A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bo to żaden sport chyba jednak jest bo i co tu pokazywać?
Wyglądało to na zawody amatorów....
Za pływanie w rzece Elbląg mieszkańcowi tego miasta na podstawie przepisów prawa grozi mandat karny. Ale jak jesteś triathlonistą to możesz pływać ile chcesz i mandatu nie dostaniesz. Bo są równi i równiejsi, jak u Orwella.
Porównywanie zorganizowanej imprezy sportowej do indywidualnego wejścia do wody w miejscu objętym zakazem jest po prostu nietrafione. Podczas zawodów są zgody, zabezpieczenie ratownicze i określone procedury. To nie przywilej dla sportowców, tylko różnica między legalnie przygotowanym wydarzeniem a samowolnym korzystaniem z miejsca, gdzie obowiązują ograniczenia.
Sprowadzanie dużego wydarzenia sportowego wyłącznie do zamkniętych ulic jest bardzo krótką perspektywą. Gdyby miasta rezygnowały z imprez, bo przez kilka godzin trzeba zmienić organizację ruchu, nie odbywałyby się żadne maratony, wyścigi czy mistrzostwa. Oczywiście warto poprawiać komunikację i organizację, ale obecność setek zawodników i gości z zagranicy to również promocja, której nie da się osiągnąć samymi kampaniami reklamowymi.