17
08.06.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
i przez takich właśnie debili, którzy jak twierdzisz przejeżdżają na "konczącym się zielonym" jest najwięcej wypadków, więc radze pomyśleć
sony TV (2007.06.09)

info

0  
  0
"Kończące się zielone" to pewnie według Ciebie po prostu żółte, które nie jest światłem zezwalającym na kontynuowanie jazdy, chyba że brak jest możliwości bezpiecznego zahamowania. I teraz prosta sprawa: jeśli skuter jedize z prędkością 45 km/h i nie ma możliwości wyhamować, bo żółte zapaliło się gdy był tuż przed skrzyżowaniem, to spokojnie przejedzie. Należy pamiętać, że zielone dla ruchu w kierunku przecinającym zapali się dopiero za parę sekund, zanim ruszą samochody itd, skuter już będzie daleko. Ludzie, przecież w mieście jest ograniczenie do 50 km/h! Dla samochodów też :D To co, wszyscy jesteście poobijani, bo na "kończącym się zielonym" walą w Was samochody nadjeżdżające z boku?? No to brawo... A skutery wszędzie (z nielicznymi wyjątkami) mają fabryczne ograniczenie do około 50 km/h, nie dziwi Was to? Fabryka może dać więcej, a skoro nie daje, jest ku temu jakiś powód. Myślenia nie da się nauczyć, zwłaszcza gdy "mędrkowie" od "kończącego się zielonego" wiedzą wszystko najlepiej i bez myślenia. Po co myśleć, skoro się WIE, prawda?
manna (2007.06.10)

info

0  
  0
haha 10 pkt dla pana manna :D racja i dobrze powiedziane omg... "konczące się zielone" buehhehehe
Qlimax (2007.06.10)

info

0  
  0
I jeszcze do Hugo Viana: przypuszczam, że jesteś młody/młoda i wiatr we włosach nie spowodował jeszcze u Ciebie zapalenia uszu z infekcją mózgu, więc masz jeszcze szansę nauczyć się wielu rzeczy. Ja mam prawo jazdy kat. A od 10 lat, kat. B od roku. Jeździłam naprawdę różnymi pojazdami, z różną prędkością i uwierz mi, nie ma to jak ograniczenie prędkości w niektórych miejscach (miasta, gdzie łażą pijani ludzie, zabłąkane psy, rozbrykane dzieciaki, itp.), i ograniczenie dla niektórych pojazdów, jak np. skutery (nie oszukujmy się, są przeznaczone głównie dla "dzieciaków", poza tym istnieje też coś takiego, jak konstrukcja mniej lub bardziej dostosowana do większych prędkości, ale forum to nie miejsce na wykłady inżynierskie, po prostu skuter to nie odrzutowiec) - jeśli choć raz wywróciłeś/aś się choćby przy niewielkiej prędkości na jednośladzie to wiesz, jakie to aaała. Wszyscy burzą się przeciwko zakazom i nakazom, ale one istnieją tylko dlatego, że na ludziach nie można polegać. Nie można zaufać, że jeden z drugim przejadą grzecznie przez skrzyżowanie nie robiąc drugiemu krzywdy, bo zawsze znajdzie się "mistrz prostego odcinka", który pojedzie nawet na czerwonym. Wyobrażając sobie świat bez ograniczeń, widzę las trupów i morza krwi. Ten rączy 17-latek wiozący swoją starszą, na pewno bardzo fajną koleżankę, dosłownie otarł się o ten świat. Gdyby to jego jeździdło mogło rozpędzić się do setki, na 100% by skorzystał. Daje do myślenia.
manna (2007.06.10)

info

0  
  0
do Hugo Viana a rczej h,, go wie. czlowieku te skutery powinny miec moim zdanie ograniczenie anwet tylko do 30km/h bo nie jest wymagabe na nie prawko a poruszaja sie po ulicach a sciaganie blokad jrest nielegalne i powinhny byc za to amndaty i akry opeuiiezne ewentualnie odebranie koncesji warsztatom ktore to robia niezgodnie z prawem
(2007.06.10)

info

0  
  0
To sam sobie jezdzij 30km/h ja jezdze skuterem 90km/h i mam w dupie jak mnie zatrzymaja mam sportowy tłumik na co mam atesty i nic mi niemoga zrobic.... ;)) takze niech sobie kontroluja... a jak zechce to wsadze sobie cylinder 70cm i ebde latac 120km/h na karcie motorowerowej... i nic niemoga zrobic..
DO Manna (2007.06.14)

info

0  
  0
Ten cylinder to se możesz wsadzić, fakt. Tylu ludzi czeka na przeszczepy...
(2007.06.15)

info

0  
  0