UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ma kolega rację.Coś w tym musi być.Doskonale pamiętam sierpień 1980 i wszystko po nim. Najwięcej do powiedzenia mieli wtedy (wmojej branży) najwięksi opierdalacze.Dlatego nigdy nie zostałem członkiem Solidarności. Te głąby nie byli nawet w stanie pojąć słow Papieża,który mówił o solidarności międzyludzkiej.Szczęśliwie wszystko się udało,a dzięki temu,że Jaruzelski nie ma charakteru Pinocheta możemy obchodzić wszelkie rocznice przemian ustrojowych. Wkurza mnie,gdy ci wspaniali bohaterowie dzisiaj się wzajemnie opluwają.Wąłęsa-Kaczyńskich.Inni tjOnyszkiewicz,Frasyniuk bratają się z lewicą przeciw której stawali,a jeszcze inni uznają Grubą krechę. Najwartościowszą Ofiarą i Chwała Im za to po wszech czasy jest krew górników z Wujka. Reszta to karierowicze i samozwańcy. Przykro mi.