31
14.05.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Tam gdzie wsadzi swoje trzy grosze Kozłowski tam zaraz kłopoty. A solidarność już dawno przestała być zz, a stała się przykrywką roszczeniową wybranych pracowników, którzy chcą zapewnić sobie dobrą pensję pod płaszczykiem zz. Jako prywatny przedsiębiorca przepędziłbym takie zz na cztery wiatry, a pozwoliłbym zaistnieć prawdziwym związkom, które myślą o ludziach a nie o sobie. SIOSTRO TAK TRZYMAĆ. PRZEPĘDZIĆ KOZŁOWSKIEGO Z WŁASNEGO PODWÓRKA. No i co, znowu klapa i Pan prezydent i sąd ma rację, prawda koziołku matolku
bardzo smutny związkowiec (2010.05.15)

info

0  
  0
ludzie co wy wiecie o tym zakładzie i co możecie tu pisać?! my pracujące tu jesteśmy plebsem nikim no chyba ze trzymamy palec komu trzeba!! a ci co nie robią tego i maja swoje zdanie-inne niż dyrekcja to bay bay. wiec nie piszcie ludziska-b. smutny związkowcu-bo na pewno nim nie jesteś, tylko drwisz sobie z nas pracowników!!!a sam masz super posadek!? osobiście mam nadzieje ze ktoś z góry za uwarzy ten artykuł pomysli o dzieciakach które przebywają w tym domu pomocy społecznej i o osobach które pracują w tym zakładzie(nie jak o plebsie) tylko o kobietach, matkach które wkładają w swoja prace swoje serce bo inaczej sie nie da. pochylić sie nad łóżkiem chorych i potrzebujących naszej pomocy-opieki dziećmi!!!
pracuś (2010.05.16)

info

1  
  0
Smutna się robi jak czytam te bzdury tych wszystkich wszystkowiedzących. .. Pracowałam tam, ale niestety bardzo krótko. Trzeba mieć wiele siły i fizycznej i psychicznej, żeby tam wytrzymać. Myślicie że opiekowanie się tymi dziećmi to piękna zabawa?Niektóre z tych dzieci miały po 18 lat ja ja tam pracowałam -to jest nie lada wyzwanie jak trzeba takie bezsilne, ,dziecko''ubrać, nakarmić a czasami zmienić pieluszkę. .. To jest cięzka praca więc jak nie macie o niej pojęcia to pobawcie się lepiej klockami zamiast pisać bzdury. .. .Miłego dnia.
(2010.05.16)

info

0  
  0
tak dyrektorka zaczeła swoje rządy od kupna nowych mebli do gabinetu i plazmy a prezydent ładuje tam publiczne pieniądze. Żenada
(2010.05.16)

info

0  
  0
a może tak sie przyjrzeć też pensjom jakie dostają siostrzyczki zakonne i jak sie to ma do ich kosztów utrzymania
kkl (2010.05.16)

info

0  
  0
Kozłowski ujawnił, że siostry zakonne kilka lat temu przywłaszczyły pieniądze przeznaczone na dodatki dla kobiet tam pracujących, i co? Cisza! A jakich wybiegów używały żeby się od tego wykręcić ( np. kilkumiesięczne urlopy s. dyrektor bez możliwości kontaktu). Niektórzy drapieżni pracodawcy dużo mogliby się od nich nauczyć. Słonina niech posprząta tam dopóki ma czas na to. Współczuje kobietom pracującym przy dzieciach, ich mężczyzną również, bo jaki jest pożytek z kobiety, która jest w pracy poddawana molestowaniu psychicznemu.
(2010.05.16)

info

0  
  0
Jeden z przykładów prawdziwego oblicza "duchowieństwa" watykańskiego, i każdego innego w sumie. To są fakty, może czas przyjąć je do siebie i. .. .zacząć używać rozumu.
(2010.05.16)

info

0  
  0
dobrze że Prezydent ma dobre sercea dzięki temu siostra dyrektor znowu będzie lekka ręką wydawać jego pieniążki
hg (2010.05.17)

info

0  
  0
Dodam tylko, ze kilka lat temu moja córka z koleżanką zgłosiły się jako wolontariuszki do "Jadwiżanek". Byłem wstrząśnięty ich odczuciami. Zaangażowanie pracujących tam "cywili" kontrastowało z zimnym i instrumentalnym traktowaniem pensjonariuszy (niepełnosprawnych dzieci wszakże)przez siostry. Brak szacunku i terror wobec personelu szantażowanego możliwością utraty pracy rzucał sie tam w oczy. Nędzne warunki w jakich bytowały dzieci: brak odzieży, obuwia, zamknięcie bez możliwości kontaktu z powietrzem, oraz niechęć do "obcych" zakłócających stan zastany i próbujących na miarę swoich możliwości ulżyć ciężkiej pracy opiekunek i monotonii egzystencji dzieci i np. wywieżć je (te, których stan na to pozwalał) kolejno na spacer spotkały się ze ścianą oporu sióstr. Już wtedy zastanawiałem się, czy prowadzenie takiego domu, na pewno wspierane finansowo przez środki także państwowe( a może przede wszystkim?)nie powinno być monitorowane przez odpowiednie służby i spełniać jakieś minimalne standardy. .. Nie będę opisywać szczegółów, bo czas jakiś minął, ale moje wyobrażenie o szlachetności i bezinteresowności poświęcania się zakonnic prysło jak mydlana bańka. Dziewczyny po dwóch chyba miesiącach przestały narzucać się ze swoją pomocą, a do dziś na opowieści o dobroci zakonnych opiekunek niepełnosprawnych dzieci reagują sceptycznie jeśli nie alergicznie.
trudno milczeć (2010.05.17)

info

0  
  0
Popatrzcie na Powiatowy Urząd Pracy i mobbing - pan Kozłowski miał pomóc mobingowanym a ostatecznie żadna z nich juz nie pracuje w PUP, a mobbing jak był tak dalej jest. Gorzej, nastąpiło okresowe nasilenie w stosunku do innych i GŁUPIE PRAKTYKI - ściga się ludzi za literówki a jednocześnie pozwala na "korekty" dokumentacji. ..
PUL (2010.05.17)

info

0  
  0