69
30.01.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Miła Pani. E. Mickiewicz, przede wszystkim jestem pełna uznania za pomoc, którą Pani okazywała kotom ze Schroniska (koty przecież znacznie gorzej znoszą warunki schroniskowe niż psy). Myślę, że te kategoryczne oskarżenia wobec Schroniska podyktowane są Pani troską o koty. Ponieważ Schronisko znam z pewnością nie gorzej od Pani, nie zgadzam się z Pani tak rygorystycznie negatywną oceną waunków w Schronisku. Jednak szkoda, że jeżeli była Pani świadkiem jakiś nieprawidłowości nie zgłosiła Pani tego ani do MPO ani do mnie. W Schronisku wisiała czytelna informacja gdzie należy zgłaszać zaobserwowane nieprawidłowości. A z dużych klatek na kwarantannie dla kotów ja równiez bardzo się cieszę. Tamara Frączkowska
Tamara Frączkowska (2009.02.09)

info

0  
  0
Ale ja przeciez zgłaszałam. Nie w sprawie kotów, bo kontakt z tymi zwierzakami muszę ograniczać z powodu alergii. Ale zgłaszałam sytuacje w jakiej żyły psy. Tak w temacie- sprawdziłam w ksiązce, co stało się z zarezerwowanym przeze mnie chorym na chorobe skórną psem, która nie zostala zauważona przez kilka tygodni przez p. kierowniczkę i weterynarza w jednej osobie ( dawną kierowniczkę ma się rozumiec)i dla którego rozpaczliwie próbowałam znaleść dom (ponieważ p. kierowniczka usypiala wszystkie chore zwierzęta). .. Piesek "zmarł smiercią tragiczną" kilka dni przed planowaną adopcją. .. .Pech jakich mało. Gdyby ktoś chciał -zdjęcia psa posiadam. Chętnie udostępnię. Kto chce może zobaczyć czego kierownictwo nie bylo w stanie zauwazyć przez okres kilku TYGODNI!!!. To jeden przypadek, zdjęć mamy całe mnóstwo.
Aleksandra Cnota (2009.02.09)

info

0  
  0
Jednak wytyczne są takie, ze zamykamy ten temat i koncentrujemy się na tym co jest teraz. W tym miejscu chciałam serdecznie podziękować redakcji portEl. pl za możliwość zamieszczania darmowych ogłoszen zwierzaków z elbląskiego schroniska. Już teraz jest to suma kilkuset złotych. To dla nas wielka pomoc- gdyż wszystkie ogłoszenia finansujemy z własnej kieszeni.
Aleksandra Cnota (2009.02.09)

info

0  
  0
Czy więc już Pani rozumie, dlaczego JA nie zgłaszałam? Zgłoszenia osób "od psów"mijały bez echa. Nie potrafiła, albo nie chciała zauwazyć sama oczywistości, ,nie reagowała Pani również na zgłoszenia odnośnie psów :(. I nadal nie odpowiedziała mi Pani, czym różni sie leczenie sprzed 1 stycznia 2009 od tego po. Wystarczy zajrzęć w księgę kotów- śmiertlenosc przed- 80-90%, a po- 3%
E.Mickiewicz (2009.02.09)

info

0  
  0
I jeszcze jedno- cieszy się Pani z dużych klatek. Teraz. A przedtem przez tyle lat nie przeszkadzały Pani? NIe była to nieprawidłowość, która Pani widziała swoimi oczami?
(2009.02.09)

info

0  
  0
Pani Aleksandro, przez kilka miesięcy w 2008r. znajdowała Pani domy dla psów z elbląskiego Schroniska i w związku z tym kilkakrotnie kontaktowałyśmy się. Tylko raz zgłosiła mi Pani, że w boksie przebywa chory pies. Po mojej interwencji w Schronisku, w tym samym dniu, pies został przeniesiony do izolatki. Nistey z powodu choroby nie przeżyl. Ale piesek - Jasio również nie przeżył, chociaż na pewno troskliwie Pani opiekowała się nim. Niestety, niektóry psy są tak chore, że nie można ich już uratować. Uważam, że tą dyskusję wzajemnych zarzutów należy zakończyć, bo może trwać w nieskończoność.
Tamara Frączkowska (2009.02.11)

info

0  
  0
Pani E(wo?) Mickiewicz myślę, że nie zgłaszała Pani do mnie zaobserwowanych przez Panią nieprawidłowości w Schronisku dlatego, że nie pomyślała Pani o takiej możliwości. Bierze Pani udział w "Programie sterylizacji kotów wolno żyjących" realizowanym od kilku lat, przez Miasto wspólnie z TOZ - jest więc Pani członkiem TOZ. W swojej wcześniejszej wypowiedzi (na tym forum) oskarża Pani TOZ, a więc organizację w ramach której Pani działa. Proponuję więc, nie przerzucajmy się oskarżeniami i zakończmy tą dyskusję, bo przecież wszystkim nam zależy na tym samy: Aby do schronisk trafiało jak najmniej zwierząt, a te które tu trafią, żeby jak najszybciej znajdowały swoje dobre domy.
Tamara Frączkowska (2009.02.11)

info

0  
  0
Czy ma Pani prawo informowac wszystkich czytelników portelu o moich zajęciach prywatnych? MOze nie życzę sebie, z eby cały świat wiedział, w jaich programach borę udział. Nie jestem członkiem TOZ-u, ale karmicielką kotów.
E.Mickiewicz (2009.02.12)

info

0  
  0
I oczywiscie, zgodnie z zyczeniem, kończe ta dyskusję, ale nadal jestem niepocieszona, z e nie odpowiedziała Pani na moje pytanie zamieszczone przeze mnie pod koniec tej dyskusji.
e. Mickiewicz (2009.02.12)

info

0  
  0
Prosze????? Jaki pies został przeniesiony???? Nie. Nie zostal przeniesiony maly kundelek, bardzo chory z wyraznymi zmianami skórnymi z króciutką sierścią. Nie- nie on. Przeniesiony został sięgający uda kudłaty mix sznaucera. Pies o którym mówiłam ja, nie dożył dnia adopcji. W piatek zarezerwowany- w niedzielę już nie zył. Czarno na białym w książce. Teraz mamy wzgląd. To byla pierwsza rzecz, którą sprawdziłam w schronisku!!!!!. .Pecha miał chlopak nie??? Jak napisałam 'zmarł smiercią tragiczną"kilka dni wcześniej. .. .. Informowałam także o innym piesku- a mianowicie o tym, którego znalazlam na Starym Miescie, którego oddałam do schroniska ( bo nie mogłam zatrzymac) 27 sierpnia 2008 roku. Pies nie otrzymał żadnej pomocy, ponieważ p. kierowniczka, wet, pielegniarz kotów i psów w jeden osobie była na urlopie do końca tygodnia. Piesek był tak chory, że nie umiał sam przekroczyć progu, za którym znajdowało się pożywienie. Nie pozwolono mi go jednak karmić. O tym pisałam do Pani. Także o tym, że znalazłam mu dom i chce wziąść z izolatki przed upływem kwarantanny. Nie otrzymałam zgody. Pies zmarł- z głodu i pragnienia. przebywal na izolatce od srody 27 sierpnia do soboty- w sobotę zmarł.
Aleksandra Cnota (2009.02.12)

info

0  
  0