A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ludzie przeciez to jasne.Pomnik postawił sobie okupant w podbitym kraju.Jezeli ten pomnik ma zostac to rownie dobrze powinien stanac pomnik bochaterskich zolnierzy niemieckich poleglych w walce o utrzymanie oswiecimia.Nie dajmy sie zwariowac i niemcy i rosjanie to nasi okupanci i tyle.
Panie Włodku wymowa artykułu jest oczywiście głosem rozsądku, ale dalej twierdze że napisal pan to zbyt pośpiesznie, no ale to raczej zwykły wypadek, nie wiem jak wygląda praca w portelu ale zgaduje że nie ma rozmów redakcyjnych, a takie nieudane teksty są tego ceną.
W całej dyskusji najbardziej irytują głosy że 90% ludzi ta sprawa nie interesuje, i to jest traktowane jako argument, wkurzają mnie też głosy miłośników SLD (to widać w ich wypowiedziach) także bezrefleksyjne. Jest oczywiste że pomnik ma zagwarantowany status nietykalności, no chyba że jednak się okaże że nie jesteśmy eurpejczykami cywilizowanymi tylko tymi drugimi, których zwykło się nazywac homo sovieticusami, oni w odróżnieniu od nas nie organizują mogił ani wlasnym poległym zabitym przez Niemców, ani przez samych siebie, nie wspomne o innych przez nich pomordowanych w róznych lasach - fak to lasy ukraińskie a nie rosyjskie. Nie starajmy się upodabniać do Rosjan, a każde takie pomysły do tego prowadzą.
Zołnierze walczyli pod znakiem gwiazdy czerwonej. Nikt poważny nie odważy się likwidować pomnika upamiętniającego poległych żołnierzy, tylko dlatego, że ma czerwoną gwiazdę. Sądzę, że my Polacy chcielibyśmy żeby groby naszych żołnierzy zdobiły np. krzyże i białe orły. Uażam, ze redakcja troszkę wyskocyzła przed szereg. Natomiast nie ma nadgorliwości w sprawie likwidacji pomnika Janka Krasickiego. To byl pospolity rzezimieszek, komunistyczny "cyngiel", zrzucony na spadochronie z Moskwy, który został postrzelony podczas kłótni o babę. Utrzymywanie tego pomnika jest hańbiące dla wladz miejskich. Wracając do ul Agrykola. Cmentarze wojskowe są miejscami po trosze eksterytorialnymi - stąd postuluję nie likwidować pomnika, zdjąć jedynie czerwoną gwiazde, by nie dominowała nad okolicą, w wersji poziomej - bądź zostawiona tylko na nagrobkach żołnierzy, nie przeszkadzałaby.
myślę, że na dzień dzisiejszy jest o co walczyć /np bezrobocie, bieda/ i tych co zginęli 62 lata temu należy zostawić w spokoju.
Szanowny Panie Włodku Gęsicki! Obaj urodziliśmy się w PRL-u, zdobyliśmy wyższe wykształcenie i mieliśmy ambitną pracę. Jeśli dziś porównuje Pan Polskę Ludową z okupacją niemiecką to znaczy, że propaganda zrobiła Panu wodę z mózgu.
A ten znowu swoje, miłośnik socjalizmu, oczywiście w czambuł potempić tych 40 lat niesposób, ale takie podejście to lekka perwersja, panie lewicki faktem jest że wielu ludzi uzyskało w PRL niezwykły awans spoleczny - dosłownie od swiniopasa do dyrektora, i nie mówię tu o jakiejś patologi, ale o zwyczajnej szansie kształcenia i rozwoju zawodowego, ale cena tego nie była wcale ani piękan ani lekka, opiekuńcze państwo na każdym kroku przypominało ludziom o tym zmuszajac do mniejszych czy większych świńst; faktem też jest, że wielu innych niezwykle wartościowych na studia szans nie mialo, ograniczano ich możliwości itd.
A Krasicki do Kozłóki - won. A propos czy ktoś wie jaki los soptkal Karolka Ś. z pod Zamechu?
Drogi Panie Lewicki, potwierdzam, że ciężką pracą i kosztem wielu wyrzeczeń całej rodziny zdobyłem wyższe wykształcenie za czasów PRL-u. Nie czuję się jednak szczególnie zobowiązany (chociaż mam wrażenie, że sugeruje Pan, że powinienem) , bo potem przez 10 lat te studia odpracowałem w zamian za głodową pensję. Wracając jednak do samych studiów, to czy aby na pewno nauczyły one Pana czytania ze zrozumieniem? Trzeba doprawdy dużo złej woli, żeby znaleźć w tym tekście porównanie PRL-u do okupacji niemieckiej.
przewrażliwiony wszędzie znajdzie to, co chce.. http://www.portel.pl/artykul.php3?id_akt=23683
Przez lata całe, 1 listopada, z córkami odwiedzaliśmy cmentarz na Agrykoli. Zaczynaliśmy od świec przy brzozowym krzyżu (poświęconym tym Polakom, którzy ginęli na bezdrożach Rosji, zarówno tej carskiej, jak i tej sowieckiej), potem na zapomnianym grobie kilkunastu Polaków (jeńców?), którzy zmarli w Elblągu w okresie wojny, był też grób harcerza z powstania warszawskiego, i zwykle na końcu cmentarz żołnierzy sowieckich! Dlaczego oni? Bo na naszej ziemi zginęli! Córkom nie mówiłem o wyzwolicielach, bo nimi nie byli - to byli zdobywcy nowych terenów dla sowieckiego imperium. Po prostu kilkuset ludzi tu pochowano! I tyle, i aż tyle. Czerwona gwiazda? Niech sobie będzie. Ale tylko tu, na sowieckim cmentarzu!
Radzę przejść Odrę w Słubicach. Główna ulica Frankfurtu to Karl-Marx-Strasse. W jej centralnej części jest pomnik Karola Marksa. Wprost z granicy krzyżuje się z ulicą Róży Luksemburg. I... jakoś nikomu to nie przeszkadza...