UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A ten znowu swoje, miłośnik socjalizmu, oczywiście w czambuł potempić tych 40 lat niesposób, ale takie podejście to lekka perwersja, panie lewicki faktem jest że wielu ludzi uzyskało w PRL niezwykły awans spoleczny - dosłownie od swiniopasa do dyrektora, i nie mówię tu o jakiejś patologi, ale o zwyczajnej szansie kształcenia i rozwoju zawodowego, ale cena tego nie była wcale ani piękan ani lekka, opiekuńcze państwo na każdym kroku przypominało ludziom o tym zmuszajac do mniejszych czy większych świńst; faktem też jest, że wielu innych niezwykle wartościowych na studia szans nie mialo, ograniczano ich możliwości itd. A Krasicki do Kozłóki - won. A propos czy ktoś wie jaki los soptkal Karolka Ś. z pod Zamechu?