37
11.02.2003

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Cóż - reportaż jak inne. Dla dodania smaczków i efektów trochę przerysowany. Być może Autorka minęła się z prawdą. Trudno sadzić czy celowo, czy przez rozgardiasz tworzenia. Ale jak na razie nikt nie odniósł się meritum tego dzieła. Autorka - pisząc chciała osiągnąć jeden chyba zamierzony cel - udowodnić potrzebę i konieczność istnienia lokalnej gazety internetowej, która żyje, ewoluuje w kierunku samorządności i jest szerokim społecznym forum, dostępnym dla wszystkich (socjalizm w najszczerszej postaci). Myślę, że PORTEL jest doskonałym przykładem takiego medium prasowego i zarówno jego koleje losu, jak i jego twórców i odwiedzaczy - świadczą o wciąż polepszającej się kondycji medialnej. Chwała, więc założycielom, twórcom i pracownikom - czyńcie to dalej ku pomyślności swojej i naszej, a drobnymi szczególikami dorobionymi do martyrologii nie ma, co się przejmować. Co to mało razy odsadzali WAS od czci i wiary?????
AborygenMiejscowy (2003.02.12)

info

0  
  0
A swoja drogą to p. Ania umie dobudować dramaturgię do swoich wywiadów. Ten z... „egzotycznej prowincji” się udał. :) Powinna pisać reportaże z Rajdu Camela! :)
oset (2003.02.12)

info

0  
  0
Ciekawy jestem czy Maciej Z. skonczyl studia - po lekturze tekstu wydaje sie, ze tak (wszak mial juz mysli na 5 roku co po nich).... Wydaje mi sie, ze dziennikarka jest nielogiczna. Maciek byl dziennikarzem jakiegos tygodnika (nie bardzo wiadomo jakiego), potem Naczelnym. Skoro awans, to chyba nie bylo mu tam zle (wbrew temu co podaje). Skoro Naczelny to jak tlumaczyc "uklady"? Kto mu tym razem przeszkadzal? Jakos nie moge tez zrozumiec poczucia misji, wypatrywania Watergate, przy jednoczesnej beznadzieji (zona mnie utrzymuje, prowincja itp)... Wreszcie "profesjonalisci z tradycyjnych mediow" w portelu. Jacy i gdzie? Moze z Gdanska, albo Warszawy? Wszak na tej beznadziejnej prowincji trudno o fachowcow. Pytanie za 100 punktow do wydawcy: Ilu dziennikarzy w portelu ma wyksztalcenie dziennikarskie (mam na mysli ukonczone studia dziennikarskie)?
Elblazanin (2003.02.12)

info

0  
  0
Elblążanin: A wiesz ilu dziennikarzy ma wyształcenie dziennikarskie w np. Rzeczpospolitej albo w PAP, jeśli wziąż pod uwagę tylko najcięższe kalibry?
(2003.02.12)

info

0  
  0
Elblążanin mogę mieć wykształcenie podstawowe albo zawodowe i być o niebo lepszym dziennikarzem od Ciebie, który ukończył szkołę wyższą. Kiedyś znajomy dziennikarz powiedział mi, że przeważnie najgorsi dziennikarze to ci, którzy ukończyli studia dziennikarskie, bo piszą teksty według szablonów i brakuje w ich tekstach życia. Nie do końca się na tym znam ale myślę, że dziennikarza to prawie taki sam zawód jak inny i aby go dobrze wykonywać trzeba dać trochę siebie a nie tylko ukończyć szkołę.
Mamut (2003.02.12)

info

0  
  0
Ludzie LITOŚCI !!!! Czemu - jak zwykle zajmujecie się bzdetami - nomen omen "egzotyczna prowincja". Dlaczego nikt nie powie, chociaż słowa o tym, czego dotyczył ten artykuł i czy spełnił swe zadanie. Tak jak nasze anemiczne władze urzekacie całą Polskę fascynującą wprost egzotycznością. Nie będę mówił, jaką, bo się wielu na mnie obrazi i tak już dawno na mnie obrażonych. Ad rem.
AborygenMiejscowy (2003.02.12)

info

0  
  0
Zatroskany trafił w dziesiątkę. Niestety...
grajdołek (2003.02.12)

info

0  
  0
Aborygen: dlatego, ze wiekszosc z nas poczula sie obrazona pierwszym akapitem! jesli czujesz ze Elblag to twoje miasto tak jak jest tam napisane w artykule to tez powinienes sie poczuc PROWINCJONALNYM klepaczem klawiatury. Ja nie mieszkam na codzien w Elblagu, bardzo duzo podrozuje i mam punkt odniesienia, zeby stwierdzic jakie miejsce w Polsce, regionie zajmuje moje i twoje kochane miasto. A jesli ktos mnie na dzien dobry obraza to nie za bardzo mnie interesuje co chce powiedziec. Poza tym p.Anna chce powiedziec ze w takim wielkomiejskim Gdansku, Poznaniu, Wroclawiu czy Warszawie portal internetowy nie ma sensu istniec??? Raczej nie ma szans w miastach powyzej 50 000 ludzi, bo w nich wladza jest potezna i wplywowa. Ewenementem jest Elblag (choc wladza tu steruje wszystkim chyba). A ze jest calkiem zwykly w rzeczywistosci to autorka dramatycznie dopisala kilka zdan z frontu typu "po 17 pusto" albo "syn w bydgoszczy corka w poznaniu". A taksowkarz skad ma kase? Z kursow, a kursy dlatego ze ludzie jezdza taksowkami, a jezdza taksowkami bo maja kase itd. Przeciez to co ona pisze sie nie trzyma kupy!!! PS. pragne przeprosic p.Zareckiego za moj komentarz w www.gazeta.pl Po Pana wyjasnieniach (wierze ze prawdziwych) wiele sie zmienilo w moim mysleniu o Panu jako Elblazaninie.
pROSiAczek (sercem elblazanin) (2003.02.12)

info

0  
  0
AborygenieM! Chciałem Ci wyjaśnić swój punkt widzenia na przedmiotowy artykuł, ale już chyba nie muszę :) Przeczytaj też "zatroskanego" czy rozmija sie z prawdą?
oset (2003.02.12)

info

0  
  0
Ludzie nie dajmy się zwariować. Ja też się tu urodziłem i mimo wszystko to miasto i te strony są mi bliskie. Przeżyłem także wiele lat siermiężnego ustroju, który w sposób istotny odbił się na moim jestestwie. Pragnę od tego uciec i zapomnieć o tym. Ale od cholery nie obrażajcie się na to i spójrzcie obiektywnie wokół - Elbląg niestety jest prowincją. był i jest i właśnie władze + elblązanie nic nie robią aby to status quo obalić i zmienić. PORTEL jest doskonałym miejscem ku temu aby dokonać przełom w tej sprawie zarówno w sprawie prowincjonalności jak i europejskości. Dziś wyczytałem w miejscowej ściennej gazetce, że nasza delegacja (firma) promuje nas W Berlinie. Nie mam nic przeciwko temu - ale podajcie mi przykład choć jednej konkretnej historii wynikającej z tego faktu. Przeca to powinno się opłacać i funkcjonować, jeżeli jest inaczej, to przepraszam coś tu nie jest tak. I tak wkoło Wojtek.
AborygenMiejscowy (2003.02.13)

info

0  
  0



Reklama X