23
18.10.2012

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jak wynika z tych wpisów Pan Stężała powinien bardziej przyłożyć się do swoich zawodowych obowiązków, a historię zostawić historykom. I nie zazdroszczę sukcesu powieści, nie muszę, też mam swoje osiągnięcia zawodowe, ale zajmuję się pracą, a nie lansem. A redakcja mogłaby nieco trafniej dobierać rozmówców do problematyki.
(2012.10.19)

info

1  
  0
A mnie czegoś nauczył. Było ciężko chwilami, ale ponad 85% mojej dzisiejszej wiedzy zawdzięczam temu Panu. Dziękuję bardzo.
15 lat temu uczeń (2012.10.19)

info

0  
  1
Szeroko pojęta kultura zakończyła się w momencie transformacji ustrojowej w Polsce i wejściu kultu rzeczy materialnych. W szkołach średnich nie ma tzw. artosów gdzie młodzież poznawała podstawy muzyki. Nie słyszałem aby młodzież elbląska chodziła do teatru w ramach zajęć szkolnych. W teatrze jest pełno widzów. .. ale w dniu premiery, kiedy zasiada tam tzw. "chwast inteligencji lokalnej" w większości na zaproszenia, lub za sponsoring. Widać to dobitnie na Baltic Cup, gdzie granice między establishmentem, a gawiedzią są aż nazbyt widoczne. Pozostaje telewizja z ogłupiającymi programami kreującymi polskie chamstwo i nieuctwo - dziennikarze nie potrafiący mówić po polsku, politycy spod łopaty. W Elblągu jest trudniej, choć za " nieboszczki komuny" akurat w tym względzie bywało lepiej, a teatr był pełen nie tylko w premierę.
(2012.10.19)

info

0  
  0
może na dwa baty? buhahaha
(2012.10.19)

info

0  
  0
Potwierdzam że w Elblągu dzieje się dużo tylko według mnie jest mało informacji wizualnej na ulicach, przystankach w środkach komunikacji. Szukanie w internecie jest czasochłonne. Poza tym godziny imprez powinny być miedzy 18 a 20.
(2012.10.19)

info

0  
  0
Mnie Pan Stężała niczego nie uczył może dlatego przeczytałem jego książki jednym tchem a może i na bezdechu i jest coś czym dla Wrocławia jest seria o Breslau. Odnośnie Mr Ławrynowicza to oczywiście pajac ale pajac niegroźny i z pomysłem na dobrą zabawę co zawsze należy popierać. Nie ma tu żadnej alternatywy tyle że obaj Panowie mają rację. Kultura to i disco polo przy grillu i opery Werdiego ale i kawałki " Dr Hackenbucha " czy "Siekiery" o czym większość zapomina, . .. Dwa winka pod sklepem GS-u w dobrym towarzystwie to też kultura i każdy ma prawo wybrać co lubi. Takie czasy i takie obyczaje. Mr Ławrynowicz biega z meczykiem bo może i tego prawa negować nie należy - komu się to nie podoba zawsze ma pilota od telewizora. Kto Pana Steżały nie lubi może czytać książkę kucharską lub telefoniczną od końca. Dla jednych Elbląg to pustynia kulturalna dla drugich tygiel nowych trendów. Nie ma jednej prawdy jak nie ma jednej kultury.
MariuSSz44 (2012.10.19)

info

0  
  0
Szacuneczek dla obydwu panów, a do wszystkich malkontentów - gratuluję jak zwykle "znawstwa" tematu, jak i zapewne większość komentujących zna aż za dobrze tych gości z wywiadu. .. hmm. .. Rzekłbym tym wiecznym malkontentom jeno, powtarzając za współczesnym wieszczem - Kapitanem Bombą - "Tempe ch##je!"; ) pozdrawiam
Lokalny Patriota (2012.10.19)

info

0  
  0
teee Lokalny Patriota wsadz se miedzy nogi swoje umizgi bo nie robisz wrazenia na kimkolwiek burolu precz!
(2012.10.19)

info

0  
  0
tja, automatyczne narzekaczki się jak zawsze włączyły - taka klasyka, jak na stado owiec przystało ;) nic to, szacun dla elbląskich wikingów! Tymczasem, kultura zdycha m. in. dlatego - http://youtu.be/yUL3vyUjrNc . Dziwię się, że tylu ludzi widzi powoli co się dzieje, i jeszcze nie ma jakiejś (pozytywnej) rewolucji. Kiedyś nam zbrzydnie narzucony przez jakiś smutnych panów w krawatach model bezmózgiego konsumpcjonizmu i ganiania w kieracie niekończących się kredytów bankowych... będzie to dzień, w którym przeklną nas nasze dzieci...
Aspartam E951 (2012.10.19)

info

0  
  0
„Kto Pana Stężały nie lubi może czytać książkę kucharską lub telefoniczną od końca”– proszę nie upraszczać, ja mogę np. czytać artykuły Pana Wełniaka, który pisze (czy już napisał, bo tego nie wiem) doktorat z historii dotyczący powojennej historii Elbląga i jego wystąpienia na konferencjach w Elblągu były zawsze bardzo ciekawe i wcale nie przytłaczały naukowością, a były oparte na bogatym materiale źródłowym. Niestety frekwencja podczas konferencji była znikoma. Podobnie, odnoszę wrażenie,że bez echa przeszła publikacja poruszających wspomnień ks. Herrmanna http://www.instytutkaszubski.pl/oferta_07-09.html Irytuje mnie tylko,ze w tej chwili Pan Stężała, któremu nie można odmówić sukcesu jego powieści i tego, że świetnie się je czyta, występuje przy wszelkich możliwych okazjach jako ekspert od historii miasta, a nie taka jest jego rola... ale to tylko moje odczucie.
(2012.10.19)

info

1  
  0