A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Stałem w kolejce po lody. Nie ma mnie na żadnym zdjęciu. Jest mi po prostu przykro. Lubię być na zdjęciach w mediach publicznych, a jeszcze bardziej lubię być na tych zdjęciach z moimi dziećmi.
GE to firma pogubiona i mocno wyalienowana z miasta. Drzwi otwarte jako rozpaczliwe ocieplanie wizerunku za pomocą dmuchanych zabawek i innych jarmarcznych atrakcji według archaicznego scenariusza jak z czasów ABB Zamech sprzed 30 lat. Nie przykryje to faktu, ze przez minione 10 lat zwolniono stąd jakieś 400 osób. W jednym roku zwalniają 150 osób i zamykają odlewnię, w kolejnym szumnie ogłaszają zatrudnienie 100 osób i celebrują otwarcie zadaszonej wiaty.
Komentowałem kiedyś fotki tej pani, kadrowanie i inne takie..... e, nie ma co się wysilać.
Ja tam także wolę chronić swój wizerunek publiczny. to gdzie jestem to mnie intersuje i nie chce aby ptoem cały swiat to widział i ogladał moja rodzinę czy znajomych, tak samo nie wyraziłbym zgody na publikowanie mojego wizerunku bez mojej zgody w internecie. To jest prawnie chronione, nie wiem dlaczego nikt się nie pytał o zgodę ludzi. to że ktoś gdzies idzie i gdzieś znajduje sie fotograf nie znaczy że ma prawo robic komus sesję zdjęciową i zarabiać na kimś bez jego zdoby. tak samo na imrpezach. straszne czasy, ingerowanie w czyjej życie i bach sprzedaż do sieci, chora mania medió xxi wieku. Nie pozwalam im na to i zawsze każe wykasować!
W świetle prawa polskiego każda osoba ma prawo do ochrony swojego wizerunku. To oznacza, że wykorzystanie zdjęcia kogoś bez jego zgody jest uważane za naruszenie dóbr osobistych
Jeśli ta osoba wytoczy proces cywilny.
Pier.. głupoty jak potłuczony.
Na plakacie reklamowym dzień otwarty w GE jest umieszczona turbina, której tam się nie produkuje. Równie dobrze można było tam umieścić moduł do Space X
Przestarzały park maszynowy, zdekapitalizwoane urządzenia. Podobno one nawet nie są własnością GE tylko jakoś podwynajęte. Zmeczeni i zestresowani ludzie udający entuzjazm, a tak naprawdę każdy zadaje sobie pytanie "ile to jeszcze pociągnie"
Ekspert co nie ma o sprawie żadnego pojęcia