Co dalej z DPS przy ul. Kasprzaka?

31
14.05.2010
Co dalej z DPS przy ul. Kasprzaka?
Dom Pomocy Społecznej w Elblągu jest bardzo potrzebny. Fot.arch.portEl
Od miesięcy nie ma porozumienia między elbląską „Solidarnością” a siostrą dyrektor Domu Pomocy Społecznej przy ul. Kasprzaka. Prokuratura zajmuje się sprawą pięciu kobiet, którym nie przedłużono umów o pracę – ich zdaniem – z powodu przynależności związkowej. Tymczasem prezydent Elbląga otrzymał pismo od przełożonej zgromadzenia sióstr św. Jadwigi dotyczące … zamknięcia placówki.
– To szykanowanie związkowców – twierdzi Mirosław Kozłowski, przewodniczący Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność”. - Tylko członkiniom naszego związku nie zostały przedłużone umowy o pracę, które wygasły w grudniu ubiegłego roku. Kobiety wykonywały swoje obowiązki bez zarzutu – dodaje przewodniczący. – Siostra dyrektor stwierdziła jedynie, że były nielojalne. O jaką lojalność chodzi?
   - Siostra dyrektor się przeliczyła w swoim działaniu – dodaje Kozłowski. – Gdyby zwolniła np. trzy z tych kobiet, a dwóm przedłużyła umowy, wytrąciłaby nam argument z ręki. A tak sprawa jest dla nas jasnym przejawem szykanowania związkowców.
   Sprawa trafiła do prokuratury, która ją umorzyła. Pokrzywdzone kobiety złożyły zażalenie na taką decyzję i prokuratorzy wrócili do akt.
   Na wniosek „Solidarności” kontrolę w DPS przy ul. Kasprzaka przeprowadziła Państwowa Inspekcja Pracy. Zaleciła pięciu pracownicom ubieganie się o odszkodowanie.
   Tymczasem w marcu prezydent Elbląga Henryk Słonina otrzymał pismo od Przełożonej Prowincjonalnej sióstr zakonu św. Jadwigi [ten zakon prowadzi DPS – red.] dotyczące … zamknięcia DPS przy ul. Kasprzaka.
   - Jako powód tej decyzji podane zostały względy finansowe: wzrost kosztów utrzymania domu oraz zgłaszane roszczenia płacowe pracowników – mówi Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Po tym piśmie prezydent podjął działania w celu zabezpieczenia dalszego funkcjonowania domu. Zależy nam bowiem na utrzymaniu tej placówki - zapewnieniu opieki dzieciom oraz utrzymaniu miejsc pracy. Prezydent wystosował pismo do Przełożonej Prowincjonalnej, w którym zwrócił się o wstrzymanie tej decyzji. Zwrócił się także do wojewody o przyznanie dodatkowych środków na działalność Domu.
   - Dziś odbyło się spotkanie z Przełożoną i Siostrą Dyrektor – dodaje Joanna Urbaniak. - Siostry wyraziły chęć dalszego prowadzenia Domu. Warunkiem jest jednak zabezpieczenie finansowe placówki. Prezydent zobowiązał się, że w tej sprawie będzie rozmawiał z wojewodą. Prezydent robi więc wszystko aby utrzymać placówkę.
   - Nie można dopuścić do zamknięcia tej placówki przez nieudolność siostry dyrektor – grzmi przewodniczący Kozłowski. – Ten dom pięknie wygląda, jest wspaniale wyposażony i ma pod opieką niepełnosprawne dzieci.
   
   W temacie
   
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nie należysz do związku to nikt o tobie nie usłyszy, o tym że musisz szukać innej pracy. Zapisz się, zapewne zapłać składkę, a pan Kozłowski będzie mógł się wykazać. Kto pamięta w ilu sprawach ten pan pomógł a w ilu pogrążył ludzi? Czy w ramach własnych ambicji można grać innymi tak bezpardonowo? Czy cel zawsze uświęca środki?
(2010.05.14)

info

1  
  0
Ojciec dyrektor, siostra dyrektor a Wy synkowie do roboty na dyrekcję. ..
(2010.05.14)

info

0  
  1
demagogia i chęć lansu - to atuty Przewodniczącego, a że przy okazji zrobi komuś krzywdę, to nie ważne.
zatroskany (2010.05.14)

info

2  
  0
Naprawdę nie rozumiem o co chodzi temu przewodniczącemu ? Ten dom tak wspaniale działa. Gratulacje dla wszystkich osób tam pracujących.
Widziałam (2010.05.14)

info

2  
  0
kto tam pracował to wie co tam się dzieje
(2010.05.14)

info

2  
  0
a dzieje się naprawdę wiele nie życzę nikomu takiego pracodawcy
(2010.05.14)

info

0  
  2
A ja sie puyam :GDZIE MILOSIERDZIE DO BLIZNIEGO siostry Dyrektor ?!Czy chęc zysku (mamona ) przeslonila jej oczy ?I drugie male pytanko : co robią zakonnice na dzialach z alkoholem w elbląskich marketach >Ostatnio dość często sie tam pokawiaja. A przecież doktryna zakonu zakazuje używania alkocholu osobom konsekrowanym do poslugi, za wyjatkiem zakupu wina do obrzędu mszy.
florek (2010.05.15)

info

0  
  2
Tam potrzeba byłej Wojewody Pani Anny Szyszki, zrobiłaby porządek !
(2010.05.15)

info

1  
  0
a pracownicy chcieli pensji jak nasi posłowie? i tak nie dostali podwyżek tylko tyle co im wcześniej obiecano a na święta nic nie dostali
(2010.05.15)

info

0  
  0
a pracownicy chcieli pensji jak nasi posłowie? i tak nie dostali podwyżek tylko tyle co im wcześniej obiecano a na święta nic nie dostali
(2010.05.15)

info

0  
  0