A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
czy to na budowie dewelopera el invest development ?????
Zapraszam na M3 Wojtek Paweł. k i wasiak. k codzien waali w nocha i nic nikt z tym nie robi
Dziękujemy
@Zachar - I tak właśnie wygląda dyskusja z hydrantem.
Nie dziw się „Zdrowie na budowie „ hasło może nie najnowsze, ale nadal obowiązujące
@KapitanSzyderca - Tudzież z tłukiem polnym.
@Kopersa - Bo to nowomoda: "alkohol cie zabija, alkohol zniszczy ci rodzine, alkohol zabierze ci prace, wszyscy rezygnują z alkoholu", tak się teraz o nas "troszczą". ale to nic że tych którzy ten alkohol rzucają i zostają mędrcami zgnoiło by cokolwiek innego: dragi, palenie albo inne uzależnienia. tu nie chodzi o alkohol tylko podatność na uzależnienia w połączeniu z potrzebą ucieczki od rzeczywistości.
Tu chyba wypowiadają się ci co nigdy na budowie nie pracowali. Słuchajcie ja przepracowałem 40 lat jako fachowiec z dyplomem mistrza a piwo do śniadania miałem każdego dnia, tak w Polsce jak i za granicą ! W Wiesbaden budowaliśmy hotel to kierownik budowy sam wysłał kiedy brakowało, mieliśmy trzy skrzynki piwa i każdy mógł dwa dziennie pić razem z kierownictwem, półtora roku z nimi pracowałem i wypadku nie było ! Brzuch mi nie urósł a kondycja pozostała. Nie popieram picia piwa w pracy bo wiem jak potrafią pić jak się pozwoli na jedno ale sztuką jest umieć to spalać pracą a nie naruszeniem na portEl bo wszyscy wiedzą co można a co nie tylko rozumu brak.
No chyba sprzęt się przewrócił niezależnie co było przyczyną. Może operator go przewrócił albo wiatr, ale się przewrócił. Przecinek przed myślnikiem całkiem zbędny. Tak, trudny jest, a filozofów nadmiar.