69
30.01.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Własnie, zapomniałam dodac- poprzednio nie było w kojcach niczego- był beton zmywany zimną wodą z gumowego węża. Teraz w kazdym kojcu, boksie jest sanino, drewniane podstawki, koce i sienniki. Jest różnica?
ss.dd (2009.01.31)

info

0  
  0
.. .i stąd biorą się te entuzjastyczne komentarze, które najwidoczniej budzą wątpliwości. Ale wolontariusze elbląscy przeszli swoje. Dajmy się cieszyć. Zresztą nie chodzi tutaj o animalsów czy wolontariuszy. Ważne są zwierzęta. Nie rozliczajmy ludzi według ich wypowiedzi, a według tego co robią.
ALF-NOW (2009.01.31)

info

0  
  0
"samozachwalanie i żebranie nowych właścicieli schroniska", w? A mnie to wygląda raczej na konkretną informację o zmianach w Schronisku i o potrzebach tegoż, którym samo nie sprosta :) Konkrety przynajmniej, wcześniej nawet człowiek, który chciał wspomóc, niewielką miał możliwość przebicia się przez. .. sami odpowiedzcie sobie, co:)
pit (2009.02.01)

info

0  
  0
Jestem pracownikiem Urzędu Miejskiego w Elblągu i zajmuję się nadzorowaniem sposobu prowadzenia elbląskiego Schroniska przez organizację pożytku publicznegom OTOZ ANIMALS. Schronisko jest własnością Miasta Elbląga, a prowadząca je, od 1 stycznia 2009r, organizacja wybrana została w drodze Konkursu. Na prowadzenie Schroniska organizacja dostaje ze środków budżetu miejskiego corocznie kwotę 550 tys. zł. Natomiast organizacja zobowiązana jest do przenaczenia na Schronisko, ze swoich środków, kwoty 110 tys. zł. Najważniejszą i podstawową zmianą w Schronsku jest możliwość pracy wolontariuszy. Jednak decyzję o tym kto może pracować jako wolontariusz, kto spełnia niezbędne ku temu warunki, podejmuje OTOZ ANIMALS. Wszystkie zainteresowane osoby mogą kontaktować się ze Schroniskiem osobiście (ul Królewiecka 233), telefonicznie (55 234-16-46) lub mailem (ze strony www. umelblag. pl/schronisko). Dziękuję wszystkim za zainteresowanie problemami bezdomnych zwierząt i zapraszam do adopcji zwierząt z naszego Schroniska. Tamara Frączkowska Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urząd Miejski w Elblągu
(2009.02.02)

info

0  
  0
"Najważniejszą i podstawową zmianą w Schronsku jest możliwość pracy wolontariuszy. " Tak, praca wolontariuszy, i jeszcze to, że w końcu zwierzęta sa leczone, bo przedtem nie było, o czym oficjalnie było mówione. Jeszcze jedną ważną zmianą jest to, ze zwierzęta nie leżą na betonie, tylko na sianku, kocach, legowiskach. Proszę nie zapominac o tych różnicach.
ss.dd (2009.02.02)

info

0  
  0
Brawo. dokladnie tak. wspomnę jeszcze tylko, ze kierownictwo wchodzi! do kojców- zna i stara sie poznać kazdego jednego psa. Psy mają imiona!!! oraz opisy. To wszytko plus chip jest katalogizowane. Już zadne z nich nie rozplynie się we mgle. .. .
ALF-NOW (2009.02.02)

info

0  
  0
co jest robione? katalogizowane???? a cóż to za neologizm?
(2009.02.02)

info

0  
  0
szkoda ze urzad tyle czekal choc widac ze sa do tego powolani pracownicy dopiero interwencja czytelnikow w gazecie ponaglila ich a tyle zwierzakow ucierpalo tak jest w kazdej dzidzinie naszego miasta jak cisza to jakby problemu nie bylo lepiej go nie wywolywac!
+5 (2009.02.03)

info

0  
  0
Mam nadzieję, że wszystkie z dyskutująych tu osób pomagają lub wkrótce będą pomagać zwierzętom w elbląskim Schronisku, najlepiej przez znajdowanie dla nich nowych domów. Bardzo łatwo jest anonimowo oskarżać. Schronisiko znam od wielu lat i wiem, że warunki w jakich przebywały tam zwierzęta nie były takie jak są tutaj opisywane. Część psów i wszystkie koty przebywały w ogrzewanych zimą pomieszczeniach. Na wybiegach, gdzie przebywały duże psy, każdy z nich miał swoją (ocieplaną na zimę ) budę. W Schronisku zatrudniony był na stałe lekarz weterynarii i zwierzęta były szczepione, odrobaczane i leczone. Zwierzętom nigdy nie brakowało jedzenia. W 2008r. każda osoba adoptująca psa ze schroniska mogła go poddać bezpłątnemu zabiegowi sterylizacji. Od 2007r. wszystkie psy są znakowane mikroczipem. Niestety nie była możliwa praca wolontariuszy, gdyż Schronisko prowadziło MPO, które jest Spółką Miejską, w związku z czym regulacje prawne bardzo ograniczały możliwość pracy wolontariuszy. Stad pomysł Miasta, aby Schronisko prowadziła organizacja zajmująca się ochroną zwierząt. Proponuję zakończyć to oskarżanie i przekształcić dyskusję w zachętę do wolontariatu w Schronisku i adoptowania zwierząt ze Schroniska. Pzozdrawiam wszystkich. Tamara Frączkowska (właścicielka psa i kota ze Schroniska) pracownik WGKiOŚ Urzędu Miejskiego w Elblągu rgk@umelblag. pl
(2009.02.03)

info

0  
  0
Schronisko Elbląg NIE leczylo CHORYCH zwierząt. Coż to za okrutna ignorancja twierdzic teraz coś innego. Dawna kierowniczka schroniska na pytania odwiedzajacych oficjalnie twierdzila, że"schronisko na ten cel nie ma pieniedzy"- proszę zapytać!!!!! Koty na kwaranntanach 2 tygodnie przebywalay w klatkach wielkosci klatek dla swinek morskich!!!!! Chore psy były poddawane eutanazji. Prosze jako osoba odpowiedzialna ze ten stan rzeczy sprawdzić czy istnieją jakiekolwiek karty potwierdzające leczenie poszczegolnego psa!!!. Proszę to sprawdzic i dopiero wtedy wypowiadać się. Wolność słowa to jedno, ale tolerancja wobec okrucieństwa i zamykanie oczu na faktyczny stan to inna sprawa. Ileż można udawać???? LUdzie sumienia nie macie?????. Trzeba faktycznie poprosic pracownikow i wolontariuszki aby wypowiedzialy się podpisując wypowiedzi imieniem i nazwiskiem.
ALF-NOW (2009.02.03)

info

0  
  0