35
27.03.2013

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
amen!
Amen1 (2013.03.27)

info

0  
  0
Znanego artysty nie stać na coś odkrywczego? Ten plakat to plagiat!
(2013.03.27)

info

0  
  0
od moherka na temat gustów się nie dyskutuje, podobno?! mam nadzieję, że czytelniczych także!!! a może nawet i jestem ograniczona ( jak oczywiście to oceniłeś) ale umiem czytać i pisać i z tego się cieszyć. .. .. dla siebie w tej książce niczego sensownego nie odczytałam a czytanie szło mi jak krew z nosa i gdyby nie "honor" czytelnika to bym zostawiła ją i nie kończyła. lubię jak książka czegoś mnie uczy lub daje "pozytywne emocje intelektualne" i życiowe!a w "Mistrzu i Małgorzacie" jak na tym plakacie, mieszane światy i wartości, pozostające bez głębszego jednolitego efektu. takie skrajności z których nie da się złożyć całości. jeden plakat, ileś elementów składowych i oczywiście ileś odrębnych odczuć. .. .. ale nie stanowi to obrazy stworzenia ani Stwórcy. mam nadzieję. .. .. tak sobie dzielę się, jak się nie podoba to takie prawo odbiorcy, ale niekoniecznie trzeba się opluwać przy każdej okazji
moherka (2013.03.27)

info

0  
  0
Prawdą jest, że plakat nie jest najlepszym zapowiadaczem sztuki " Mistrz i Małgorzata " Albowiem nie zawiera w sobie istotnych elementów graficznych z sztuki. Mimo, że jest dziełem to nie ulega wątpliwości, to wybór plakatu nie był zbyt szczęśliwy mimo niezaprzeczalnej wartości artystycznej. Ciężko zrozumieć jest powieść p. Bułhakowa jeżeli nie uwzględni się okoliczności i czasu w jakim powstaje tak wspaniałe dzieło. Albowiem książka ma swoje odniesienie do historii. Powstaje dwanaście lat, autor to osobisty wróg Stalina. Jak ująć w książce wszystko to co plugawe, sprzedajne i sprzeczne z dekalogiem. Oto jest pytanie.
(2013.03.28)

info

0  
  0
małe sprostowanie moherki: plakat jako taki nie jest przyjemny dla odbiorcy, ale w/g mnie bardzo koresponduje z treścią książki i uważam za trafiony w przekazie pokazania ewentualnemu chętnemu do obejrzenia, sztuki "Mistrz i Małgorzata", widzowi czego może się spodziewać. chodzi mi li tylko o samo dzieło literackie już poczynione. piękno i ohyda w jednym "kotle" Żaden z tych przymiotów życia nie warunkuje bezwarunkowo, ani pozytywnie ani negatywnie, znalezienia się w "kotle". w życiu trzeba się napracować !!!!!na wynik ostateczny!!!!!. Mam takie obrazy, na które lubię patrzeć niezliczoną ilość razy, tego wolałabym w ogóle nie oglądać, ma w sobie negatywny przekaz, ale pewnie o to chodziło twórcy!!!! swoją rolę w/g mnie spełnia i tylko tyle.
moherka (2013.03.28)

info

0  
  0
Nie ma żadnej "korespondencji " pomiędzy plakatem, a sztuką. Z wyjątkiem obciętej głowy. Sylwetka nagiej kobiety jakby nie była interesująca i dzięki masce tajemnicza niezbyt odzwierciedla treść książki. Chyba, że jest się wyjątkowo upartym. A gdzie jest odniesienie do drugiej części książki ? Bo przecież to dwuczęściowe dzieło. To na dwóch platformach, umieścił p. Bułhakow akcję swojej powieści w Moskwie i Jerozolimie. Zatem gdzie, na plakacie jest Chrystus lub Piłat, albo choćby hełm żołnierza rzymskiego ? Plakat jest dziełem i nic więcej. A szkoda.
(2013.03.28)

info

0  
  0
wiadomo, że plakat nie streszcza całej treści, przecież nie o to chodzi i nawet się nie da. to wielki skrót, który dla mnie jest powiązany. klimat odzwierciedla i przenosi! przecież to "dzieło" innego człowieka, w związku z tym nie może być to samo. Środki wyrazu i wykorzystanie formy, też zupełnie inne. każdy odbiera sztukę inaczej i ma do tego prawo!!!
m-her (2013.03.28)

info

0  
  0
zastanawiam sie moherko, jakie ksiazki wydaja ci sie interesujace?To, ze ktos cie tu nazwal ignorantka to sama sprowokowalas swoimi krytycznymi uwagami na temat tej ksiazki. Ja sie wkurzylam czytajac, ze twoim zdaniem dzielo jest nudne i bez przekazu i tez pomyslalam, ze najwyrazniej brak ci rozumu. No ale czego sie po moherach spodziewac?
(2013.03.28)

info

0  
  0
do anonimowego poprzednika! jeżeli nie umiesz przyjąć czyjejś opinii i odczucia to trudno, ale do tego co ty wypisujesz to w żaden sposób odnieść się nie przystoi kulturalnemu człowiekowi. mniemam, że tylko brukowce mogą tak kształtować takich"pismaków " bo chyba żadna ambitna literatura. ostatnio np. "Uroda Życia" sprawiła mi przyjemność czytania. opluwać i obrażać to jak widać potrafisz, a to świadczy nie o opluwanym ale o opluwającym. Życzę szacunku od i dla dyskutantów, nawet jak, a może szczególnie z innym gustem.
moherka (2013.03.28)

info

0  
  0
jakie to żenujące: jak ktoś ma inne zdanie to wdeptać go w błoto. Trochę samooceny i pokory. Krytyka literatury to podstawa wyboru czegoś dla siebie!jak w życiu krytyka powinna budować do dalszych i sobie bliskich wyborów!!!
(2013.03.28)

info

0  
  0