A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Koniec czerwca a oni pomidory sadzą. A nie zapomnijcie podlewać bo susza.
To bardzo dobra inicjatywa! Dzisiejsze "miastowe" dzieciaki nie mają bladego pojęcia, jak wygląda krzak pomidora, jak powstaje ziarno, z którego jest mąka do pieczenia chleba. O dojeniu krów nawet nie wspominam, bo - wiadomo - mleko bierze się z butelki albo kartonu w sklepie. .. Sam kilka razy zawiozłem swoje dzieciaki na wieś do dziadków, a i niejeden urlop spędziliśmy w gospodarstwie agroturystycznym albo w stadninie. Uwierzcie mi, dojenie krowy, wyrzucanie gnoju spod świń (!!!) albo wybieranie jaj z kurnika potrafi być dla młodego Człowieka większym przeżyciem, niż kolejny poziom w Diablo albo nowy czołg w znanej grze. Przy okazji nauczycie swoje dzieciaki szacunku dla czyjejś pracy. A tego już nie zmierzy się złotówkami. ..
Bardzo fajny pomysł, tylko nie wiem skąd tylu pesymistów, wiecznie mają z czymś problem. Ładne, estetyczne, a do tego edukują. Pozdrawiam wszystkich grymaszących :)
dzieci nie wiedzą jak wygląda sadzonka pomidora? jesteście głupcami, dzieciaki mają więcej wiadomości niż ich rodzice! ewidentnie jest to rozpusta władz i nie gospodarność włodarzy publicznymi pieniędzmi 15 tys. wydać na rośliny, które nie przetrwają do końca lata, zamiast rabaty kwiatowe posadzić, sadzą warzywa, ciekawe, który badylarz na tym zarobił?
To co promują w parku jest już od dawna, to ogródki działkowe. Tu powinna być skierowana kampania. Ogródki to ozdoba Elbląga, enklawa zieleni, schronienie dla małych zwierząt. Odpoczynek od głośnych ulic.
@oleg - Co do doboru roślin to nawet masz, Szanowny rację - moim skromnym zdaniem, powinny być nasadzone byliny miododajne, by wabić zapylaczy. Przylatywały by motyle, pszczoły, także dzikie, zawisaki i inne. Obok zrobić domki dla owadów, poidełka dla nich i ptaków. Jakieś budki lęgowe dla wróbli i innych, żywopłoty jako granice "parku" i drzewa dla cienia. Jeszcze przydałyby się miejsca na schronienie dla drobiazgu typu żaby, ropuchy (niewidziane od ponad dziesięciu lat), jeże, łasice, kuny itd, itp. To wszystko ŻYJE obok nas, w mieście. Wówczas postawić ławki dla obserwatorów. To lepsze niż telewizja. Aha, tylko żadnych piaskownic dla dzieci i placów zabaw, bo hałas odstraszy zwierzaki. Psy dużo mniej przeszkadzają, jak sobie połażą, ale właściciel MUSI posprzątać, jakby zostało "coś". Takie miejsca są np w Nowym Jorku, nawet w dzielnicach o złej sławie, i jakoś się sprawdzają. Może u nas by się udało. ..
Jeszcze tylko alejki w tym parku by się przydały nowe, bo już coraz ciężej przejść bez potknięcia :(
Amerykańska lewica od dawna postuluje tworzenie tzw. community gardens czyli mini-PGRów, w których ludność danej dzielnicy będzie wspólnie sadzić jadalne rośliny, wspólnie o nie dbać i następnie dzielić się plonami. Okupujący Capitoll Hill w Seattle członkowie Antify postanowili wprowadzić te postulaty w życie.