UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przez lata całe, 1 listopada, z córkami odwiedzaliśmy cmentarz na Agrykoli. Zaczynaliśmy od świec przy brzozowym krzyżu (poświęconym tym Polakom, którzy ginęli na bezdrożach Rosji, zarówno tej carskiej, jak i tej sowieckiej), potem na zapomnianym grobie kilkunastu Polaków (jeńców?), którzy zmarli w Elblągu w okresie wojny, był też grób harcerza z powstania warszawskiego, i zwykle na końcu cmentarz żołnierzy sowieckich! Dlaczego oni? Bo na naszej ziemi zginęli! Córkom nie mówiłem o wyzwolicielach, bo nimi nie byli - to byli zdobywcy nowych terenów dla sowieckiego imperium. Po prostu kilkuset ludzi tu pochowano! I tyle, i aż tyle. Czerwona gwiazda? Niech sobie będzie. Ale tylko tu, na sowieckim cmentarzu!

Antoni Urban

Anuluj