A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Usłyszałam, iż za bardzo się denerwuję. .. pewnie tak ale jeśli sytuacja by się powtórzyła, zareagowałabym tak samo- zrozumie to każdy kto widział ból bliskiej osoby i taką organizację służb medycznych. Pewnie jeszcze nie raz będę zmuszona korzystać z pomocy pogotowia, mając oboje rodziców chorych. .. mam nadzieję, że będę mile zaskoczona. Rozumiem ciężką pracę Panów z pogotowia, i całego personelu, stres, praca w napięciu ale apeluję o odrobinę zrozumienia. .. i zwykłego ludzkiego podejścia zamiast rutyny. Nie rozumiem za to zupełnie dyrekcji szpitala, w tak dużej placówce w niedzielę powinno przyjmować chyba więcej lekarzy!! Kiedyś stanie sie tak, że gdy jednego pacjenta będą ratować drugi może umrzeć w kolejce. .. ciekawe kto wtedy będzie odpowiadał, dyrekcja na pewno nie!
wiele osób nie rozumie, że autorka nie ma pretensji do lekarzy tylkoo zauważa i punktuje błędy w procedurach, które można zmienić (i trzeba!); następna rzecz - ISO można szpitalowi zabrać - są na to procedury :-) jan
Po pierwsze; Może Pań w pracowni RTG jest za dużo w stosunku do ilości lekarzy na SOR?! Zapewne haczyk tkwi w kosztach.
Po drugie; jeżeli wizyta na SOR z opisanym urazem mogła trwać 15 minut, to szczerze wątpię, że w jakimkolwiek cywilizowanym kraju to by się udało:)
Po trzecie; wsparcie innego lekarza na SOR czyli druga osoba dyżurująca to następny koszt. I tu pojawia się pytanie do Pani Dyrektor.
Po czwarte; Kierowanie pacjenta po tzw wstępnym rozpoznaniu do specjalisty (tym bardziej na oddział) jest nielogiczne. Dopiero po przeprowadzeniu wstępnej diagnostyki można decydować o tym, do jakiego specjalisty kierować chorego. Pani Redaktor chyba nie chciała samodzielnie odczytywać prześwietlenia i decydować o dalszym toku leczenia? Od tego był właśnie lekarz z magicznego SOR:)
Po piąte; Gdyby w SOR-ze miały być jeszcze gabinety ze specjalistami, to ktoś musiałby tam przyjmować prawda? Czyli dyżurujący zostawiłby oddział i niech sam sobie wojuje albo szpital musiałby zatrudniać dodatkowo specjalistów w SOR. (ktoś tu chyba nie wie jakie obowiązki ma dyżurujący na oddziale?) Proszę sobie pomnożyć ilość specjalności w szpitalu przez dobre kilka osób pracujących na zmiany i przez wypłatę, którą szpital musi na to wykombinować. W polskich szpitalach specjaliści schodzą do pacjentów na SOR w razie konieczności. (w wielu innych krajach również)
Po szóste! Zaiste procedury należy ulepszać. Proszę wiec uderzać do najwyższych!
też 2 lata temu trafiłam na SOR stopa fioletowa, krwiak, napuchnięta. Skarżyłam się na ból i ciągle mi puchła ta stopa. Szanowna młoda pani doktor powiedziała : cyt: ja nic niepokojącego tutaj nie widzę. !! Z wielką łaską dała skierowanie na zdjęcie. Zrobiłam i jak się okazało pęknięcie 5 kości śródstopia. ! Musiałam sama pokazać pęknięcie na zdjęciu rtg bo Szanowna Pani doktor nie widziała!!! Kiedyś człowiek zostawał lekarzem z powołania, zainteresowania a teraz tylko dla pieniędzy!! Mam nadzieję że ktoś z jej rodziny trafi na takiego samego nieuka jak Szanowna Pani doktor!!
1.Każdy z nas może któregoś dnia potrzebować skorzystać z SOR. Warto więc, żeby działał sprawnie. Uwagi Pani Redaktor warte są przemyślenia, bo nic zdrożnego nie napisała. To raczej krótka relacja. 2.Nikt z czytelników nie raczył zauważyć, że została tu opisana procedura kolejkowa i losy kilku pacjentów. Mnie osobiście ciekawi los starszej pani, która dostała krwotoku jadąc na niedziałający dopple. .. Ryszard
trafiła na blok operacyjny gdzie usunięto jej wynaczynioną krew i na tym się skończyło bo dalej nie krwawiła
do "myślcie trzeźwo": czy Pani uważa, że kultura osobista to coś kosztownego i w dodatku można tego oczekiwać wyłącznie w szpitalach prywatnych? Znam wiele osób także lekarzy, którzy są kulturalni na co dzień i zupełnie bezpłatnie! Mirko
Widzę tu wpisy licytujące, że w jakiś miejscowościach jest gorzej. Halo! Proszę Państwa, chodzi o to, by nam było lepiej, by nasz szpital wiódł prym w regionie - co można wywnioskować również z resume autorki artykułu, która nie gorszy się i nie bluźni, tylko stara się znaleźć odpowiedź, co poprawić, żeby inni mogli na tym skorzystać. .. Małgorzata
do Ryszarda. .. starsza pani to bliska mi osoba. .. dzisiaj została wypisana z chirurgii i przeniesiona do stacji dializ. .. owszem pęknięcie krwiaka może nie stanowi bezpośredniego zagrożenia życia ale w przypadku osoby starszej przewlekle dializowaneji z zaawansowaną chorobą Pochp i niewydolnością krążeniową każdy taki"incydent" może zakończyć się tragicznie, ze względu na zbyt wielkie wyczerpanie organizmu co może doprowadzić do zaostrzenia i ataku duszności. Dodatkowo jeśli ktoś wie gdzie znajdują się pierwsze windy od wejścia(te duże) zda sobie sprawę iż krwi było dużo, rana krwawiła bardzo mocno do samego gabinetu. .. nawet po założeniu opatrunku. .spowodowane to było m. in zastrzykami, które pacjentka przyjmuje na rozrzedzenie krwi. Tego stresu i bólu można było chyba uniknąc. Dziwne jest też, iż w SOR nie ma rozpiski jakie badania wykonywane są w niedzielę. .. lekarka z USG bardzo była zdziwiona, że nas skierowano na górę i kazała wracać na dół. .pare minut ale można było uniknąć marnowania czasu i bólu, który ustąpił gdy krwiak pękł. Nie mam pretensji do lekarzy i sanitariuszy lecz system opieki w tym szpitalu nieźle szwankuje. Podziękowania dla doktora Cz. który, gdy tylko się zjawił, podjął szybką decyzję o skierowaniu pacjentki na obserwację a następnie na oddział.
Podziękowania należą się również parze z wypadku, która widząc cierpienie, wpuściła nas poza kolejką oraz dla lekarzy ze szpitala na Jaszczurczego za życzliwe i po prostu ludzkie podejście do ciężko chorych osób.