Likwidacja pogotowia socjalnego przyklepana

126
16.04.2020
Likwidacja pogotowia socjalnego przyklepana
(fot. JK)
11 radnych było „za”, dziewięciu – przeciw, pięciu wstrzymało się od głosu – takie są wyniki głosowania w sprawie likwidacji pogotowia socjalnego przy ul. Królewieckiej. Głosowanie poprzedziła długa dyskusja, która jednak nie zmieniła planów prezydenta Elbląga. Placówka przestanie istnieć po 50 latach działalności. 

Projekt uchwały w sprawie likwidacji pogotowia socjalnego został upubliczniony we wtorek, dwa dni przed nadzwyczajną sesją Rady Miejskiej. Władze miasta przyznały, że ma on związek z wydarzeniami, które miały miejsce w ostatnich kilku tygodniach. O szczegółach opowiedział na sesji Rady Miejskiej wiceprezydent Michał Missan.

- 14 marca otrzymaliśmy polecenie od wojewody, by zabezpieczyć osoby wymagające szczególnego wsparcia podczas pandemii, m.in. przygotować miejsca na zbiorową kwarantannę dla osób bezdomnych. 16 marca prezydent wyznaczył pogotowie socjalne, a konkretnie noclegownię dla bezdomnych. Wszystkich bezdomnych, którzy tutaj dotychczas nocowali przejął dom przy ul. Nowodworskiej – informował Michał Missan. - Dostarczony też został sprzęt ochrony osobistej na wypadek przypadku osoby zakażonej. W nocy z 31 marca na 1 kwietnia służby miejskie otrzymały informację o pracowników pogotowia socjalnego, że nie przyjmą bezdomnego z podejrzeniem zakażenia i jeśli tak się stanie, to oni wychodzą. Z kierownikiem pogotowia nie można było się skontaktować. Ten bezdomny, z tego co mi wiadomo trzeźwy, został przyjęty w hotelu Atletikon, później okazało się, że nie był zakażony, wynik testu był ujemny. Na drugi dzień okazało się, że pan kierownik poszedł na zwolnienie lekarskie, w sumie na zwolnienie poszło 7 z 10 osób z obsługi. 2 kwietnia księgowa poinformowała nas, że nie jest w stanie zabezpieczyć dyżurów w jednostce. Poinformowaliśmy więc policję. Nietrzeźwe osoby są umieszczane w izbie zatrzymań, a na kwarantannę dla osób bezdomnych przeznaczyliśmy salę gimnastyczną byłej szkoły przy ul. Zamkowej, z osobnym wejściem i pomieszczeniami socjalnymi – opowiadał Michał Missan. - Nie wyobrażam sobie, by osoby do tego powołane, mogły odmówić pomocy człowiekowi, który jej potrzebuje.

- To jest rzecz niepojęta – wtórował prezydent Witold Wróblewski. - Przez dwa tygodnie pogotowie socjalne nie funkcjonowało, a tak nie może być. To jak się okazało instytucja teoretyczna. Wszyscy pracują, pomagają – szpitale, domy pomocy społecznej. Każdy się boi zakażenia, ale to nie powód, by instytucja się sama zamknęła.

Przypomnijmy, że pracownicy pogotowia socjalnego twierdzili dzisiaj podczas spotkania z dwójką radnych, że plany prezydenta to zemsta za to, że nie przyjęli tego dnia osoby z podejrzeniem koronawirusa.

- A jak mogliśmy go przyjąć, jak my nie mamy tutaj żadnych zabezpieczeń. Dostaliśmy dwa fartuchy malarskie i kilka maseczek... Zostaliśmy ukarani za to, że chcieliśmy chronić swoje zdrowie. Zrobili z nas nierobów i leni, twierdząc że nie chcemy pracować. Ja pracuję tu od 17 lat, niektórzy koledzy po 30-35 lat, od tego dźwigania pacjentów nie są w stanie funkcjonować bez leków na kręgosłup. Nasza zasadnicza płaca to 1600-1700 złotych netto, do najniższej krajowej dobijamy stażem pracy. Pracujemy świątek, piątek i niedziela. Jesteśmy przygotowani ciężkiej pracy, do rzygowin, wszy i innych rzeczy. Taką pracę wybraliśmy, ale nikt nie potrafi jej docenić, a teraz w dwa tygodnie mamy zniknąć – mówiła nam jedna z pracownic.

Część radnych podczas dzisiejszej sesji apelowała do prezydenta o przełożenie decyzji w sprawie pogotowia socjalnego, by mogły tą tematyką zająć się poszczególne komisje.

- Wszyscy żyjemy w trudnym czasie epidemii. Myślę, że te działania pana prezydenta zostały podjęte zbyt pochopnie, bez konsultacji z Radą Miejską. Zarządzanie miastem nie powinno się opierać na emocjach i pochopnych działaniach, które mogą spowodować poważne skutki społeczne – apelował Marek Pruszak, radny PiS. - Pogotowie socjalne jest oczywiście nieobligatoryjne, ale potrzebne. Pracownicy przez wiele lat pracowali sumiennie, rzetelnie. Zarabiają nędzne pieniądze, pracują ciężko, sam to widziałem, gdy byłem wiceprezydentem. Dlatego apeluję o to, byśmy odłożyli uchwałę w tej formie.

- Czy jeśli ktoś popełnił błąd w pogotowiu, to jest to od razu powód do likwidacji? - pytał Bogusław Tołwiński, radny niezależny. - Nie powinniśmy podejmować takiej decyzji bez wysłuchania tych ludzi. Jak się pochylimy nad tematem, to może się okazać, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Porozmawiajmy, nie podejmujmy decyzji na szybko – apelował Bogusław Tołwiński. A o wprowadzenie planu naprawczego wnioskował radny Piotr Opaczewski.

- Doświadczenia ze współpracy z pogotowiem socjalnym jeszcze jako komendant policji mam pozytywne. Instytucja sama się zlikwidowała, przestając prowadzić działalność, nie niosąc pomocy – stwierdził z kolei Marek Osik, radny z prezydenckiego klubu. - Zapadły na szybko doraźne decyzje w sprawie organizacji pomocy dla osób, które korzystały z pogotowia socjalnego. I to funkcjonuje. Mamy czas, by przygotować docelowe rozwiązania na czas po epidemii. Prezydent je w odpowiednim momencie przedstawi.

Dyskusja na temat pogotowia socjalnego trwała kilkadziesiąt minut. Radni poprosili nawet o przerwę, by naradzić się przed głosowaniem. Nie było pomyślne dla pracowników pogotowia. 11 osób zagłosowało za likwidacją placówki (Marek Burkhardt, Adam Matwiejczuk, Andrzej Tomczyński, Antoni Czyżyk, Irena Sokołowska, Juliusz Dziewałtowski-Gintowt, Krystyna Urbaniak, Krzysztof Konert, Małgorzata Adamowicz, Marek Kamm, Marek Osik). Przeciw było 9 osób (Bogusław Tołwiński, Halina Sałata, Janusz Hajdukowski, Jolanta Janowska, Jolanta Lisewska, Marek Pruszak, Paweł Kowszyński, Piotr Opaczewski, Rafał Traks). Wstrzymało się pięcioro radnych: Robert Turlej, Wojciech Karpiński, Paweł Fedorczyk, Cezary Balbuza i Monika Dwojakowska.

Jak miasto docelowo planuje rozwiązać problem braku pogotowia socjalnego? - Dzisiaj mamy zastępcze rozwiązanie. Skończy się epidemia, będziemy się zastanawiać, co zrobimy – przyznał Michał Missan.

Pogotowie socjalne przestanie faktycznie istnieć 30 czerwca. Co dalej z pracownikami? - Z pewnością będziemy indywidualnie podchodzić do tych spraw – stwierdził wiceprezydent Missan. A Witold Wróblewski dodał, że miasto wypowiedziało już umowy z sąsiednimi gminami w sprawie świadczenia usług pogotowia socjalnego.

Radny Paweł Fedorczyk, który jest radcą prawnym, zwracał uwagę na ryzyko pozwów sądowych w sprawie zwolnień pracowników. Prezydenci zapewnili, że wszystkie działania podejmują zgodnie z prawem pracy.

Rafał Gruchalski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Żenada... Zlikwidujcie jeszcze urząd miejski. Jak wszystko to wszystko
Rysio285 (2020.04.16)
Ten twór z czasów komuny tyle lat funkcjonował?
(2020.04.16)

info

19  
  47
Proszę o dane osobowe. Kto za, kto przeciw. A ci co się wstrzymali to niech najlepiej złożą mandat radnego. Takich nie potrzebujemy.
(2020.04.16)
Już dawno należało to zlikwidować.
(2020.04.16)
Dzieło zniszczenia Elbląga. Dokonuje się no oczach mieszczan.
Pójdziemy z torbami . (2020.04.16)

info

69  
  6
Obsługa może przecież założyć fundację czy stowarzyszenie i dalej funkcjonować, jednak środki na utrzymanie musi pozyskać gdzie indziej.
(2020.04.16)

info

18  
  24
Super, kto teraz będzie zawszawionym pijakom wyciągał kupy z gaci? Na SOR już sie pewnie cieszą na dodatkową pracę.
xmena (2020.04.16)
Głosowanie za likwidacją Pogotowia Socjalnego: za: A. Tomczyński, A. Matwiejczuk, M. Burkhardt, A. Czyżyk, I. Sokołowska, J. Dziewałtowski-Gintowt, K. Urbaniak, K. Konert, M. Adamowicz, M. Kamm, M. Osik; przeciw: B. Tołwiński, H. Sałata, J. Hajdukowski, J. Janowska, J. Lisewska, M. Pruszak, P. Kowszyński, P. Opaczewski, R. Traks; wstrzymali się: C. Balbuza, M. Dwojakowska, P. Fedorczyk, R. Turlej. Już widzicie kto głosował za i na kogo w przyszłych wyborach nie głosujemy.
(2020.04.16)
Przecież pan Missan powiedział już wczoraj szpitalowi, że Pogotowie Socjalne jest do likwidacji. Wszystko ustalone, bez głosowania radnych. Nikt nie ma prawa głosu.
(2020.04.16)
No to przyszedł świeży, i pokazał wam palec Lichockiej. Co mu prezio każe, to będzie robił, jak wybory 10 maja, "po tru. .. a do celu"
(2020.04.16)

info

36  
  9