17
02.10.2008

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Trzeba wejść na "google" i wpisać - jak oszukałem autoradar. I będzie wszystko jasne! Zdjęcie z fotoradaru przychodzi gruba po miesiącu. Jak nie widać Ciebie na tym zdjęciu, to panowie policjanci mogą Cię cmoknąć w pewne miejsce (tzn. tam gdzie brzuch traci swoją szlachetną nazwę!). Trzeba mieć na podorędziu adres jakiegoś kolegi co tom mieszka od kilka lat np. w Anglii lub Szkocji. I mówisz "mundremu" policjantowi, że właśmie to chyba ten kolega od Ciebie pożyczył autko podczas krótkiego pobytu w kraju, ale dodajesz: "nie jestem pewien, bo mógł też jechać mój kolega, który od 2 lat mieszka w np. Irlandii", chociaż "nie jestem do końca pewien, z uwagi na długi okres czasu od zdjęcia z fotoradaru". Oczywiście też nie znasz dokładne adresów tych "kolegów". Wchodząc na wezwanie pytasz się w jakim charakterze jesteś wezwany: świadka, czy podejrzanego? Gdy policjant coś tam kombiinuje - zawsze możesz odmówić podpisania protokołu przesłuchania itd. etc. Możesz też powiedzieć, że Twój kolega ze Szkocji ma identyczny samochód jak Ty i zrobił Ci kawał z numerem rejestracyjnym. A gdy policjant to zawetuje, to powiedz "mundremu" policjantowi, by pokazał Ci zdjęcie numerunadwozia Twojego autka - w korelacji ze zdjęciem z fotoradaru. Bo numer rejestracyjny - może mieć każdy i każdemu taki "numer" wyciąć! To Tobie muszą udowodnić winę, ale na pewno Ty nie musisz udowadniać swojej niewinności!
lejący cie...m m. na fotoradar (2008.10.02)

info

0  
  0
za to powinni mu z 5 lat dać do odsiadki a za morserstwo ze 2 lata
polskie prawo hi hi (2008.10.02)

info

0  
  0
gdyby wysłał pieniądze przekazem mp. do komendanta straży to pewnie zostałby oskarżony o dawanie łapówek. .. ..
en (2008.10.03)

info

0  
  0
a mnie nic nie dziwi. Rok temu do męża przyszło wezwanie na komendę - źle zaparkował, nie zauważył znaku, a był przed egzaminem. Zwolnił się z pracy, poszedł, przyznał się, że źle zaparkował, dostał mandat 100 zł i zero nr konta itd żeby zapłacić. Minęły 3 miesiące jak dostał orzeczenie z sądu grodzkiego !!!!, że źle zaparkował i ma do zapłaty 100 zł + koszty postępowania sądowego ok. 80 zł. Czy TO nie jest bezsens????? Przyznał się, mógł zapłacić, to nie, zawracali dupę jakimś sądem - o rozprawie nie informując w ogóle, tylko już jak było orzeczenie. Po co ??? To tylko chyba w naszym kraju jest możliwe. .. .
zazula (2008.10.03)

info

0  
  0
zdjecia z fotoradaru na ktorym widac kogos innego niz wlasciciela zawsze mozna krotko skwitowac: hans z hanoweru i kola z kaliningradu. a kto to? znajomi znajomego co im sie auto popsulo po drodze gdizes i wyprosili mnie zebym pozyczyl. .rejestru nie mamy obowiazku prowadzic, pelne prawa do dysponowania swoim mieniem. a ze tym mieniem ktos inny cos zlego mniej lub bardziej zrobil to niech sie martwia organy scigania. w polsce wciaz w dzialalniu jest domniemanie niewinnosci, a nie domniemanie winy
analityk (2008.10.03)

info

0  
  0
no "wyjąłeś mnie to analityk z ust". Niech sobie zafajdane gryzipiórki z sekcji dochodzeniowej RD szukają, jak mają czas i chęć "zgłebianie bezdennej głupoty naszych przepisów o RD". Powodzenia !!!!
lata mnie to i powiewa (2008.10.03)

info

0  
  0
I taki jest Nasz Kraj.
(2008.10.08)

info

0  
  0