69
30.01.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
A mnie nie podoba się samozachwalanie i żebranie nowych właścicieli schroniska. Nie byłabym taka pewna nowej władzy schroniska.
w (2009.01.30)

info

0  
  0
To nie jest SAMOZACHWALANIE. Tekst napisała wolontariuszka, i ma on charakter czysto informacyjny. Powstał dlatego, z e moze wielu udzi nie wie, że dużo rzeczy w schronisku sie zmieniło.
ss.dd (2009.01.30)

info

0  
  0
Dokładnie. .. artykuł powstał w celu uświadomienia i przekonania ludzi, ze w schronisku nie ma tylko psów starych i schorowanych. Panuje stereotyp, że "nie wolno brać psa an kota ze schroniska, bo są chore, stare i brzydkie. BZDURA! Jeżeli nie wierzysz sprawdź i przekonaj się sam. ; )
Vitka (2009.01.30)

info

0  
  0
Mam więcej zaufania do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami niż do jakiegoś tam "Animals"-instytucja udająca, że wszystko robi dobrze(cudowna instytucjo)
w (2009.01.30)

info

0  
  0
Tak. .wcześniej nikt nie mógł pracować jako wolontariusz ww schronisku ponieważ. .. jak to mówiła szefowa schronisko to nie jest miejsce pracy dla wolontariuszy!!!!!
:):):) (2009.01.30)

info

0  
  0
miły w! Powiedxz w takim razie, co TOZ zrobił przez te wszystkie lata dla schroniska? Bo niestety TOŻ elbląski zatwierdzął wszelkie poczyniania byłej pani kierownik jako zadowalajace. Nie patrzac na wysoką umieralnośc, i td. Jełsi masz odmienne zdanie- napisz? Co zrobił dla poprawy losu tych zwierzat.
ss.dd (2009.01.30)

info

0  
  0
Jestem szczęśliwa że w końcu poprawi się w naszym schronisku. ja chętnie zgłosiłabym się na wolantariuszke ale jestem raczej za młoda(14 lat) Będe pomagać jak tylko bede mogła i chętnie oddam stare koce miski i jakieś karmy. Wiem że w tamtych latach zwierzęta żyły w swoich odchodach i w okropnych warunkach. TRZYMAM KCIUKI aby udało się zmienić stan schroniska i polepszyć zdrowie zwierząt oczywiście; )
Aaaapetsa (2009.01.31)

info

0  
  0
Jak bede miała czas to zgłosze sie dna wolontariuszke tyko czy mam tam zadzwonić czy wszystko na miejscu??
SHara (2009.01.31)

info

0  
  0
5 lat temu wzięłam suczkę szczeniaczka 6 tygodniowego. Warunki w jakich przebywała były okropne! Bród, smród, strasznie zimno, była zima. Legowisko mokre a obok stała miska ze starymi skrzydełkami z kurczaka(!). Pies był strasznie zarobaczony( a niby przechodził odrobaczenie i szczepienia). Ledwo przeżył. Gdybym go nie zabrała stamtad napewno by zdechł. ..
(2009.01.31)

info

0  
  0
Myślę, że warto jeszcze raz podkreślić pewne sprawy. Tekst nie napisał przedstawiciel OTOZ Animals a wolontariuszka schroniska w Eblągu. Przebywa tam często. widzi co widzi i wyraża tutaj zdanie na ten temat. Nie zapomijmy, że te zwierzęta cierpią--porzucone. .. To nie są dzikie zwierzęta i każdy jeden z nich tęskni za WłASNYM człowiekiem. Nikt nie jest cudotwórcą. Ale teraz zwierzaki są leczone i leżą na ciepłym sianku. To szczyt marzen każdego wolontariusza:)
ALF-NOW (2009.01.31)

info

0  
  0