A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Teraz powinno sie informować o zbieraniu kopert! Osobiście od kilku lat nie przyjmuje kolendy, boję się że mój pies może jeszcze ugryźć "faceta w czarnej sukience". Mam juz swoje lata i choć nigdy nie byłem osoba wierzącą to pamietam opowiadania mojej babci która miała na utrzymaniu kilku osobową rodzinę, ze gdy do nich w latach sześćdziesiatych przychodził ksiadz to potrafił wszystkie uzbierane datki zostawić dla biednej rodziny. Jeszcze kilkanaście lat temu w tym kraju było 98% zwykłych katolików, dziś z tradycji tylko wiekszość z nich nalezy do kościoła a moim zdaniem społeczeństwo się rozwarstwiło na : ateistów, obojetnych i katolickich fundamentalistów którzy są w stanie krzywdzić bliźniego w obronie jedynie słusznej wiary.
Teraz Ruch palikota przeforsował ustawę, że księża. .. muszą płacic podatki jak wszyscy i dobrze. Zstanawiam sie tylko jak to bedzie zorganizowane?Idzie babcia z dziadkiem do kościoła, daje na tace a kościelny. .. wydaje parago z nasy fiskalnej lub ofiare na mszy można bedzie płacic w teminalu karta ?. A ksiądz na "koledzie " za przyjety datek musi wystawić druk pokwitowania KP, czyż nie mam racji ?
No cóż jast ksiądz i ksiądz, tak samo jak lekarz i lekarz itd.
Ja nie mogę pojąć, że ksiądz każe czekać od 16 na siebie. Pracują i zanim dojade do domu jest już 17,a obiad, a jakies ogarniecie mieszkania. .. no chyba trzeba bedzie brac urlop na kolende, moze OLOKICZNOSCIOWY jakis zrobią na tę okoliczność? Ksiądz sobie raczy jaja robić z parafian i kaze im czekac od 16 do niewiadomo której, po czym wpada, odklepie pacierz, wypelni kartoteke, zabierze koperte, acz ja od roku juz nie daje, i sobie pojdzie. Coraz bardziej mnie meczy taka kolenda.
Mało kto wie, ze gdy ksiądzu dajemy kasę " na koędzie ", mozemy poprosic księdza o pokwiowanie, wtedy ksiądz takowe musi wystawic. A my mozemy odliczyc datek w PI jako datek na cele harytatywne.
Ja mogę dodac że również nie przyjmuję kolędy - zniechęcony przez księży i ich podejście do ludzi. A z doświadczenia mogę podpowiedzieć po co jest kolęda ( oprócz koperty ). Po tym czy przyjmujesz kolędę ksiądz rozpoznaje czy jesteś wierzący czy nie. Tak, tak - miałem taki przeżycie kiedy to miałem być ojcem chrzestnym i musiałem udać się do parafi w celu otrzymania papierka że jestem wierzący, ksiądz wyjął kartoteke i stwierdział że skoro nie przyjmowałem kolędy ( zdarzyło się 2 razy ) to nie może potwierdzić że jestem wierzący. Próbowałem wytłumaczyć "temu Panu" że wiary raczej w ten sposób się nie ocenia ale poprzez sakramenty ( chrzest, komunię i bierzmowanie ) i poprzez to czy ktoś ewentualnie uczestniczy we mszach i jakie ma przekonania ale nie doczekałem się zrozumienia i pozostało mi tylko trzasnąć drzwiami i wyjść z tego przybytku.
P. S. żebym nie został źle zrozumiany, nadal jestem wierzący ale stwierdzam że ci Panowie ( księża ) nie są mi do niczego potrzebni, no ewentualnie do zatwierdzenia w świetle kościoła moich przyszłych dzieci - czyli są poprostu urzędnikami tak jak ci z Urzędu Miasta
dlatego właśnie zawsze jak jest w moim bloku kolęda to jestem w pracy :)
A ja sobie miło pogawędziłam z księdzem i korzystając z okazji jeszcze raz dziękuję za wizytę.
Artykuł tendencyjny. Nie warto komentowac.
Znałem takiego faceta z dawnych lat kiedy była jeszcze PZPR. On też nie przyjmował po kolędzie księdza. Jeszcze tym się szczycił i wszystkim opowiadał. Może dlatego, że pracował w komitecie. Ale przyszedł czas kiedy ze łzami w oczach chciał ten czas wyrzucić poza siebie. Oczywiście jak zmarł to rodzina poprosiła księdza by po chrześcijańsku go pochować. Ksiądz przyszedł i spełnił swą posługę. Nie jesteśmy czyści, bo przecież i łotr dostał się do Nieba gdy z żalem wyznał swe winy przed śmiercią. Czasem zastanawiam się, jak ludzie by postępowali gdyby nie było Chrystusa. Korea jest tego przykładem. Ostatnio czytałem, że w Indiach złożono w ofierze jakiejś bogini 6 letnią dziewczynkę. A komunizm. Kult jednostki który przyniósł ofiary liczone w dziesiątkach milionów ofiar. Czy spokojnie byśmy wychodzili na ulice gdyby ludzie nie przestali się bać tego co ich czeka po śmierci?