A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Panie Sceptyku. Oczywistym jest że ktoś zakładając plan biznesowy o mocy 80MWt musi to źródło połączyć z miejską siecią ciepłowniczą (msc) i to musi się znaleźć w tym planie. Oczywiście się znalazło, koncepcja sieci łączącej źródło z msc od paru lat istnieje. W dalszym ciągu - tak duże źródło nazwijmy je EC Żytnia (bo planowana była produkcja energii elektr. w skojarzeniu) nie może istnieć bez układu uzupełniania, Rzeka Elbląg jest tak samo bliska Żytniej jak i EC, czyli następny problem odpada. Delikatne sprostowanie: 80 + 40 (Dojazdowa) to w dalszym ciągu mniejsze niż 200MW. Wg mnie chyba 210MW, ale głowy nie dam, to już szczegół. Jednakże dla EC pozostaje tylko ok. 90MW mocy zamówionej i to tylko w okresie grzewczym, czyli tak mniej więcej połowa września do końca kwietnia. Można powiedzieć że 7 miesięcy, ale obciążenie cieplne wygląda tak, że okres ten skurczy się do mniej więcej okresu listopad-marzec. Tylko 5 miesięcy, a co przez 7 pozostałych. URE nie dopuści w koncesji utrzymywania tak dużej rezerwy mocy dla EC. Jak wiadomo energia zielona ma pierwszeństwo przed czarną i to ustawowe. Co wtedy zrobić z przerostem zatrudnienia w EC? Remontować przez pozostały okres? Przy zwiększony prawdopodobieństwie likwidacji browaru wypada EC odbiorca pary.
Elementarna ekonomia, EC nie sprosta dostawcom uprzywilejowanym, UPADNIE lub miasto/państwo wpompuje kasę. Gdy EC zakończy działalność te pseudo ciepłownie nie będą w stanie wygrzać miasta zimą i wtedy się zacznie (kiedy ostatnio ludzie marzli zimą ze względu na awarie EC? panowie wszystkowiedzący?). ..
No niestety Microw nie potrafi pojąć nie tylko elementarnej arytmetyki, ale i zasad logiki. Miesza kolejność. Browar nie wypadnie EC, tylko EC Browarowi. I wtedy Browar też padnie. Bo panowie z Żywca nie będą chcieli go rozbudowywać o nowe źródło ciepła. No i tylko idiota może zakładać pracę EC przez parę miesięcy z mocą kilka procent zainstalowanej. Po prostu Żytnia i Dojazdowa będą musiały radzić sobie same, a właściwie prezydent miasta będzie musiał znaleźć kolejnego inwestora na brakującą moc szczytową. Ale to pewnie żaden problem, bo miasto opędza się od inwestorów. Tak jak nie był problem zbudować turbinę gazową na Dojazdowej i wydzielić tą ciepłownię, tak jak to obiecywał w programach rozwojowych.
Sceptyku potrafi myśleć, przy założeniu, że podmiot jest domyślny nie tylko dla autora, ale także dla pozostałych. Nie wynika to z Twojego wywodu na wprost (cyt: Do tego dochodzi zwiększone prawdopodobieństwo likwidacji browaru w Elblągu"), że browar może upaść z powodu upadku (prawdopodobnego) EC. Lepiej pisać na wprost, a tak wynikają kwiatki z powodu niezrozumienia. Jaki przekaz taki odbiór. Co do arytmetyki. 80MW to EC Żytnia, 40MW to Dojazdowa (taka jest jej moc, z faktami się nie kłóćmy), 210MW to zamówiona moc cieplna dla systemu uwzględniająca współczynnik niejednoczesności rozbioru mocy. Z tego 210-80-40=90MW mocy zamówionej dla EC. Nie trzeba się wyzywać ("tylko idiota"), piszę tylko o możliwych realiach. W zasadzie "możliwych" trzeba już określać w czasie przeszłym, bo jak pisałem wcześnie, plan budowy EC Żytnia nie wyszedł. Jestem pewien, że to było realne niebezpieczeństwo dla EC w postaci istnienia na rynku, stąd pomysł dywersyfikacji wytwarzania energii w postaci "zielonej" części. Nie trzeba mnie przekonywać że czarna energia jest w tej chwili tańsza od biomasy, wiem to. Jednak co innego wiedza a co innego przepisy prawa o pierwszeństwie zielonej energii. CZX'owi odpowiadam - ludzie marzli gdy jeden myślący inaczej prezydent miasta, nota bene wywodzący się z EC, powiedział że nie da środków dla PGM za koszty ogrzewania budynków komunalnych. Nazywał się Gburzyński. Józef.
W twoich wypowiedziach widać satysfakcję, że można EC dopiec i będzie ona musiała pokrywać tylko to co zostanie po energii preferowanej. A nie widzisz, że to było głównie niebezpieczeństwo dla miasta i jego mieszkańców. Zgodnie z przepisami muszących kupować droższą energię i szukając nowych dostawców w sytuacji przymusowej po likwidacji EC. A do tego mając w mieście dwa dodatkowe duże likwidowane zakłady. Bo EC nie musi istnieć. Ale każde alternatywne rozwiązanie, a wymyślić ich można dziesiątki, jest i droższe i bardziej zawodne od EC. Kompleks EC wychodzi ze wszystkich powiązanych z zarządem w PECu i prezydentem. Zapał, że na złość mamie odmrożę sobie uszy, jest wprost śmieszny.