Ale wiało!

18
19.01.2007
Wichura obeszła się z naszym miastem łagodnie. Nie ma większych strat materialnych, żaden elblążanin nie doznał obrażeń - mówi Adam Walczyński, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego UM. Najmocniej wiało między godz. 3.30 a 4.30 - ponad 100 km/h.
Wiatr przewrócił pięć drzew, m.in. obok komendy policji przy ul. Królewieckiej i przy przedszkolu na ul. Mielczarskiego. Uszkodzona została sygnalizacja świetlna przy Alei Grunwaldzkiej i garaż na Zatorzu. Pospadało trochę dachówek, oderwało się parę blach z dachów i rynien - to wszystko. Kłopot mieli też tramwajarze: - Motorniczowie musieli usuwać z torów przeszkody nanoszone przez wiatr. Ale w żaden sposób nie wpłynęło to na punktualność kursowania miejskiej komunikacji - informuje ZKM. Zdecydowanie więcej pracy mają ekipy techniczne Energi. - W Elblągu mieliśmy tylko kilka drobnych awarii. Zdecydowanie gorzej jest w całym rejonie działania naszej firmy [obszar dawnego województwa elbląskiego - MS] - mówi Marek Dymowski, rzecznik elbląskiego oddziału Energi. Apogeum ilości zgłoszeń nastąpiło ok. godz. 4. Bez prądu było wówczas blisko 10 tysięcy odbiorców. Rano, o godz. 8 pozostawało ich 6,5 tysiąca. Mimo silnego wiatru nie ma zagrożenia powodziowego: - Stan wody w rzece Elbląg jest bezpieczny - mówi Adam Walczyński. - Trochę wody nam „ nadmuchało”, bo na Bałtyku jest przecież sztorm. Nie spłynęły jeszcze wody z niedzieli, kiedy też mocno wiało. Ale nie ma żadnego zagrożenia.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
a drzewo które wpadło i powybijało ludziom na Królewieckiej okna to nic?
vi (2007.01.19)

info

0  
  0
"vi" ma rację to co napisaliście to nie wszystko. Jadąc tramwajem wzdłuż ul. Królewieckiej także widziałem brzozę która swoimi gałęziami sięgała po same okna. Na ul. Robotniczej leży kilkumetrowy kawał papy
(2007.01.19)

info

0  
  0
A moja Vektrusia to co ???? Spadł na nią śmierdzący pojemnik na śmieci a wy tu o sygnaligatorze.....
iwonusia (2007.01.19)

info

0  
  0
na szczęście na Królewieckiej nie było strat ale to co stało się póżniej skłania do zastanowienia się nad naszymi polskimi pracusiami. Przyjechała ekipa z piłą łańcuchową co grubsze kawałki wrzucili na samochód gałęzie zostawili na kupie bo gałęzi nikt nie kupi i z tego nie będzie na flaszkę. karcz który został w ziemi zamiast go chociaż przewrócić żeby zakryć dziurę zostawili i teraz będzie straszyć niewiadomo ile czasu, nie mówiąc o wywiezieniu jej na śmietnik. Wszystko jak Polacy robią to jakoś tak na odpieprz byle się nie przemęczyć kasę wziąść a reszta jakoś to będzie. Nikt nie zainteresował się nawet drugą brzozą która stoji obok i wygląda tak samo jak ta co się przewróciła i terz grozi nieszczęściem.
artur (2007.01.19)

info

0  
  0
Pani Mira to jak cos napisze to normalnie padam ze smiechu.
fan (2007.01.19)

info

0  
  0
sprecyzuj o jaka p mira ci chodzi
(2007.01.19)

info

0  
  0
do artura: nie "stoji" tylko stoi i nie "terz" tylko też specjalisto od drzew
podpisek (2007.01.19)

info

0  
  0
to co napisalem podpiskowi nie poscil moderator
artur (2007.01.19)

info

0  
  0
w ktorym miejscu na krolewieckiej?????ja nic nie wiem;)
mieszkanka (2007.01.19)

info

0  
  0
"mieszkanka" na ul. Królewieckiej niedaleko kąpieliska miejskiego
(2007.01.19)

info

0  
  0