43
17.02.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jedni wykonują dziwne figury moralne, a inni jeszcze dziwniejsze figury językowo-stylistyczne. Bo co to znaczy: ". .. dekalog normalnego człowieka. .. "?, już nie wnikając w to, kto to jest "człowiek normalny", szczególnie, że wszelkie próby zdefiniowania normalności, przyprawiają mnie o paniczne mrowienie w różnych częściach ciał. Zapewne Aborygen Miejscowy (pozdrawiam) o normalności wie wszystko i chwała mu za to. Ale mnie jednak wystraszył. A co do metody in vitro, to znamienne jest to, że o tej metodzie walki z bezpłodnością (tak, moim zdaniem jest to walka z bezpłodnością) najmniej mówią bezpośrednio zainteresowani, tj. ludzie, którzy pragną mieć dzieci i nie mogą najczęściej nie ze swojej winy. Zarówno małżeństwa, konkubinaty, jak i kobiety samotne. A tak na marginesie. Medialny temat "in vitro" przesłonił od lat nierozwiązywalny problem sprawnej adopcji. We Wrocławiu zrezygnowano z tzw. "okna życia", ponieważ trafiające tam dzieci są bezimienne i zanim dojdzie do adopcji (procedury, procedury, procedury), mija często nawet półtora roku i dzieci nabawiają się choroby sierocej. A może sprawna adopcja, w niektórych wypadkach, byłaby rozwiązaniem pozwalającym zrezygnować z metody in vitro.
paterek (2009.02.18)

info

0  
  0
I jeszcze a propos figur językowych. Autorka pisze, że ostatnio księża, etycy, politycy kłócą się na temat metody in vitro i zastanawia się, co na to zwykli ludzie. Wysuwa tym samym tezę, że księża i politycy (etykom dajmy spokój) to ludzie niezwykli. I tu się zgadzam w całej pełni. Uważam, że księża i politycy to ludzie niezwykli. Co by to miało nie znaczyć.
paterek (2009.02.18)

info

0  
  0
Jestem już bacią i to bardzo szczęśliwą. Moje dzieci nie dotknął problem wyboru metody in Vitro. Uważam jednak, że nikt nie ma prawa zabraniać małżeństwu skorzystania z tej metody, jeśli nie może do tego dojść drogą naturalną. Małżeństwa bezdzietne są niestety bardzo nieszczęśliwe( no może z nielicznymi wyjątkami gdy celem ich życia jest kariera zawodowa!)A taka kruszyna wnosi do domu wiele ciepła i radości!!! A NFZ powinien dofinansowywać przyszłych rodziców, zamiast nabijać sobie kieszenie wysokimi pensjami.
(2009.02.18)

info

0  
  0
Jestem zdziwiona, ze Kosciol stajacy w obronie zycia poczetego w sposob wrecz ortodoksyjny jednoczesnie tak potepia ten sposob poczecia. Przeciez to tez dziecko, na dodatek bardzo chciane. Sposob poczecia''naukowy''a nie tradycyjnyto chyba sprawa drugorzedna.
THEDEA (2009.02.18)

info

0  
  0
Pieniądze muszą być i na leczenie raka i na leczenie bezpłodności! Czy jedno jest ważniejsze albo mniej ważne? Czyż bezpłodność nie jest jedną z potworniejszych chorób naszych czasów? A co do argumentu z gwałtem - nie będę komentować bo to obrzydliwe co piszesz. Czy przez sekundę zastanowiłeś się, co będą czuć pary, które mają dzieci dzięki in vitro? Co poczują czytając Twoje brednie dzieci, które się urodziły, żyją i są szczęśliwe dzięki in vitro?
jestem za (2009.02.18)

info

0  
  0
a jeszcze jedno/. dlaczego tylk te pary, które są bezpłodne zmusza się takimi argumentami jak Twoje do adoptowania dzieci? Dlaczego kościół i inni moralizatorzy nie proponują tego zdrowym parom? Dlaczego zdrowe pary mogą mieć wybór - adopptować czy nie, a chorym odmawia się tego wyboru i zmusza do adoptowania? Myślisz, ze to takie proste, adopotwać dziecko? Ile dzieci Ty zaadoptowałeś? Skoro to takie potrzebne, zrób to, pomóz tym biednym dzieciakom!
jestem za (2009.02.18)

info

0  
  0
Dlaczego w imię ochrony kilku-kilkunastu zarodków nie pozwala się na powstanie życia innego zarodka, choćby nawet jednego???? Czyżby obowiązywało hasło: "jeden za wszystkie, wszystkie za jednego"???
qaza (2009.02.18)

info

0  
  0
o czym tu dyskutować kościół dostaje kasę od państwa, pijaków się leczy, bezdomnych się wspiera, patologię też, więc dlaczego osoby które nie mogą mieć dzieci nie wesprzeć?!
(2009.02.18)

info

0  
  0
Dociekliwy proszę się najpierw trochę douczyć, a nie sprzedawać tutaj "prawdy objawione" niepoparte żadnymi naukowymi faktami, zwłaszcza jeśli chodzi o fragment dotyczący stosowania antykoncepcji - buahahahahaha, koń by się usmiał.
kam (2009.02.18)

info

0  
  0
Dociekliwy - ale o co chodzi z tym figurantem ? I że geny tylko jednego rodzica ? Hmmm. .. może Ci się z "Seksmisją" pomyliło. .. ..
tashi (2009.02.19)

info

0  
  0