Balony królują nad Pasłękiem

18
23.08.2019
Balony królują nad Pasłękiem
Karolina Wilk z Warszawy tuż przed startem (fot. Michał Skroboszewski)
Załogi robią co mogą, szybko. Najpierw należy położyć kosz na trawę, następnie podgrzewane powietrze musi wypełnić powłokę balonu, by całość mogła wzbić się w niebo. Balony jeden za drugim, jak kolorowe ptaki, lecą coraz wyżej. Nie ma strachu? - zastanawiają się obserwatorzy. - Boję się pająków, a nie boję się latać - przyznaje tuż przed startem Karolina Wilk z Warszawy, która dziś (23 sierpnia) pilotowała jeden z balonów biorących udział w zawodach w Pasłęku. Zobacz fotorelację.
Cofnijmy się w czasie. Pierwszej udokumentowanej próby wzniesienia w powietrze balonu wypełnionego gorącym powietrzem, dokonał 8 sierpnia 1709 Bartholomeo Lourenço de Gusmăo (1686–1724), kapelan nadworny portugalskiego króla Jana V. Krok dalej poszli bracia Joseph Michel i Jacques Étienne Montgolfier, którzy w 1783 r. w Annonay dokonali pierwszej udanej próby wzlotu balonu papierowo-płóciennego, napełnionego gorącym powietrzem.
   I dalej jakoś poszło. Dziś loty balonem nie należą do rzadkości, ale zawsze wzbudzają emocje i zainteresowanie. No, bo jak to możliwe, że balon lata? Fizyka tłumaczy: balon unosi się, bo jest lżejszy od powietrza. Powietrze znajdujące się w powłoce balonu po podgrzaniu ma mniejszą gęstość niż powietrze ją otaczające. Dzięki temu jest lżejsze, a to pozwala na uniesienie się w górę. Proste? No, ale sam balon nie poleci. Musi mieć pilota. Ci sprawdzają swoje umiejętności podczas zawodów. Do Pasłęka przyjechało 15 załóg, by wziąć udział w 23. edycji Zawodów Balonowych im. Bogusława Stankiewicza.
   Dziś (23 sierpnia) wieczorem odbył się kolejny start. Załogi uwijały się przy swoich balonach, by jak najszybciej wzbić się w powietrze.
   -  Przygotowanie balonu do startu trwa 15-20 minut - przy takiej właśnie pracy towarzyszyliśmy Karolinie Wilk z Warszawy. Pytania same cisnęły się na usta: Czy to jest bezpieczny sport? - Boję się pająków, a nie boję się latać - odpowiedź krótka i zdecydowana. Zabezpieczenie w gondoli? - Nie. Tu nie ma latania hardcorowego, chociaż są to zawody. Jakie warunki pogodowe są odpowiednie do startu? - Najlepiej by był wiaterek tak, jak teraz. Jest to idealna sytuacja, bo nie będzie nam bujało powłoką - przyznaje.
   Odpowiedzi szybkie i zdecydowane, bo pani Karolina w balonie lata od dziecka.
   - Mama była pilotem, tata sędzią na zawodach. Ja latam, choć też byłam wieloletnim sędzią - przyznaje.
   Są to zawody więc muszą być konkurencje sportowe.
   - Sędzia deklaruje cel, a dziś są wyłożone dwa krzyże na północ i zadaniem pilota jest dolecieć na jeden i drugi cel, i wyrzucić marker, czyli woreczek z piaskiem - wyjaśnia Karolina Wilk.
   Czy to jest trudne zadanie?
Balony królują nad Pasłękiem
Balony wzbijają się w niebo. Coś pięknego! (fot. MS)
- Trzeba wysterować balonem, góra-dół, lecimy zawsze z wiatrem. Przy tej pogodzie jest trochę zabawy, ale my to kochamy.
   Miłość pani Karoliny do balonów jest zrozumiała [tradycje rodzinne], ale czy próbowała też innego latania?
   - Tylko odloty w domu przy dzieciach (śmiech).
   Na koniec pytamy, czego życzyć zawodnikom podczas zawodów: - Dobrego wiatru, wysokich lotów, celnego rzutu markerem i bezpiecznego lądowania - wymienia pilotka z Warszawy.
   Tego życzymy, bo zawody jeszcze trwają. W sobotę (24 sierpnia): w godz. 6-8 (start ul. 11 listopada) i 18.30 – 20 (start ze stadionu). O godz. 21 przewidziano wręczenie nagród i pucharów. Zawody zakończą niedzielne (25 sierpnia) poranne loty treningowe od godz. 6.
   
Agata Janik

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nad Elblągiem "króluje" hałaśliwy latajacy złom. Jak nie staremu tramwajowi hamulce puszczają to od tego warkotu mi puszczają nerwy. Oby ci śmigło odpadło.
(2019.08.24)
Szkoda, że nie mogę popatrzeć :(
(2019.08.24)

info

5  
  0
jak zwykle po fakcie
(2019.08.24)

info

8  
  5
No wiesz co,troche tolerancji,teczowi moga,to pilot nie moze(mnie tez pusxczaja,ale zaciskam zeby I ...)Garbusiarz cyklista
Zbyszek 1 (2019.08.24)
latają nisko nad zabudowaniami tymi trupami bez tłumików aż dzieci boją sie wychodzić na dwór. aby im gromada ptaków osrała szyby tych złomów
Olimpia_ona (2019.08.24)
jak wam nie pasuje Elbląg barany to zawsze można się wyprowadzić
jaśśśśśśśs (2019.08.24)
Dokładnie, cały weekend będą latać tym warczącym złomem. Leć nad pola idioto!
(2019.08.24)
A co wy jacyś lalusie jesteście? Dobrze, że latają, dzieci się boją chyba sobie żarty robisz? Kiedyś to dzieci wierciły w tłumikach swoich rometów ponny i w komarach czy simsonach dziury, żeby głośniej chodziły, a ty gadasz tutaj, że się boją. Ja tam ostatnio widziałem na niebie SU 22 i aż miło było popatrzeć jak huczy na niebie. Bo normalnie nic nie latało ostatnio, a tak to przed katastrofą codziennie latały Migi 29 i było co oglądać.
(2019.08.24)
Smaczku dodaje fakt iż jest to konstrukcja rosyjska, zbudowana w Czechach, zarejestrowana na Węgrzech, lata w Polsce i w Elblagu. .. .a pilotuje go Jacek. .. .napęd turbośmigłowy i wyje jak przystało na tego typu konstrujkcje. .. Propozycja dla pilata. .. większy krąg w strefie. .. ..
nikt21 (2019.08.24)

info

4  
  4
@Zbyszek 1 - pisowe myśli masz zawsze. .. .
(2019.08.24)