A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
No nie żartuj. Iwonka to Mistrzyni. Pozdrawiam, mat-fiz 2000-2004.
ok:
Sukces ma wielu ojców, niestety prawda taka, ze te dzieciaki non stop chodza na korki, gdyby nauczyciele wiecej czasu poswiecali nauczeniu a nie powiedzeniu tego co maja do powiedzenia to z pewnoscia poziom i brak potrzeby korzystania z korepetycji wyszedl by dzieciakom na dobre.
Ale interes sie kreci. .. bez rachunków: matma, fiza, chemia, angielski i jedziemy!!!!:)))dziwne, ze w innych krajach tego zjawiska nie ma, ale teraz sie rozplywamy nad tym jakia piekna byla ta szkola. .. az sie oslinilem z zachwytu!!!!
jak dziecko jest mondre i inteligentne to nie potrzebuje korepetycji, tak prawda, że korepetycje są dla dzieci słabych intelektualnie
Dawno to było, ale nigdy w latach szkolnych mi nie wchodziła matma do głowy. Nie mam po prostu umysłu do tego i zawsze się męczyłem i regularne korepetycje, które mi pozwalały jedynie się jakoś prześlizgnąć na tych dwójkach. Za to humanistyczne bez problemu. System edukacji jest do zmiany. Słabi z matematyki powinni mieć inne wymogi niż Ci co urodzili się że ścisłym umysłem. Ojciec mówił jak było za jego czasów... Pierwsza lekcja matematyki i nauczyciel do klasy: "Kto chce się czegoś nauczyć niech usiądzie w pierwszych rzędach, a pozostali w ostatnich i niech nie przeszkadzają". To Ci w ostatnich siedzieli, grali w karty i po kryjomu piwo sączyli.
Ło jej moja klasa. Najlepsza. Pozdrowienia dla wszystkich z klasy ogólnej. Fajne czasy i super wspomnienia. Mira to twoja robota?:)
@Absolter - Sądząc po błędach to było bardzo trudno.
@Koreks - Raczej niezbyt MONDRE tłuku.
Legendą II LO to są: profesor Wrodecka i Minkiewicz. Książkę można by napisać :D Kobra też była niezła :D
Ja bym jeszcze chemiczkę Graczyk dorzuciła :)