A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Teraz jak uczciwa Pani przyjdzie i zapłaci, to prawdopodobnie pracodawca weźmie kasę dla siebie, a pracownica i tak będzie 400 zł do tyłu.
Jak pisze w artykule było to w sklepie Reserved więc nie pracodawca tylko jakaś kierowniczka czy kierownik. Co do sedna sprawy podejrzewam że ja nie zauważył bym tego błędu nie analizuję tak dokładnie operacji na koncie chyba gdy mi za dużo na koncie uciekło ale nie wtedy gdy mam więcej jak myślałem.
Moim zdaniem nie powinna kobieta oddawać żadnych pieniędzy! To tylko i wyłącznie wina kasjerki. Ja jesli płacę kartą, to też nie sprawdzam wydruku, to jej obowiązek. Niech sie wkońcu wezmą do roboty te lalunie z salonów a nie zajmują się tylko patrzeniem na klientki jak na jakieś gorsze! i są nie miłe!
Nabyła towar i powinna za niego zapłacić. Powinna się kapnąć w domu po wydruku z terminalu. Pytanie czy jest uczciwa i ma na tyle honoru, by sprawę wyprostować?
Klientka moze o tym nie wiedziec Ja nigdy nie wiem, ile mam na koncie- mąz mi ciągle coś przelewa, raz też nie starczyło mi kasy w H&M. Gdyby wtedy nikt mi o tym nie powiedział w sklepie, to bym tez po prostu z towarem wyszła. ..
Stare przysłowie kasjerek po odejściu od kasy .... i spadaj .
Na miejscu klientki, która na pewno była nieświadoma tej sytuacji, po przeczytaniu takiego artykułu robiącego z niej złodziejkę na pewno bym nie zwróciła kasy. Odszkodowanie za niesłuszne oskarżenie się należy.
nieważne czy był tłok czy co tam jeszcze Obowiązkiem sprzedawcy było sprawdzenie transakcji, ,także jej wina i to ona poniosła konsekwencje! a klientka pewnie nadal nie świadoma że ma cztery stówki do przodu:)
Gdyby w artykule kasjerka grzecznie poprosila ta pania o zgloszenie sie do sklepu, zapewne by to zrobila. Jak mozna robic z nieswiadomej klientki zlodziejke??? Podala karte, wprowadzila pin, otrzymala potwierdzenie, wyszla. I nawet nie ma mozliwosci zgloszenia sie i uregulowania naleznosci, bo Reserved juz zamkneli na czas remontu.
jak ci tak było żal koleżanki to trzeba było wyłożyć do kasy ze swoich z dwie stówki, ,lalunie chodzą po sklepie i nic im wiecznie nie pasuje, ,obsługa do dupy!!