A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
domyslam sie jaki masz gust moherko. Zywoty swietych to twoja literatura, a malarstwo to bozia Jezus z serduszkiem. Nie wypowiadaj sie zatem na temat ksiazki, ktora jest dla ciebie za trudna, zeby ja zrozumiec. Plakat zdecydowanie nie pasuje do tresci ksiazki. Od ostrej krytyki to ty zaczelas. Opinie o ksiazce moglas wydac negatywna, czemu nie. Tylko, ze twoja opinia jest arogancka i jak wszystkie mohery, starasz sie ja narzucac innym ludziom.
do poprzednika!!! uważam, że nie dyskutujesz na temat! "dyskusja" jest na temat plakatu, powstałego do konkretnej sprawy i nie rozumiem czemu, ty z uporem maniaka usiłujesz rozpracować moje gusty i obrzucasz mnie inwektywami, bo nie mam ich takich, jakbyś sobie życzył. .. .Ale to (chyba ?) nie jest teren działania służb specjalnych a ja nie jestem krytykiem literackim tylko amatorem czytelnikiem i tak sobie pozwalam na dyskusję, która jak widać dzięki temu trwa. ja nigdy nikogo nie staram się obrazić, ale też nie oddam "życia" za opinię o dziele literackim, bo akurat ktoś ma inne upodobania niż ja! Zwykły człowiek mówi od serca i to co czuje, zawodowiec ma narzucane wytyczne na co i jak patrzeć i wystawia opinię na (często) zamówienie i ma być konkretna. Jestem wolna i mogę myśleć co i jak chcę, a też uważam, że czasami mogę coś napisać, co nie narzuca absolutnej wykładni myślenia, np. tobie!!! Życzę ci wglądu w swoje serce i pomyślenia: czy przypadkiem nie jest tak, że tylko gotować się i pienić wewnętrznie potrafisz a agresję i brak kultury dostrzegam w twoich wypowiedziach. w ogóle mi to w niczym nie urąga, gusty są gusty!!! Pozdrawiam i życzę dużo dobrej literatury. Nie rozpracowuję ciebie, bo absolutnie do niczego mi to niepotrzebne. Uśmiechu i rezerwy do innych i siebie. Na tym kończę bo szkoda Wielkiego Piątku. Literatura bez krytyki to martwa przestrzeń.
oj moherko, dyskusja byla o plakacie a ty napisalas, ze ksiazka jest nudna i bez przekazu a plakat do niej pasuje. Zawsze zastanawialam sie jak to mozliwe, ze Bulhakow mogl wydac ta ksiazke, ktora jest ostra krytyka komunizmu, w czasach stalinowskich. Dzieki tobie sie dowiedzialam. Najwyrazniej cenzura Stalina wiedziala, ze wiekszosc ludzi jej nie zrozumie. Mistrz i Malgorzata, to tez piekna opowiesc o milosci. Powiesc wielowatkowa i zbyt trudna dla niewyrobionego czytelnika. Z niecierpliwoscia czekam na twoja opinie o ksiazkach Dostojewskiego i Becketa. Oni tez pewnie zostali uznani za wspanialych pisarzy dzieki platnym krytykom-twoim zdaniem.
totalnie pomyliłeś pojęcia!!!!!widać, że dzielą nas "nasze Światy i patrzenie na nie". Ale to właśnie jest piękne w człowieku. W żaden sposób nie podważałam wielkości dzieła, dlatego m. in. cieszę się, że przeczytałam "Mistrza i Małgorzatę" choć jak pisałam nie było to łatwe? A forma nie przypadła mi do gustu!czy to jest do zaakceptowania? bo właśnie o to mi chodziło. A przy okazji najbardziej nie wyobrażam sobie życia w świecie, gdzie wszyscy chodzą "w niebieskich mundurkach" nigdy nie lubiłam być tłumem, może z głupoty a może z umiłowania wolności. .. .. a co powiesz o Żeromskim albo Łysiaku? pozdrawiam i nie uzurpuję sobie prawa krytyka literackiego, cieszę się, że czasami coś fajnego przeczytam, choć nie wszystko jest łatwe, lekkie i przyjemne. ale właśnie krytyka pozwala dokonywać wyboru by z czytania mieć i naukę i też radość!!!
przecież to Starowieyski, prowincjusze :P