UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dla mnie jest to śmieszne ze aż tragiczne, no bo " czy nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa? a wiec czy pasażer dla kolei czy kolej dla pasażera? W Poprzednim ustroju (ponoć słusznie minionym) to jakoś na dworcu można było normalnie przeczekać a na dodatek coś nieco zjeść, a nawet ogolić czy ostrzyc. Kolej rozbita na wiele " niezależnych" firm posiada specjalistyczną służbę ochrony kolei a do ochrony dworca zatrudnia zewnętrzna firmę ochroniarską, w " tamtych czasach" w budynku przylegającym do dworca działał Komisariat Kolejowy Milicji Obywatelskie i ona to dbała o porządek na dworcu obok Służby Ochrony Kolei, jednak komisariat nie przynosił zysku i zlikwidowano go a pomieszczenia odpłatnie wynajęto. Kiedyś jadąc pociągiem miałem jeden bilet i nie musiałem zwracać uwagi jaki to przewoźnik obsługuje dany pociąg a obecnie to mam" ułatwienie" . Myślę ze nie wszystkie zmiany po 1989 roku byly jednak dla społeczeństwa korzystne.
Karol1950