UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mam nadzieję, że wszystkie z dyskutująych tu osób pomagają lub wkrótce będą pomagać zwierzętom w elbląskim Schronisku, najlepiej przez znajdowanie dla nich nowych domów. Bardzo łatwo jest anonimowo oskarżać. Schronisiko znam od wielu lat i wiem, że warunki w jakich przebywały tam zwierzęta nie były takie jak są tutaj opisywane. Część psów i wszystkie koty przebywały w ogrzewanych zimą pomieszczeniach. Na wybiegach, gdzie przebywały duże psy, każdy z nich miał swoją (ocieplaną na zimę ) budę. W Schronisku zatrudniony był na stałe lekarz weterynarii i zwierzęta były szczepione, odrobaczane i leczone. Zwierzętom nigdy nie brakowało jedzenia. W 2008r. każda osoba adoptująca psa ze schroniska mogła go poddać bezpłątnemu zabiegowi sterylizacji. Od 2007r. wszystkie psy są znakowane mikroczipem. Niestety nie była możliwa praca wolontariuszy, gdyż Schronisko prowadziło MPO, które jest Spółką Miejską, w związku z czym regulacje prawne bardzo ograniczały możliwość pracy wolontariuszy. Stad pomysł Miasta, aby Schronisko prowadziła organizacja zajmująca się ochroną zwierząt. Proponuję zakończyć to oskarżanie i przekształcić dyskusję w zachętę do wolontariatu w Schronisku i adoptowania zwierząt ze Schroniska. Pzozdrawiam wszystkich. Tamara Frączkowska (właścicielka psa i kota ze Schroniska) pracownik WGKiOŚ Urzędu Miejskiego w Elblągu rgk@umelblag. pl