie comiesieczna wyplata zgadzala na setkach kont setek prezesow tej spolki
aaaaa
Jeżeli firma ochroniarska nie ma nic sobie ani swoim ludziom do zarzucenia to też powinna w tym temacie wydać stosowne oświadczenie. A tak - znamy opinię tylko jednej strony. .. .
Ludzie zmuście do odczytania zapisu kamer i wtedy się wszystko wyjaśni a policja wcale nie była taka grzeczna co do tego obywatela nie piszę turysty bo daleko mu do niego