UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie ma żadnej "korespondencji " pomiędzy plakatem, a sztuką. Z wyjątkiem obciętej głowy. Sylwetka nagiej kobiety jakby nie była interesująca i dzięki masce tajemnicza niezbyt odzwierciedla treść książki. Chyba, że jest się wyjątkowo upartym. A gdzie jest odniesienie do drugiej części książki ? Bo przecież to dwuczęściowe dzieło. To na dwóch platformach, umieścił p. Bułhakow akcję swojej powieści w Moskwie i Jerozolimie. Zatem gdzie, na plakacie jest Chrystus lub Piłat, albo choćby hełm żołnierza rzymskiego ? Plakat jest dziełem i nic więcej. A szkoda.