A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
testy nie są takie same dla obu płci. .. więc niech Pani asp. nie mydli oczu. .. Kobiety mają więcej czasu na pokonanie toru, i rzucają piłką lekarską na krótszą odległość. .to jest to równouprawnienie? To samo jest na szkoleniu podstawowym, więcej czasu, lżejsze piłki, krótsze dystanse. .. to nie jest równouprawnienie. Nie mówiąc już o tym, że panie ładnej urody lecą po szczebelkach kariery niczym struś pędziwiatr
Zrozumcie jedną rzecz. Kiedyś była praca a ludzie szli do pracy gdzie chcieli. Do Policji szło się z powołania. Dzisiaj nie ma pracy a ludzie idą tam gdzie ona jest, a że w Policji są regularne nabory to idą właśnie tutaj. A teraz UWAGA, wiecie do kogo należy mieć pretensje moi drodzy koledzy policjanci ? Do tych śmiesznych komisji rekrutacyjnych. Dodam też, że proszę mi tu nie nakręcać makaronu na uszy, że ktoś się sprawdza lepiej w patrolu a inny w dochodzeniach czy innym wydziale, bo przy tylu chętnych na jedno miejsce, z kilkutysięcznej grupy aplikujących można wyłowić tych najbardziej elastycznych do pracy. I on nigdy nie powie, że tam było bezsensu a tu się sprawdza. Bo poradzi sobie wszędzie, i w ruchu, i w patrolu, i w pdoz, i w kryminalnym i w nielatach. .poradzi sobie w POLICJI
Patologiczna jest sytuacja dyskryminacji mężczyzn w policji. Kobiety są umieszczane za biurkami, na lepiej płatnych stanowiskach, ponieważ nie ma z nich pożytki w prawdziwej, policyjnej pracy. .. Inaczej mówiąc mężczyzna wykonujący dobrze pracę jest zaszufladkowany na stanowisku niżej płatnym, niż nie umiejąca tego kobieta. Panie mówią, że lepiej sobie radzą w pracy papierkowej, tylko jest jeden problem. .. Każdy policjant, niezależnie od stanowiska i płci, który jest przez państwo obdarzony (jeszcze) różnymi przywilejami, powinien w razie potrzeby potrafić wziąć pałkę, strzelbę gładkolufową i pacyfikować wrogi państwu tłum. Każdy - czy panie to potrafią? Jeśli nie, to nie powinny otrzymywać równego mężczyzną uposażenia. Jak Pani Aspirant chce przestawić biurko, to prosi o pomoc koleżankę, czy. ..
mówicie tak jak by wśród mężczyzn nie było "bab" Mówię tu o funkcjonariuszach którzy w trudnych sytuacjach biorą nogi za pas i zostawiają partnera samego. .. .o facetach którzy jak tylko usłyszą gdzie mają jechać na interwencję mówią" pier***le to, ja tam nie jadę. .. .wyślij tam inny patrol". .. .o facetach którzy robią wszystko żeby nie być w NPP i żeby nie jeździć na mecze. .. .i w końcu o tych, którzy dostają awans bo na ulice się nie nadają. .. .
(To przykre i bolesne - zwłaszcza dla kobiet - bo je łatwiej wskazać palcem, że nie udana interwencja to tylko i wyłącznie ich wina. .. .bo to kobieta. )
Znam tą pracę od podszewki i czasem nie dowierzam słowom policjantów, którzy mi mówią, że wolą pojechać na interwencje z tym funkcjonariuszem "Babą" zamiast z kobietą która od 10-15lat trenuje boks, karate czy inny ful-kontaktowy sport i ma w tej dziedzinie osiągnięcia - Po prostu: Panowie Policjanci są już z góry uprzedzeni i możesz być "supermenką" i umieć się obronić przed każdym, szybko biegać i być silną, ale dla nich to i tak jest nie ważne, nie zobaczą tego. .. i nie dadzą wam się nawet wykazać. .. .a nawet jak się przydarzy okazja i dogonisz złodzieja, obezwładnisz prowodyra i osadzisz do wytrzeźwienia żula i tak będziesz dla nich tylko słabą, nic nie wartą, nie nadającą się do tej pracy kobietą. Przykre ale prawdziwe; (
Witam. Jak widać zdania są podzielone ale chciałbym dodać do tego tematu moje zdanie. Jestem "gliniarzem" od 25 lat i niejedno już widziałem/przeszedłem kilka wydziałów obecnie KR/. Prawda jest taka, że wśród facetów i kobiet policjantów zdarzają cię ci-py, ale niestety tych ostatnich procentowo jest więcej/znacznie więcej/. Policjantki może są lepsze podczas interwencji wobec przemocy seksualnej i kobiet /sprawdzają się częściowo w KR i dobrze w WDŚ/ale bardzo często niestety zaogniają sytuację i wtedy my faceci musimy naprawiać ich błędy. Wynika to często z /powiem coś niepopularnego/ biologii!. A teraz z innej beczki. Prawdą jest, że panie wypycha się z ulicy do innych wydziałów a to wiąże się w większości z awansem finansowym. Znam świetnych panów policjantów, którzy przez wiele lat nie mogą wydostać się z dołów a to tylko z powodu, iż są bardzo dobrzy w swoim fachu więc lepiej trzymać ich tam gdzie są. Miernoty lub słabeusze są awansowani bo mogą coś "nabroić" i przełożeni będą musieli się tłumaczyć Niestety procentowo to wypada jak na wstępie. Ps; znam kilka pań policjantek, którym wielu facetów nie podskoczy ale są to niestety wyjątki. Pozdrawiam wszystkich.
po pierwsze : każdy ma prawo posiadac rodzine! w obecnych czasach i nie w policji kobieta idzie do pracy i czeka na umowę o prace i kiedy ja otrzyma to równiez idzie na macierzynski bo chce miec płacone to NIC NIE ROBIENIE ! gratuluje inteligencji i zycze aby panowie którzy tak mówia nigdy nie doczekali kochajacej zony i dzieciaków. Męzczyzni w policji to czesto placzki które katarek ledwo ma i na L4 leci i wszystko w porzadku
Niestety panie w Policji są uprzywilejowane; traktuje się je ulgowo, nocnych służb - niewiele, udział w interwencjach - to stanie na boku i przyglądanie się, po okresie nieprzydatności w patrolówce lądują za biurkami i tam już pozostają - z pretensjami o brak premii (ale nie mają wyników), o brak awansów (ale brak chęci lub możliwości wykazania się). W pionach śledczych-reż nadają się do prowadzenia "znęcań" i "kierujących pijaków", bo. .. bo są słabą płcią, nie wszędzie dadzą rady dojść, pójść, zrobić. Wniosek jest jeden - w Policji kobiety tak ale jak najmniej
Ja bym proponował paniom zastosować "ciche dni" psychiczne i fizyczne jeżeli takie są dla policjantów. Regulamin w rękę i zależność funkcyjna albo mobbing tak wylewającym żale na kobiety. Wtedy to będą skamleć. W wojsku też są kobiety to samo w straży czy SG ale takich cymbałów tam nie ma żeby pluć jadem na swoje koleżanki a to świadczy tylko o poziomie niebieskich mundurów.
Kiedyś był problem z karierowiczami (plecakami), dziś z babami. Może kiedyś zmienią coś w tej instytucji jak zostaną same super policjantki, bo wiem, że niestety wolą one pracować z facetami niż ze sobą (nie mylić z solidarnością jajnikową)! Co my możemy? Ja stosuję w pracy pełne równouprawnienie, rozpieszczam tylko żonę.
Kobieta w kordonie lub tyralierze Policyjnej to jak ułan na krowie !!!