Jak wyglądały dostawy obowiązkowe w województwie gdańskim?

19
05.10.2019
Jak wyglądały dostawy obowiązkowe w województwie gdańskim?
Pochód pierwszomajowy w Warszawie, w trakcie planu 6-letniego (fot. Kazimierz Sayse-Tobiczyk [Public domain]/Wikimedia Commons)
W PRL początki obowiązkowych dostaw były związane z wprowadzeniem we wrześniu 1944 r. wojennych świadczeń rzeczowych rolnictwa. W sensie formalnym obejmowały one: 4 zboża, rośliny strączkowe, ziemniaki, rośliny oleiste, siano, słomę i zwierzęta rzeźne, w praktyce egzekwowano tylko świadczenia w zbożu i ziemniakach. Świadczenia zlikwidowano ze względów politycznych w czerwcu 1946 r.

Utrzymujące się trudności związane z zaopatrzeniem w żywność zmusiły władze do wprowadzenia w 1947 r. podatku gruntowego w naturze, który w 1950 r. zastąpiono powszechnym planowym skupem zboża. Realizowana w latach 1948-1956 polityka kolektywizacji rolnictwa i wyniszczenia bogatszych
   i średniozamożnych chłopów doprowadziła do załamania produkcji rolnej. Fakt ten był głównym powodem wprowadzenia w 1951 r. dostaw obowiązkowych ziemniaków, a w 1952 r. zwierząt rzeźnych, mleka i zbóż dla gospodarstw chłopskich i spółdzielni produkcyjnych. Dostawy obowiązkowe gospodarstw chłopskich realizowano zgodnie z klasową polityką państwa. Wyrażało się w silnej progresji obciążeń, zależnej od wielkości gospodarstwa. Osoby zwlekające z dostawami karano (w przyspieszonym trybie) aresztem. Środki pozyskane w wyniku dostawy obowiązkowych, realizowane po cenach ustalonych przez państwo były kierowane na rozwój całej gospodarki, ze szczególnym uwzględnieniem przemysłu ciężkiego.

 

"Zboże oddam wtedy, kiedy będę chciał"

- Kułak Lenkowski z gromady Kalwa pow. Sztum 68 ha posiadający plan dostaw 41 ton został ukarany przez PGRN - 300 zł i mimo tego nie przystąpił w ogóle do dostaw i oświadczył – „zboże oddam wtedy, kiedy będę chciał”. Podkreślić należy, że przykłady oporu kułackiego są dosyć częste bez zajęcia stanowiska ze strony naszego aktywu – stwierdzano w Ocenie przebiegu obowiązkowych dostaw w województwie gdańskim.

 

Dostarczyli ogórki zamiast zboża

- Tow. Formela Wacław Sekretarz POP w gromadzie Glinki, powiat Kwidzyn nie chce dostarczyć zboża twierdząc, że dostarczył ogórki, które winny być zaliczone za zboże, ponadto będąc kowalem nierejestrowanym wszelkie odpłaty za robotę kowalską pobiera zbożem. W stosunku do zalegających w gromadzie kułaków nie zajmuje żadnego stanowiska, będąc przeciw skupowi zboża – czytamy w tym samym dokumencie.

 

W powiecie sztumskim i starogardzkim nie obradowali

- Powołane do sprawowania kierownictwa skupem – Zespół Wojewódzki, Zespoły powiatowe, gminne nie odbywają regularnych i w pełnym składzie posiedzeń, nie śledzą za przebiegiem skupu, a wnioski i postanowienia podejmowane, nie są wykonywane i kontrolowane. Zespół wojewódzki w ciągu 2-ch miesięcy odbył się cztery razy. W powiatach Starogard i Sztum posiedzenia zespołu odbywają się bardzo rzadko i są łączone z posiedzeniami Komisji omłotowo – siewnej. Tak zespołom powiatowym jak i gminnym nie udziela się systematycznej pomocy organizacyjnej, nie omawia się przebiegu stosowania kar dla opornych nie wykonujących dostaw, jak również przebiegu rozpatrywania odwołań – napisano w cytowanej ocenie.

 

Dostawy były odwlekane

- W spółdzielni produkcyjnej Pólko pow. Kwidzyn członkowie twierdza, że zboża nie będziemy młócić i dostarczać. Spółdzielnia będzie się rozwiązywać, nie wychodzą do pracy, powiększają działki przyzagrodowe, które uprawiają. W gminie Nebrowo tegoż powiatu chłopi zwlekają z dostawami szukając różnych sposobów by ukryć stan zbiorów i omłotów i głośno mówią o tym, że i u nas się zmieni tak jak na Węgrzech czy w NRD. Aktywiści gminni: Lewandowski. Macierzyński, Białkowski mówią również o tym przenosząc to do innych oświadczając: „wymiary są za wysokie, niech przyjdzie komisja oszacuje i to co będzie zbywać zabierz”. Tego rodzaju stanowisko jest stawiane celem odwlekania dostaw. Po zbadaniu w tej gromadzie okazało się że wymiary są obliczone prawidłowo i przeszkody dla wykonania planu nie istnieją – napisano w wewnętrznym dokumencie wojewódzkiej organizacji partyjnej w Gdańsku.

 

Aktywista przymusił chłopów

- W gminie Jegłownik Prezydium GRN było przeciwne organizowaniu zebrań gromadzkich w sprawie obowiązkowych dostaw oświadczając, że chłopi i tak nie wykonają swoich zaległości i robienie zebrań jest bezprzedmiotowe. Skierowany na ten teren aktywista z województwa po przeprowadzeniu zebrania w gromadzie Jegłownik spowodował dostawy zboża w 100 % ze strony wszystkich chłopów – podkreślano w cytowanej ocenie.

 

Kar nie będzie?

- Tow. Prokuratorzy nie sprawują nadzoru nad przebiegiem kierowania wniosku o ukaranie ich rozpatrywaniem i orzecznictwem. Wynikiem takiego stanu dyscyplina dostaw została osłabiona i w niektórych powiatach powtarzana jest plotka, że kary za dostawy obowiązkowe nie będą stosowane. W gminie Suchy Dąb powiatu gdańskiego Przewodniczący Prezydium GRN tow. Szarek w rozmowie z aktywistą z województwa powiedział, że nie będzie wnioskował o ukaranie aby się nie narazić, oraz że i tak w zbliżających się wyborach nie zostanie wybrany na przewodniczącego

 

Wnioski do zwrotu

- W pow. Wejherowo Prezydium Powiatowej Rady Narodowej zwróciło bezkrytycznie wnioski sporządzone przez Gminną Radę Narodową w Donimierzu do uzupełnienia nie wyjaśniając wcale przyczyn zwrotu. Wnioski te były sporządzone prawidłowo. Według oświadczenia Przewodniczącego GRN – wnioski zostały zwrócone na wniosek Powiatowego: który nie podał uzasadnienia ich zwrotu. Tak w zbożu, jak również i w żywcu zaniedbuje się systematycznie pracę polityczną, kontrole przebiegu wykonania zobowiązań. Za mało w pracy polityczno-masowej posługujemy się radiowęzłami, błyskawicami i innymi środkami propagandy demaskującymi kułaków ociągających się i niewykonujących dostaw.

 

Za mało tłuszczu w mleku

- Do Powiatowego Zakładu Mleczarskiego w Starogardzie zgłaszają się chłopi, którzy otrzymali upomnienie za dostawę zaległości udowadniając kwitami dostawy i przekroczenie ich planów. Pretensje tego rodzaju wnoszą chłopi w wielu gminach tego regionu. Aparat mleczarski pracuje niekontrolowany popełniając błędy i nadużycia, które zniechęcają dostawców do dostarczania mleka. Gminne Rady Narodowe nie załatwiają bieżąco składanych skarg i zażaleń na przykłady złego badania zawartości tłuszczu w mleku, oszukiwanie itp.
   W gminie Chwaszczyno pow. Wejherowo chłopi wnosili zażalenia o obniżenie zawartości tłuszczu w dostarczanym mleku przez przyjmujących. GRN nie ustosunkowała się do tego, nie przeprowadzono kontroli nie wyciągając żadnego wniosku do powtarzających się przypadków oszustwa w gminie Nebrowo - żona Sekretarza GRN Gzik złożyła podanie o zwolnienie z dostaw mleka z braku krowy. Mąż wymienionej w kilka dni później proponował sprzedaż krowy miejscowym chłopom, zaznaczając, że krowa daje dużo mleka
– napisano w tym samym dokumencie.

 

Aktywiści także zalegali z wpłatami

- Trzeba stwierdzić, że nastąpiła znaczna przerwa w wykonywaniu zobowiązań finansowych przez aktyw gminny i gromadzki bo na przykład w powiecie tczewskim zalega w tej chwili z spłatą należności finansowych 34 członków partii, 14 członków ZSL, 8 sołtysów, 10 radnych na 170 i 7 członków komisji na 63 posiadających gospodarstwa rolne wtedy kiedy w tym samym okresie roku ubiegłego tylko w gminie Godziszewo zalegało 32 członków Partii i 30 członków ZSL, a w gminie Gniew 37 członków Partii. Nie wszędzie jednak nastąpiła poprawa na tym odcinku i wielu powiatach występują poważne zaniedbania jak np. w pow. kwidzyńskim zalega ze spłatą zobowiązań finansowych 61 radnych 54 członków Komisji i 3 sołtysów. W powiecie malborskim 37 radnych, 67 członków Komisji i 22 sołtysów, w pow. wejherowskim 42 radnych, 42 członków komisji i 32 sołtysów. W powiecie elbląskim 43 radnych, 23 członków komisji i 8 sołtysów a nawet zastępca Przewodniczącego Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Żurawcu ob. Barański Stanisław. Są także i w przodujących powiatach jak Lębork zalegający aktywiści i tak np. zalega w tym powiecie 21 radnych, 14 członków Komisji i 11 sołtysów – podkreślono w tej notatce.

 

W gminach nie płacili podatków 

- Jak decydujący wpływ na wykonanie zobowiązań całej gromady ma sprawa regulowania należności przez aktyw może służyć przykład gminy Kałdowo – najgorszej w powiecie malborskim. W gminie tej na 10-ciu zalega 5-ciu sołtysów, na 10-ciu radnych – 5-ciu,10 członków Partii i 14 członków ZSL, i nie jest dziwne, że w gromadzie Cisy na 29 chłopów zalega ze spłatą podatku 28, wtedy kiedy sołtys tej gromady Czarnota Stefan nie zapłacił podatku. Trzeba dodać, że w gminie Kałdowo nie płacą także minimalnego zresztą podatku członkowie spółdzielni produkcyjnych od swych działek przyzagrodowych. I tak np. w gromadzie Grabina na 10 zalega 6 członków, w gromadzie Krożniewo na 39 zalega 38 członków – w gromadzie St. Kościelisko na 30 zalega 26 członków, w gr. Kościeliczki na 32 zalega 29, a w gromadzie Kamień, gdzie jest 14 członków Partii – zalegają wszyscy. W niektórych gromadach nie posiadających zaległości z lat ubiegłych nie zorganizowano zebrań w początkowej fazie w ogóle. Brak wyjaśnień komu i w jakich wypadkach na podstawie Uchwały Rządu wolno stosować ulgi wpłynął hamująco na wykonanie zobowiązań pieniężnych.

 

Wnioski źle rozpatrywane

- Trzeba stwierdzić, że troska Prezydium Gminnej Rady Narodowej, a nawet Prezydium Powiatowych Rad Narodowych o właściwe i terminowe załatwianie podań jest niedostateczne. Jako przykład może posłużyć gm. Puck, gdzie wnioski rozpatrzone niezgodnie z instrukcją Ministerstwa Finansów bez przewodniczącego Komisji, którym jest Przewodniczący Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Wejherowie. Przewodniczący komisji ograniczył się jedynie do przejrzenia i podpisania wniosków w 3 dni po posiedzeniu komisji. W wielu gminach podania chłopów nie są dotychczas rozpatrywane, najczęstszym powodem tego jest niedostateczna praca aparatu podatkowego, który nie potrafił ułożyć właściwego planu posiedzeń Komisji w gminach i zapewnienie udziału w tych posiedzeniach przewodniczącego. Komisji, którymi są członkowie Prezydium PRN. Często Prezydia Gminnych Rad Narodowych doceniając znaczenie Uchwały próbują jak np. w gminie Mątwy Wielkie pow. malborskiego zwołać posiedzenie komisji i rozpatrywać wnioski, lecz Przewodniczący Komisji tow. Morawski członek Prezydium Powiatowej Rady Narodowej nie może znaleźć na to czasu. Podobnie wygląda praca Komisji w powiecie gdańskim, gdzie dotychczas nie rozpatrzono ani jednego wniosku w gminach Drewnica, Łęgowo, Łostowice, Wiślinka, Pruszcz, Marzęcino, Świbno, Stegna, Sztutowo, w wielu wypadkach Komisje odwlekają załatwienie podań nie wiedząc jak mają postąpić – napisano w cytowanym załączniku do protokołu.

 

Omawiano akcję jesienną, siewy, wykopki i obowiązkowe dostawy

- Dotychczasowa realizacja obowiązkowych dostaw i zobowiązań finansowych w naszym województwie jest niedostateczna. W zbożu jak również w innych dostawach posiadamy jeszcze poważne zaległości u chłopów indywidualnych, Spółdzielni, PGR. Komitet Wojewódzki delegował w teren 22 aktywistów, którzy mieli w KP przeprowadzić analizę przyczyn narastania zaległości w obowiązkowych dostawach. W KW i KP odbyły się narady aktywu państwowego i gospodarczego obsłużone przez I-szych Sekretarzy, na których omówiono akcję jesienną, siewy, wykopki i obowiązkowe dostawy. W dniach 23-24 bm. w KG-KZ odbędą się analogiczne narady. Na trzydniowym seminarium w KW członków KG i Sekretarzy KG. Omawia się między innymi sprawę obowiązkowych dostaw i zadań wynikających dla organizacji partyjnych, celem pełnego wykonania obowiązków wobec Państwa.

 

Podczas pisania artykułu skorzystałem z:

- Protokołu nr 43/53 z posiedzenia Egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku odbytego w dniu 23 IX 1953 r.

- Oceny przebiegu obowiązkowych dostaw w województwie gdańskim (załącznik do protokołu).

Źródło: Archiwum Państwowe w Gdańsku (AP Gdańsk) oddział w Gdyni (APO Gdynia), Wojewódzka Instancja Partyjna, Protokoły posiedzeń Egzekutywy KW, wrzesień 1953 r. sygn. 2384/198

Marcin Ślaski (Gdańsk)

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
portel. pl zmiencie logo skróćcie je na prl. pl
(2019.10.05)
O co chodzi w tym komentarzu.
(2019.10.05)
A kiedy odkażanie ulic po manifestacji zocz. .ców z tęczowej zarazy ?
wredny_typ (2019.10.06)
Ty nie jesteś wredny typ. Ty jesteś głupi typ.
(2019.10.06)
Syndrom obecny również w dzisiejszych czasach wśród nadwiślańskiego luda - kułactwo i neoliberalni elityści nie rozumieją, że tylko wspólne i solidarne ponoszenie ciężarów przez obywateli może doprowadzić do wyzwolenia społecznego i gospodarczego postępu, a nie egoistyczna, post-włościańska polityka "co moje, to nie dum!", znana m. in. z postawy Kaźmirza Pawlaka z "Samych swoich". Stąd tak przeciwni są słusznej i potrzebnej progresji podatkowej, zamiast tego wygadując bzdury o "podatku liniowym", który efektywnie w najwyższym wymiarze płacą potem tylko najbiedniejsi, którzy ze swoich marnych dochodów zmuszeni są utrzymywać neoliberalne, nieefektywne i klasistowskie państwo, jakie zafundowali nam po 1989 roku styropianowi "wannabe kapitaliści". PiS to zrozumiał i z tego m. in. powodu utrzymuje wysokie poparcie i wygrywa kolejne wybory, podczas gdy PO i konfratrzy są na najlepszej drodze do samorozwiązania po wyborach. I bardzo dobrze - przebrzmiałe, zacofane, chciwe i zadufane w sobie (samozwańcze:) elity najwyższy czas odesłać na śmietnik historii - równość zwycięży:)
RobertKoliński (2019.10.06)
przeklęte czasy.
(2019.10.06)

info

7  
  3
pis pis pis pis pis.
(2019.10.06)

info

2  
  7
O wystarczy pojechać dzisiaj do Sztumu i okolic, tam żyją bogaci rolnicy i nie ma biedy, bo byli rozumni i przeciwstawili się reformie rolnej.
Zen (2019.10.06)
A jaki to był postęp jak produkcja żywności spadła? Dopiero później komuniści zdali sobie sprawę, że nie pokonają polskich rolników i zrezygnowali z tego poronionego pomysłu kołchozów, bo nie mieliby co jeść i w Rosji też tak uznali, że jak w Polsce przestaną produkować żywność to Związek Radziecki upadnie z głodu, bo oni od nas kradli żywność.
Zen (2019.10.06)
A PO cóż... Oni nie rozumieją co robią, są przeciwko większości inwestycji, które mogą poprawić sytuację Polski. Przez 8 lat rządów nie chcieli wprowadzić sprzedaży bezpośredniej płodów rolnych w rolnictwie, tylko ganiali tych co sprzedawali truskawki czy koper ze swoich ogródków.
Zen (2019.10.06)